Podsumowanie – Tydzień X

05/03/2017
Detroit

Straciłem rachubę już dawno temu, który mamy tydzień sezonu i czy nie przeoczyłem czegoś pisząc te podsumowania. Dlatego dziś mamy „Tydzień X”. Tydzień X to dobry tydzień, to tydzień w którym Twoja drużyna robi dobre rzeczy. A dlaczego na głównym obrazku jest KCP? Zupełnie przypadkowo.

Mecze (Bilans 30-32)

  1. Pistons 120 – 113 OT Blazers
  2. Pistons 86 – 109 Pelicans
  3. Pistons 136 – 106 Sixers

Podsumowanie

  1. Robi się ciekawie i to bardzo. Wschód jest wyrównany, to wiemy od początku sezonu, ale w tabeli zrobił się taki ścisk, że od miejsc 6 do nawet 11 możemy mieć niezłe przetasowania. Możemy cieszyć się z najłatwiejszego terminarza na wschodzie dlatego będąc już na 8 miejscu i mając perspektywę dobrej końcówki sezonu musimy patrzeć na to co przed nami w tabeli i po prostu gonić Pacers i Bulls.
  2. Łatwy terminarz to jedno, ale SVG wprowadza dobre usprawnienia. Dał naprawdę sporo czasu Reggiemu po kontuzji by ten złapał swój rytm, ale jak wiemy to nigdy nie nastąpiło tak naprawdę, a Ish Smith zaczał coraz lepiej prowadzić drużynę. SVG przebąkiwał nawet o możliwej zmianie rozgrywającego w pierwszej piątce, ale ostatecznie skończyło się na zmianie minut na 6-cio minutowe okresy. 6 minut gra Reggie, 6 minut Smith i tak na zmianę. Skoro drużyna z Ishem wcale nie gra gorzej niż z Reggiem (a nawet lepiej), to Van Gundy zaczyna dzielić ich minuty po równo. Ma to na celu lepsze zarządzanie ich energią, przez co mogą po prostu zapieprzać na parkiecie w ataku i w obronie bez przerwy i bez oszczędzania sił, bo z góry wiedzą ile będą jeszcze grać. Efekt w pierwszym meczu z Sixers był naprawdę świetny, co prawda to tylko Sixers ale Jackson, do którego mieliśmy dużo zastrzeżeń ostatnio zagrał bardzo dobrze, również starając się mocno w obronie.
  3. Wyciągamy przegrane mecze i odrabiamy straty. To nie w tym tygodniu, ale jeszcze we wcześniejszym , czy to w meczu z Raptors, Hornets czy ostatnio Blazers. Bardzo to cieszy, dobre drużyny poznaje się po tym czy nie poddają się w trakcie meczu.
  4. Stanley Johnson robi się plusowym graczem w naszej rotacji, mimo tego że rzutowo wciąż jest minusowy. Dobrze broni, do tego naprawdę dużo widzi i nie zamyka się na akcje rzutowe, tylko gdy penetruje pod kosz to częściej by znaleźć partnera na czystej pozycji. Będą z niego ludzie.
  5. SVG mówił o korektach rotacji i wprowadził wyżej opisaną zmianę z rozgrywającymi, ale w meczu z Sixers widzieliśmy jeszcze jedno usprawnienie. W 2 kwarcie wyszedł Reggie Bullock zamiast Baynesa, a rezerwowego centra grał Leuer. Mam szczerze nadzieję, że będzie to trend, jak wszyscy wiecie bardzo chciałbym minut Bullocka w naszej rotacji, a potrzebujemy shootingu jak mało która drużyna. Podejrzewam niestety, że to tylko jednorazowa akcja jako że Sixers grali nisko.
  6. Przed nami tydzień X do potęgi – gramy u siebie z Bulls, później wyjazd do Indiany, by skończyć dwoma meczami u siebie z Cavs i Knicks. Nie trzeba tego powtarzać, że dwa pierwsze mecze robią się po prostu must-winami jeśli chcemy przegonić właśnie te drużyny w tabeli. Cavs u siebie możemy pyknąć przy dobrym meczu (i może odpoczynku kogoś z Cleveland), a Knicks są jak najbardziej do ogrania. Boję się trochę meczu z Pacers, nigdy nie leżą nam u siebie, ale biorę w ciemno wynik 3-1 (z porażką z Cavs). I tylko z tego będziemy zadowoleni.

Kopiuj link do schowka