Playoffs Blee i nieblee vol. XXI

02/05/2017
PLayoffs

Pierwsza runda za nami. Rozpoczęła się druga ostro i z przytupem. Ci co mieli odpaść już odpadli a faworyci trwają. Pozbyliśmy się ogórów w stylu Indiany, Blazers czy Oklahomy i jedziemy dalej. Zapraszam na kolejne wydanie Blee i nieblee.

Jako, że dziś wtorek – dla niektórych po długim weekendzie dla innych w trakcie i może was odrzucać od alkoholu to polecam jakiś izoton. Tylko czytajcie skład żeby chemii czystej nie pić.

Sponsor serwisu

Kto jeszcze nie obejrzał to polecam:

Znamy już wszystkie pary drugiej rundy. Niespodzianek nie odnotowano. Cavs z Toronto. Spurs z Houston, Warriors z Jazz i Wizards z Celtics.

Typu redakcji tu:

Typy Z Krainy NBA: Warriors – Jazz

Tu:

Typy Z Krainy NBA: Spurs – Rockets

Tu:

Typy Z Krainy NBA: Cavaliers – Raptors

i tu:

Typy Z Krainy NBA: Celtics – Wizards

Russ gdzie mój mózg Westbrook: chciałem coś napiac ale tu jest wszystko, o drużynie bez przyszłości i jej liderze.

Sezon Oklahoma City Thunder w pigułce

Steve Kerr – chory. Oby wyzdrowiał na finały, bo będą jęczeć, że to przez to przegrali.

Zimne prysznice – Boston postanowił pograć w Bulls nie tylko na boisku. Super. Dla tych mięczaków to był prawdziwy szok.

Klub fanów westbrookowania za trzy. Szef dał przykład, a co poniektórzy potrafili być nawet lepsi niż boss. Wiadomo, liczba meczy różna.Szef wszystkich szefów Westbrook – 26,5% w serii z Houston oddał 47 rzutów – śr. 9,8 rzutu/mecz
Irving – 21,9% w serii z Pacers – tylko 32 rzuty oddane – mięczak śr. 8/mecz.
Harden – 24% w serii z Oklahomą i 50 oddanych – śr. 10/mecz
Thomas – 20% w serii z Bulls i 45 oddanych – śr. 7,5 mecz
Beal – 26,4% w serii z Hawks i 53 oddane – śr. 8,8/mecz

Ch. Paul – robił co mógł w serii z Jazz. Średnie z serii 25,3 pkt., 9,9 asysty, 1,7 przechwytu, 2,7 straty, 49,6% z gry, 36,8% za trzy i 87,9% z linii. Mały wielki gracz, ale sam z taką bandą wieśniaków i szklanym Griffinem nie da rady nic ugrać. Mam nadzieje, że zwinie się z LAC w nadchodzące lato. Nic im nie jest winien, a oni bez niego to nie wiem czy do play offs by awansowali, no może z dwa razy z 8 miejsca. Czas się zbierać, aby dać sobie szanse na tytuł. Jeśli zostanie, dołączy do grona kolesi w typie Barkleya, Malone’a, Nasha itp. a szkoda by było. Walka o mistrza ogranicza wybór do kilku drużyn. GSW – he he – nie maja miejsca, kasy i niczego, Cavs – realne, ale mało, Spurs – hmmm, to byłby kosmos. Może jeszcze Boston, ale także mało realne przy Thomasie, Houston – mają Hardena. Nie wiem gdzie ale niech ucieka…

Mike przepłacany Conley – dostał chłopak ustną pochwałę od Popovicha. Stary spryciarz pochwalił przeciwnika, podkreślił, że jest na maksa dobrym koszykarzem i tym samym pochwalił swoich graczy, skoro pokonali kogoś kto jest na maksa dobry to muszą być lepsi. Mike zagrał dobra serię z SAS 24,7 pkt, 7 asyst, 3,3 zbiórki, 48,5% z gry i 44,7% za trzy ale znowu to nie było coś, przed czym klękają narody. Jeden mega mecz i to wszystko. G4 wygrany u siebie 35 pkt, 9 zbiórek, 8 asyst. Było dobrze ale to tylko Memphis i już ich nie ma.

Schroder – także dobra seria z Wizards 24,7 pkt., 7,7 asysty, 2,3 zbiórki, 1 przechwyt, 45,5% z gry i 42,5% za trzy. Czy jest wystarczający na pierwszą opcje na 1 ? 23 lata dopiero, wszystko przed nim. W ekipie na mistrza jeszcze go nie widzę, ale w dobrych średniakach jak najbardziej, a może kiedyś będzie coś więcej. Był pierwszym od 25 lat zawodnikiem Hawks, który zanotował w Po 25 pkt i 10 asyst – ostatnim był Pete pistolet Maravich w 1973 34 pkt. i 10 asyst.

Millsap – sprawdza rynek ale podobno chce zostać w Atlancie. Niezłą serie rozegrał, 24,3 pkt, 9,3 zbiórki, 4,3 asysty. Porządny z niego grajek i to wszystko. Dobrze go mieć, na pewno lepiej niż nie mieć ale to nie jest mega gracz.

Favors – w G7 dał ognia 17 punktów, 11 zbiórek, 8/11 z gry.

Hayward – dobra seria, nawet bardzo dobra. Bez meczu nr 4 gdzie skopała go sraczka miałby średnią 27,1 pkt na mecz. Milusio. I tak było dobrze. 23,7 pkt. 7,3 zbiórki, 2,9 asysty, 46,9% z gry, 44,75 za trzy i 95,6% z linii YEA. No i najważniejsze nie zawodził, lubi presję, nie pęka. Białas dał radę. Zobaczymy co pokaże w starciu z potworem z Oakland.

Boston – zamknęli Bulls w 6 grach, wygrywając cztery ostatnie. He he. Zrobili dokładnie odwrotnie niż zakładałem. Super. Teraz akcja Wizards. Dobrze zaczęli. Złoili Czarodziei bez skrupułów choć po pierwszej kwarcie zapowiadało się odwrotnie. Wiz dawali się okrutnie robić w konia. Zmiany krycia na Thomasie gdy przejmował go Gortat nie mogły się udać i się nie udały. Jechał z Marcinkiem jak z baranem. Jeśli nie spowolnią Thomasa, nie mają szans, ale i to może nie wystarczyć, bo w serii z Bulls nie trafiał z dystansu (miał 20%) a mimo to wygrali.

Thomas – bez jedynki ale z 33. Nie pomogło wybicie zęba. Konus ma wywalone na takie akcje. Nie tędy droga, to go tylko motywuje. Taki typ. 33 pkt., 9 asyst, 1 blok, 47,8% z gry i 45,5% za trzy.

5 – liczba tygodnia:
5– przechwytów Goberta w G5
5 – bloków Thona Makera w G6 w 13 minut.
5 – przechwytów DeMara w G6.

Leonard – w G6 z Grizzlies wygłupił się tą śmieszną próba wymuszenia faulu przy rzucie za trzy. Przyhradenował na całego. Beton.

1 – punkt Goberta w G7 w 13 minut.

0 – bloków Suprs w G6.

Gortat – obudził się w G1 z Bostonem 16 pkt., 13 zbiórek, 4 asysty i 1 blok ale przegrali więc może niech lepiej śpi.

10 – asyst Irvinga dziś z Toronto – WOW.

Giannis – nie ma go już w PO ale warto wspomnieć linijkę z G6. 34 pkt, 9 zbiórek, 3 asysty, 2 bloki, 2 przechwyty, 56,5% z gry i 50% za trzy. Jeszcze nie umie przejmować meczy w taki chamski, ordynarny sposób jak to robią najlepsi ale mam nadzieję, że to przyjdzie z czasem.

3 – bloki Beala w G5. Dobre były. 10 bloków Wiz i 2 Hawks.

Bliźniaki – w G5 Gortat 5 pkt. i 10 zbiórek, Howard 5 pkt. i 10 zbiórek.

Wall – w G6 42 pkt., 8 asyst, 4 przechwyty, 7 strat. Prawdziwy z niego misio.

Houston – odpalili w pierwszym meczu z Spurs na maksa. Włączyli miniguna i skosili Ostrogi przy samej ziemi.

50 rzuconych, 22 trafione 44%. Nice. Do tego 30 asyst, Spurs 19. Nie od dziś wiadomo, ze Spurs nie radzą sobie z taka radosną, ekspresyjną koszykówką. Jeśli Houston utrzymają tę intensywność i przede wszystkim skuteczność to będzie sweep. Dziś SAS dali im grać to co lubią i nie mieli szans. Harden – dobry mecz 14 asyst, 3 straty, 20 pkt, 46,2%z gry i 37,5% za trzy. Mądra gra, nie forsował. Super.

Cavs – również odpalili z Toronto radosną koszykówkę. Pierwsza kwarte pocisnęli w obronie i odskoczyli na 12 punktów. 34 rzuty za trzy, 14 trafionych. LBJ 35 pkt., 10 zbiórek, 4 asysty, 1 przechwyt, 1 blok. 41 minut. Załatwili DeMara w obronie. I na piwko był czas:

LeBron James z piwkiem w ręku w trakcie meczu

Klub Dziurawych Rączek. Coraz mniej graczy w grze więc i klub maleje, ale stali bywalcy nie zawodzą.
5 – Harden, Howard
6 – Millsap
7 – Russ, Wall, Bazemore
8 – Wall

To wszystko na dziś.

Dzięki za poświęcony czas.

Kopiuj link do schowka