Power Ranking ZKNBA – 3) It’s all about eighteen!

09/10/2017
Transfery Bostonu Omar Rawlings/Getty Images

Boston Celtics poczynili rewolucyjne wręcz zmiany w składzie, który wygrał Wschód w zeszłym sezonie. Wszystko po to, aby wygrać kolejny, osiemnasty już tytuł w historii organizacji. Teraz ta mieszanka gwiazd i uzdolnionej młodzieży staje do walki z Sami-Wiecie-Kim. Czy dumni Celtowie, wreszcie są gotowi przełamać dominację Króla?

To jak szybko Boston się przebudował jest wręcz fascynujące. W 2013 roku odeszli liderzy zespołu i rozpoczęto nowy rozdział. W 2017 roku awansowali do Finału Wschodu, a w zbliżającym wielkimi krokami sezonie mają ogromną szansę na awans do Finałów i trzech All-Starów w ekipie. Wszystko kręci się wokół następnego tytułu, na który nie mają zamiaru czekać 22 lata jak poprzednio. Czy jednak obecni Celtics mają wszystkie potrzebne elementy? Czy może za rok Danny znów pociągnie za spust i wystrzeli jakiś nowy plan?

Na początek niech pójdzie pierwsza piątka, której nie sposób przewidzieć i która będzie z całą pewnością jedną z częściej zmienianych. Pewni gry w niej są oczywiście Horford, Hayward i Irving, lecz do pozostałych 2 miejsc aspirować będzie 5 zawodników i żaden z nich nie stanowi osłabienia.

Przewidywana pierwsza piątka:

PG: Kyrie Irving

Najgłośniejszy i najbardziej zaskakujący transfer tego lata. Analizowany do tej pory z każdej strony i do momentu meczu otwarcia przeciwko Cavs, ciężko będzie znaleźć coś nowego do dodania w kwestii Uncle Drew w Bostonie. Fakty są takie, że Celtics mają w składzie gracza mistrzowskiego kalibru i czołową „jedynkę” w lidze. A jak pokazały dotychczasowe mecze przedsezonowe, Irving zdaje się całkiem nieźle poruszać w systemie Celtics, który nie pozwala mu tak bardzo dominować piłki. Do tej pory było to jedną z większych wątpliwości wokół tego gracza. Czas prawdziwej próby jednak dopiero przed nim

SG: Jaylen Brown

Początkowo chciałem tu umieścić Marcusa Smarta, co wydawało się naturalnym wyborem. Jednakże Smart w preseason wchodzi z ławki i całkiem prawdopodobne, że właśnie w tej roli, mimo wszystko widzi go trener. Brown w zeszłym roku zasłużył na zaufanie swoją dobrą grą, a w tym roku wygląda na znacznie silniejszego i pewnego zawodnika. Zarówno w Summer League, jak i teraz w preseason prezentuje się lepiej niż w ubiegłym roku. Otoczony takimi graczami, będzie miał dużo wolnego miejsca w tym sezonie, więc oczekuje widocznego progresu.

SF: Gordon Hayward

Wzmocnienie, o którym mówiło się od dawna. Miał być brakującym elementem Celtów w walce o mistrzostwo Wschodu. Jednakże po sytuacji z Irvingiem, Hayward został trochę zepchnięty na drugi plan w dyskusjach o Celtics. A to niedobrze. Gordon rozwinął się w Utah niesamowicie pod opieką coacha Snydera. Jest sprawdzony w roli lidera piątej (tak naprawdę czwartej jak pokazały playoffs) siły Zachodu. Niezwykle inteligentny zawodnik. W Bostonie powraca pod skrzydła trenera z uczelni, zatem możemy się spodziewać jedynie lepszej gry Gordona. Znakomity transfer, który gdzieś w cieniu Irivnga będzie co najmniej równie istotnym gracze co Kyrie.

PF: Marcus Morris

Do tej pory Marcus Morris jeszcze nie wystąpił w barwach Celtics w żadnym spotkaniu preseason. Coach Stevens chce mu dać więcej czasu na poznanie zagrywek drużyny, po tym jak Marcus opuścił początek obozu przygotowawczego. Mimo tego wydaje się być najbezpieczniejszą opcją na ten moment na silnym skrzydle i powinien najczęściej się tam pojawiać w nadchodzącym sezonie. Morris w Detroit dał się poznać jako solidna opcja na skrzydło i w Bostonie również powinien zachować odpowiedni poziom.

C: Al Horford

Pierwsze głośne nazwisko, które zasiliło Boston po odejściu Wielkiej Trójki. Jego ofensywne talenty otworzyły całkowicie nowe rozwiązania przed trenerem Stevensem, szczególnie mowa tutaj o podaniach centra. Horford notował w zeszłym sezonie średnio 5 asyst na mecz, czyli zaledwie niecałą asystę mniej niż Isaiah Thomas, czy nowy nabytek Kyrie Irving. W obliczu nowych transferów, rola Ala zapewne spadnie, lecz zagrożenie rzutem z dystansu czy rozprowadzanie piłek ze środka w jego wykonaniu, przysporzy o konkretny ból głowy niejedną drużynę. Szczególnie przy takich partnerach.

Ławka rezerwowych:

Przy tym składzie Bostonu niezwykle ciężko określić kto będzie grał, a kto siedział i zależeć to będzie głównie od ustawień przeciwnika. Wskazuje to zatem na dobrą ławkę, jeśli są takie możliwości rotacji i tak jest w rzeczywistości. Smart to pitbull w obronie i niesamowity walczak. W ataku idzie mu coraz lepiej choć wirtuozem już nie zostanie. Tatum jest jednym z najbardziej chwalonych chyba rookies z tej klasy (obok Lonzo). Wszyscy chwalą jego walory zarówno obronne, ale przede wszystkim ofensywne. Aron Baynes jest idealnym podkoszowym drwalem, który pomoże Celtom w walce z wyższymi przeciwnikami. Terry Rozier i Shane Larkin będą walczyć o minuty na obwodzie i jako młodzi zawodnicy wciąż mają potencjał, który może się ciekawie rozwinąć.

Coach: Brad Stevens

Mimo młodego wieku jeden z najlepszych w lidze, w tym roku jest moim faworytem do statuetki Trenera Roku. Facet, który dostał za zadanie odbudowę największej drużyny w historii ligi w wieku zaledwie 37 lat i udowodnił, że nie mogło być lepszego wyboru. Regularne postępy, jeśli chodzi o wyniki, ale przede wszystkim budowa znakomitego systemu defensywnego i wykorzystywanie potencjału zawodników do maksimum pokazały, że największym sukcesem transferowym Ainge’a było ściągnięcie trenera, a nie zawodnika.  Teraz Stevens po raz pierwszy w karierze ma do dyspozycji zespół z takim talentem i zobaczymy jak sobie radzi w takich sytuacjach.

5 pytań do:

Jak Kyrie sprawdzi się jako rozgrywający w systemie Celtics?

Pytanie, które zadają sobie wszyscy, bo od tego zależą w dużej mierze losy tego sezonu w Bean Town. Ciężko to przewidzieć. Kyrie do tej pory grał już w drużynie z inteligentnym trenerem i dobrym systemem, lecz było to jedynie jedenaście spotkań w Duke. W NBA będzie to debiut w tej kwestii. Uncle Drew na pewno chce się pokazać i udowodnić światu, że potrafi wygrywać bez LeBrona. Chce udowodnić, że potrafi realizować zagrywki i grać drużynowo, zamiast jeden na jeden. I do tej pory wydaje się być najszczęśliwszym koszykarzem w lidze, co też ma znaczenie. I właśnie z powodu jego radości chęci do gry w Bostonie i całej tej świeżości której nabrał, uważam, że będzie bardziej skory do poświęceń i nauki.

Kto stanie się mentalnym liderem drużyny?

Tyle się mówi na temat Irvinga, że zapomina się o innym wcale nie gorszym zawodniku, który tego lata zasilił drużynę. Gordon Hayward ze względu na swoją grę w mało medialnym Utah, jest często pomijany w dyskusji o czołowych niskich skrzydłowych. I przez te lata w Salt Lake City stał się pełnoprawnym liderem bardzo mocnej drużyny, niejeden raz pokazując, że potrafi pociągnąć drużynę na swoich barkach. To zarzuca się Irvingowi, który choć świetnie gra w końcówkach spotkań, to nie był w stanie poprawić bilansu drużyny bez LeBrona obok. Teraz i Hayward i Kyrie grają razem, w drużynie ze znakomitym systemem, ale któryś z nich będzie musiał stać się głosem w szatni i moim zdaniem, to wcale nie musi być Irving. Bardziej w tej roli widzę Gordona, który po cichu znów poprawi swoją grę.

Czy wejdą do upragnionych Finałów?

Tylko to się liczy w tym momencie. Nie ma znaczenia bilans, kontuzje, czy znakomita chemia w drużynie. Celtics poświęcili pick od Nets (chociaż wciąż mają przecież ten od Lakers), poświęcili krwawiącego na zielono Thomasa. Wysyłają w ten sposób prosty sygnał pt. koniec przebudowy, chcemy wygrać tytuł tu i teraz. To czy mają szansę z Warriors to inna bajka. Detronizacja LeBrona na Wschodzie i zrobienie tego kolejnego kroku w stronę nowego banneru to w tym roku bardzo możliwy scenariusz. Nie stawia się przeciwko LeBronowi, Cavs to wciąż potęga, ale z drugiej strony świetny trener, głośne nazwiska, zdolna młodzież – to może słusznie rozpalać nadzieję na zmianę warty. Ten pojedynek w Finałach Wschodu, może być bardziej analizowany, a z pewnością szerzej dyskutowany, niż Finały NBA 2018.

Co z obroną Celtics?

Stracili Crowdera, Amira Johnsona i przede wszystkim Avery’ego Bradleya. Celtics już w zeszłym roku spadli trochę z obroną w ligowych rankingach i czy teraz po stracie defensywnych graczy ich obrona nie będzie kulawa w starciu z innymi potęgami? Może tak być, że nie będzie to ich najmocniejsza strona. Jednakże Irving nie jest wcale tragicznym obrońcą i na tej pozycji w Bostonie zaliczają progres. Młodzi Brown i Tatum (szczególnie przy swoich długich ramionach) mają potencjał defensywny. Hayward potrafi bronić, pod koszem pojawił się Baynes. Niekoniecznie będzie to czołowa defensywa w lidze, ale dadzą radę nie gorzej niż w ubiegłym roku.

Czy Danny Ainge zaskoczy nas czymś jeszcze?

W przyszłe lato Marcus Smart stanie się zastrzeżonym wolnym agentem. Przy obecnym rynku całkiem możliwe, że ktoś zapłaci za niego wysokie pieniądze. Czy w międzyczasie możemy się spodziewać kolejnego transferu w Bean Town? Czy Ainge zaryzykuje utratę tego zawodnika za darmo w przyszłe lato? Czy może po raz kolejny dokona jakiejś spektakularnej wymiany i wyciągnie za Smarta i powiedzmy pick w drafcie jakiegoś uznanego weterana? Generalnie czy po transferze Thomasa, ktokolwiek w Celtics może czuć się bezpiecznie? Nie można wykluczyć, że gra Bostonu nie od razu będzie piękna i zwycięska, czy wtedy Danny nie wytrzyma i wykona kolejny ruch?

Pozycja w Power Rankingu ZKNBA: 3. (2. na wschodzie)

Ocena: 8,28/10

Kopiuj link do schowka