Piątkowe Rankingi ZKNBA: Sixth Man

12/01/2018

Nagroda dla najlepszego rezerwowego zawsze jest trudna do przyznania. Finalnie decyduje przeważnie liczba zdobywanych punktów, ale warto wziąć też pod uwagę to, jaki wpływ na grę i wyniki zespołu ma wchodzący z ławki zawodnik. Początek sezonu zwiastował, że ta kategoria będzie niezwykle mocna – niestety zbyt wiele spotkań na ten moment zdążyli rozegrać już Tyreke Evans, Eric Gordon, czy chociażby nawet Kyle Kuzma.

#5 Rudy Gay

Pomimo faktu, że Kwahi Leonard opuszcza masę spotkań, trener Gregg Popovich wzbrania się przed wystawianiem skrzydłowego w wyjściowej piątce – czego trochę się spodziewaliśmy w obliczu urazu lidera Spurs. Spośród 34 rozegranych meczów tylko 5 Rudy Gay rozegrał w pierwszej piątce, a mimo to jest trzecim najlepiej punktującym graczem drużyny (drugim nie licząc Leonarda). W tej chwili niestety jest kontuzjowany – wróci najpewniej wraz z końcem stycznia. Jak do tej pory średnio notował 11,5 punktu i 5,2 zbiórki.

#4 Will Barton

Można powiedzieć, że Barton zalicza tylko puste statystyki – trzeba mu jednak oddać, że zalicza całkiem niezłe statystyki. Od dwóch sezonów zaczął on rzucać w końcu z dystansu, co zwłaszcza przy graczu o jego warunkach fizycznych jest bardzo istotne. Jest zdecydowanie najlepszym punktującym graczem wchodzącym z ławki rezerwowych w swoim zespole. Trudno powiedzieć, żeby miał wpływ na losy całego spotkania, ale Nuggets mogą mu oddać piłkę do izolacji, kiedy nie mają pomysłu na ofensywę. Brak rozgrywającego sprawia, że często tego pomysłu brakuje. Barton notuje średnio 14,5 punktu, 4,8 zbiórki i 4 asysty.

#3 Dwyane Wade

Flash gra zdecydowanie najmniej minut w całej swojej karierze w lidze NBA. W przeciągu tych nieco ponad 20 minut na parkiecie potrafi jednak wciąż być bardzo przydatnym i efektywnym mimo wieku i ograniczeń fizycznych. W osobie Wade’a Cavaliers mają rezerwowego rozgrywającego, którego de facto nie mają. Problemy miewali w tym sezonie z posiadaniem jakiegokolwiek rozgrywającego. Notuje on 5,8 asysty per 36 – najlepszy wynik od bardzo dawna. Średnio na mecz zdobywa 11,1 punktu, 3,8 zbiórki i tyle samo asyst.

#2 Nikola Mirotic

Oczywiście Hiszpan czarnogórskiego pochodzenia przez długi czas był poza grą z powodu kontuzji twarzoczaszki, ale to nie powinno być aż tak istotne – większość meczów rozegrał jako zawodnik wprowadzany z ławki przez Freda Hoiberga. Kiedy tylko wrócił do składu Chicago Bulls, zespół zaczął wygrywać – co jest najlepszą rekomendacją dla zawodnika. Jego pozycja w kontekście nagrody na koniec sezonu może nie być najbezpieczniejsza – istnieje możliwość, że Byki przehandlują go gdzieś,gdzie stanie się zawodnikiem pierwszej piątki.

#1 Lou Williams

Nie ulega wątpliwości, że to Williams jest najlepszym rezerwowym w tym momencie. Los Angeles Clippers mają długą tradycję rezerwowych, którzy potrafili bardzo dużo wnosić na parkiet. Przez pięć sezonów grał tam Jamal Crawford, którego imieniem być może kiedyś zostanie nazwana nagroda Sixth man of The Year. Nigdy jednak Crawford nie brał meczów w swoje ręce w taki sposób jak Williams. Pod nieobecność Griffina przejął on rolę lidera zespołu, grając nieustająco z ławki rezerwowych. Poprowadził on zespół między innymi do zwycięstwa z Golden State Warriors, rzucając obrońcom tytułu 50 punktów. W samym styczniu notuje średnio niesamowite 32,7 punktu, 6 asyst i 43% celności rzutów za trzy. Grając z ławki rezerwowych i rzeczywiście prowadząc zespół do zwycięstw.

Kopiuj link do schowka