Podsumowanie – Tydzień 16

13/02/2017
Ish Smith

Mecze (Bilans 26-29)

  1. Pistons 113 – 96 Sixers
  2. Pistons 121 – 102 Lakers
  3. Pistons 92 – 103 Spurs
  4. Pistons 102 – 101 Raptors

Podsumowanie

  1. Przyznam szczerze, że nie oglądałem wszystkich spotkań, a niektóre tylko w części. I to nawet nie dlatego, że nagle zrobiło się u mnie jeszcze gorzej z czasem, po prostu musiałem trochę odpocząć od tej drużyny. Zwłaszcza w momencie, gdy zaczynali być wręcz niemożliwi do oglądania. I co się dzieje? Jeszcze tydzień temu patrząc na ten terminarz chyba 2-2 bralibyśmy w ciemno, a wygraliśmy aż 3 mecze.
  2. Zacznę od najważniejszego dla mnie punktu i bicia się w pierś. Po naprawdę solidnym początku sezonu i kilku świetnych spotkaniach (tuż przed powrotem Reggiego do składu) Ish Smith przeszedł do swojej nominalnej roli rezerwowego i mówiąc krótko zaczął ssać. Za mały, nie ma rzutu, zaczął tracić piłkę, nie napędza ataku tak jak powinien… Przy poprzednim tekście spojrzałem szerzej na skład Pistons i Ish wydawał się być graczem do odstrzału. A teraz gdy znowu dostał większą szansę i więcej minut z powodu fatalnej dyspozycji Jacksona gra znowu świetnie. On naprawdę potrafi robić kilka rzeczy i jest dla niego miejsce w NBA, musi po prostu grać pod swoje mocne strony, a nie dawać się wciągać w grę przeciwnika. Gdy biega i pędzi mamy z tego ogromne korzyści. Dlatego Ish, przepraszam i chcę Cię mieć w Pistons jako rezerwowego PG.
  3. Co do pierwszego PG to jesteśmy myślę już wszyscy zgodni, że Reggie musi odejść. Musi odejść tak bardzo, że będę zadowolony z jakiegokolwiek assetu jaki możemy za niego dostać. Nie wierzę, że SVG tego nie widzi a znając jego historię z pozbywaniem się problemu (aka Josh Smith) mam nadzieję że znajdzie jakąś wymianę przed trade deadline. To aż niesamowite jak bardzo Reggie spadł w moich oczach, jeszcze rok temu przymykałem oko na jego czasami denerwujący hero ball, ponieważ był TAK dobry gdy mijał obrońcę po zasłonie od Drummonda. Niesamowite, nigdy nie spodziewałbym się że będąc po prostu fanem zawodnika w następnym sezonie będę kibicował jego odejściu. Bye bye Reggie, nie chcemy Cię już tutaj. Przy całym obnażeniu słabości kolektywu Pistons to słabości Reggiego wyszły najbardziej na powierzchnię.
  4. Nasza kolejna „gwiazda” – Drummond. Może problemem nie jest wcale to że Drummond rozwija się za wolno lub przechodzi obok meczu? Może to kibice oczekują od niego po prostu zbyt wiele? Zamiast wieszać na nim psy zastanówmy się jak Drummond może nam pomóc, ponieważ nie wierzę że gdziekolwiek się wybiera. Nawet w meczu z Raptors gdy ssali na parkiecie razem z Jacksonem i grali piach, to po powrocie na parkiet gdy to już Ish Smith był rozgrywającym Drummond wyglądał po prostu dobrze. SVG może powinien mu po prostu zmniejszyć rolę w ataku i w ogóle nie dawać mu piłek w post? Może powinien lekko zmniejszyć mu minuty? Skoro ma problem z energią, to niech skupi się na zasłonach i zbiórkach po obu stronach parkietu, a do tego przyłoży większa uwagę do obrony pomalowanego. Nie mamy tu drugiego Shaqa czy Mourninga, mamy wysoko skaczącego potulnego baranka. I wykorzystajmy to dobrze.
  5. KCP dobrze, że trafił ten rzut z Raptors…Wieszalibyśmy go za jaja teraz za jego powrót do nieregularności, a tak stał się bohaterem. Brawo, jaja ze stali.
  6. Jon Leuer gra o połowę gorzej po kontuzji. Skuteczności nadal nie znalazł, ale stał się też niewidoczny, mniej zbiera. To rezerwowy, potrzebujemy solidnego PFa do pierwszego składu (Ibaka to marzenie)
  7. Reszta pozostaje bez zmian w stosunku do poprzednich tygodni. Tobias Harris jest świetny jako rezerwowy, Marcus Morris ma dobre i złe momenty i jest do wymiany, a Stanley Johnson gra coraz lepiej i lepiej. Maciek jeśli Stanley rzeczywiście skończy ten sezon w S5 Pistons (co wydawało mi sie niemożliwe przed sezonem, jak i jeszcze w trakcie) tak jak przewidywałeś to będę pod mega wrażeniem 😉
  8. Czeka nas już zaraz All-Star weekend, a po nim w końcu trade deadline (23 luty). Do tego czasu gramy już tylko 3 spotkania – dziś będąc w b2b z Bucks u siebie, w środę u siebie z Mavs i właśnie 23 u siebie z Hornets. Dziś może być ciężko z Bucks, ale stracili (niestety) Parkera który nas cisnął, a Middleton jeszcze nie wrócił do pełni formy więc powalczmy o zwycięstwo. Pozostałe 2 to spotkania, które po prostu trzeba wygrywać by piąć się w górę w tabeli. Jesteśmy teraz na równi z Bulls z 7 wynikiem na wschodzie.




Kopiuj link do schowka