Popovich: To już ostatnie kroki

02/12/2017
Kawhi Leonard fot. Soobum Im / USA TODAY Sports

San Anonio Spurs są o krok od gry pełnym składem. Ich gwiazda Kawhi Leonard jest coraz bliżej powrotu na parkiet.

W tym sezonie byliśmy już świadkami wielu kontuzji, ale teraz w końcu przyjdzie nam zobaczyć wielki powrót na parkiety. San Antonio Spurs są już bardzo blisko tego, żeby grać swoim najmocniejszym składem. Zgodnie z tym, co powiedział Gregg Popovich w rozmowie z Jeffem McDonaldem z San Antonio Express News, Kawhi jest już razem z drużyną w czasie ich dwumeczowej serii wyjazdowej.

Gwiazda Spurs razem zresztą zespołu uczestniczy już w pełni w treningach – wykonuje wszystkie ćwiczenia i gra na pełnym boisku na kontakcie. Oznacza to, że Kawhi jest już na ostatniej prostej przed swoim debiutem w tym sezonie NBA. Potwierdza to trener Popovich:

To już jego ostatnie kroki. Robi już wszystko to, co robił Tony Parker przed powrotem do gry.”

Oficjalna data powrotu nie jest jeszcze znana – stan zawodnika wciąż jest określony jako „poza grą na czas nieokreślony” a nie „day-to-day”. Można zakładać, że nie zagra jeszcze w niedzielnym meczu z Thunder, który kończy krótką trasę wyjazdową. W przyszłym tygodniu czeka Spurs trzymeczowa seria domowa i kto wie – może wtedy Pop spróbuje powoli wprowadzać swoją gwiazdę na parkiet.

Przypomnijmy, że Spurs od początku sezonu musieli sobie radzić bez dwóch swoich podstawowych zawodników. Jeszcze w czasie ostatnich playoffów kontuzji mięśnia czworogłowego nabawił się właśnie Leonard, a od początku sezonu na boisku trener Popovich nie mógł liczyć także na Tony’ego Parkera.

Obaj zawodnicy wracają jednak stosunkowo szybko, jeśli wziąć pod uwagę planowane daty ich powrotów. Obaj panowie wyprzedzili swoje plany rehabilitacyjne, albo w sztabie Spurs bardzo zachowawczo prognozowano daty powrotu zawodników na parkiet. Kto wie, może chcieli nas miło zaskoczyć.

Mimo braku podstawowych graczy, San Antonio Spurs zaczęli sezon całkiem dobrze. Notują bilans 13-7 i będąc na trzeciej pozycji, tracą 2,5 meczu do prowadzących Rockets i jeden mecz do Warriors, zajmujących drugie miejsce. Z drugiej strony, mają dosyć bezpieczną jak na ten moment przewagę dwóch meczów nad czwartymi Portland Trail Blazers.

Kopiuj link do schowka