Och, naiwności!

28/07/2017

Wiara i nadzieja.

Wspaniałe rzeczy. Śmieszne rzeczy. Nasze rzeczy.

Podobno Polacy jako naród mają zaszczepioną w sobie romantyczną naturę. Ale na pewno nie romantyczną w sensie kwiaty i sonety. Wystarczy o to zapytać naszych kobiet, przez pokolenia karmionych pończochami i goździkami, a teraz czteropakiem „Królewskiego” robionym nad Wisłą na rocznicę znajomości (True story, sam to widziałem). Mamy romantyczną naturę w sensie epoki. Ludzie biegną i krzyczą: „Na wroga! Hurra!”, a nikt nie spyta: „Moment, moment. Ale dokąd? Jakiego wroga?”. Naszą romantyczną naturą jest od zawsze: „Czucie i wiara silniej mówią do mnie niż mędrca szkiełko i oko.” Nie zmieniło się to od 200 lat, ciągle o tym co robimy decyduje czucie i wiara, wrogów tworzymy sobie sami, wśród nas samych, więc jest i na kogo Hurra! i jest w kogo Czuć i Wierzyć. Jedno i drugie bez sensu, ale chuj z tym, kto by się zastanawiał nad sensem? To domena mędrców, jebać mędrców. Ominęliśmy pozytywizm i ominęliśmy powolną ewolucję demokracji w pozostałych krajach. Zmieniło się tylko to, że traumatyczne przeżycia z pierwszej połowy XX wieku zaowocowały wyrżnięciem większości naszych intelektualnych elit, przez co teraz tego mędrca jeszcze pociągniemy chętnie z buta, zwyzywamy od pierdolonych inteligentów i odejdziemy w silnym poczuciu, że nas obraził. Ot, taki kraj, mój piękny kraj.

W tym miejscu już czuję, pewnie Ty też, łatwe przejście do polityki, do tego kto tu jest zły i dlaczego. Serio, mam potrzebę Ci wytłumaczyć swój pogląd na ten temat, tak samo jak Ty będziesz miał zaraz potrzebę mi odpowiedzieć. Jest spora szansa że się zwyzywamy w komentarzach albo zaczniesz mnie szukać na ulicy… Ludzie się obecnie wyzywają nawet o to czy mleko jest zdrowe czy nie, a za poruszenie tematu szczepionek w dowolnym kontekście masz wpierdol pod domem pewniejszy niż za nie napisanie K+M+B na drzwiach. O politykę się możemy pobić bez problemu, ja Ci dam bana, a tu mnie odlajkujesz, to takie proste. Problem w tym, że to nie jest tekst o polityce, a to co z polityki wezmę do tego tekstu, to naiwna wiara protestujących w to, że ludzie którzy im przewodzą rzeczywiście chcą coś zmienić i naiwna wiara zwolenników rządu w to, że ten rząd działa w dobrej wierze. Obie strony konfliktu łączy wiara i naiwność, wszystkich Polaków łączy wiara i naiwność…

Mam wrażenie, że w tym sensie wszyscy kibice, kibice nieracjonalni, to Polacy. Niezależnie od narodowości.

Ech, nie tak dawno cisnąłem kibiców racjonalnych, dumny będąc ze swojej nieracjonalności. Pistons dali tamtemu mnie cegłą w twarz i poprawili z obcasa.

Bo widzisz, sam teraz jako kibic, kibic związany z klubem z miasta mającego większe problemy niż Warszawa, daję się łapać na lep wiary. Wiary w to, że jednak będzie dobrze. I wstydzę się tego i wierzę i się wstydzę.

Pamiętasz moje strzaskane serce? Zostało zaszpachlowane papą z naiwości, utwardzone lekko w ogniu irracjonalnej wiary, i leciutko okute złudną nadzieją. Ta konstrukcja się ledwo trzyma i wyglądała zdecydowanie bardziej solidnie jakieś dwa tygodnie temu. Od razu widać, że to prowizorka i w każdej chwili ostre drzazgi mogą się rozpaść, poranić wszystkich dookoła.

Spójrz na to.

Odkąd serce mi się strzaskało, Luke Kennard okazał się być rewelacyjny. Och, jak dobrze wyglądał w Orlando. Henry Ellenson pokazał progres w ataku… Henry mało znaczy, ale to Luke zaczął składać drzazgi serca mego w kształt przypominający poprzedni.

Chciałem wtedy przepraszać Notoriousa SVG za zwątpienie… ale się wstrzymałem.

Potem SVG oddał pieprzonego Marcusa Morrisa za Contract Year Averego Bradleya i pozwolił odejść KCP. Moje love & hate do MM zasługuje na to żebym coś o nim tu napisał. Sezon ogórkowy jest długi, może się uda (pewnie nie).

Chciałem wtedy przepraszać Notoriousa SVG za zwątpienie… ale znów się wstrzymałem.

Żałowałem utraty assetów w postaci KCP i Baynesa, dopóki nie zorientowałem się, że to tylko otworzy minuty młodym, że mimo utraty wartości na teraz, niewielkiej, to może zwiększyć potencjał na jutro. To wszystko o co prosiłem przed tym offseason.

Chciałem wtedy przepraszać Notoriousa SVG za zwątpienie… ale znów się wstrzymałem.

Dodanie Langstona Gallowaya, wraz z puszczeniem KCP i Morrisa, stało się po wszystkich powyższych ruchach, z dziwnego niezłym posunięciem. Galloway będzie miał swoją rolę w tym teamie i wreszcie Pistons mogą grać lineupami na 3 guardów, co robi już często reszta ligi.

Chciałem wtedy przepraszać Notoriousa SVG za zwątpienie… ale po raz ostatni się wstrzymałem.  

Dawid się nie wstrzymał, Dawid wybaczył. Wybaczcie Dawidowi.

W tym miejscu serducho, posklejane, połatane i okute, tak pełne wiary i nadziei, wyglądało bardzo solidnie. Tęsknię za tymi dwoma godzinami w piątek wieczorem.

Potem zacząłem myśleć.

Teraz tego żałuję.

Żałuję że uwierzyłem, że serce jest całe, że offseason Detroit był bardzo dobry, że wszystko jest w porządku. Żałuję, że dopuściłem sceptyka, który we mnie wyrósł gdy serce pękło. Sceptyk przyszedł i wykopał moją nadzieję i wiarę przez okno, nazwał je naiwnością i serce zaczęło trzeszczeć.

Patrz.

Kto jest rezerwowym centrem w tej drużynie? Boban Niebronjanovic? Jon „większość PF mnie zabija fizycznie” Leuer? Czy Henry Miękki Ellenson? Kto zapewni obronę pod koszem, kiedy Drummond po raz kolejny zawiedzie nadzieje i Robin Lopez będzie go żarł? Kto wyjdzie bronić picki, kiedy Dre stwierdzi, że on pierdoli i nie będzie switchował, mimo że tego chce trener? No kto?

Trzask.

Kto będzie zaczynał mecze jako PF w tej drużynie? Tobias Harris którego uwielbiam, który dobrze broni PFów, ale który wyleciał z piątki w trakcie sezonu, bo przy miękkości Dre, trzeba było dodać fizyczności? Czy Jon Leuer, który wszedł za niego i Pistons wtedy byli źli, a Leuer dobry tylko w fantasy? A może Anthony Tolliver, przenośne działko z dobrym charakterem i małym talentem?

Trzask.

Kto będzie zaczynał mecze jako SF w tej drużynie? Tobias Harris, który jest jednym z najgorszych obrońców na SF jakich widziałem? Czy Stanley Johnson którego kocham, ale któremu SVG ciągle nie ufa? Są tu jakieś alternatywy? Bo chyba nie Reggie Bullock… bez jaj. Sorry Dawid.

Trzask.

Ten fenomenalny Luke Kennard wedle słów SVG miał nawet nie dostawać minut na początku… po co brać gracza do drużyny i nie dawać mu minut, skoro jego jedyną przewagą nad graczami wybranymi po nim, było to, że może „contribute right away”? Zresztą jak znaleźć dla niego minuty na SG, skoro masz tam Bradleya i Gallowaya?

Trzask.

Za Lukiem Kennardem zostali wybrani Bam i Donovan, nawet John.
Bam ze swoją obroną, fenomenalnym dostawaniem się na linię i pozostałymi unikalnymi skillami byłby od pierwszego dnia zmiennikiem Drummonda i mógłby prawdopodobnie grać też minuty jako PF. Kennard będzie siedział na ławce.
Donovan Mitchell może być mega stealem z tego draftu, ma upside najlepszego gracza z draftu, autentycznej gwiazdy… To long shot, ale jest scenariusz w którym tak się dzieje. Czy istnieje taki scenariusz dla Luke’
John Collins wygląda jak wariacja na temat Chrisa Bosha minus obrona. Jest taki scenariusz w którym może stać się nowym Boshem.

Traaach.

Luke Kennard wygląda jak mini-Manu. Odpowiedz sobie szczerze. Czy istnieje scenariusz w którym on staje się dużym Manu? Czy Pistons nie mając potrzeby na żadnej pozycji wybrali gracza z największym dostępnym upsidem? Drugim największym upsidem? Trzecim? Piątym?

TRAAACH.

Uwielbiam Luke’a, ale co kurwa zrobili Pistons?

TRAAAACH.

TRACH!

Konstrukcja się chwieje. Trzymają ją w miejscu trzy myśli:
1. SVG zrobił swoje wymiany, żeby zwolnić miejsce młodym, musiał je po to zrobić.
2. Wymarzony lineup Reggie-Bradley-Stanley-Tobias-Dre wygląda nowocześnie, młodo i ekscytująco.
(Reggie…
Trzask.)
3. Avery Bradley będzie w kontrakt year powinien być super.
(To tylko Avery Bradley….
tycie trzask)

Przychodzi Maciek Kwiatkowski i sprawdza z kopa czy jeszcze serce się trzyma. Pisze w mailu:

„Patrząc na liczbę podobnych PF – Leuer, Tolliver, Ellenson – i 10cm, które oddali w ‚dealu’ KCP->Bradley, to nie podpowiada ‚Stanley będzie starterem’. Mogliby zostać niskim zespołem – 6’3, 6’3, 6’6, 6’8, 7’0 – bez 3pt rzutu na 2,5 pozycji.”

Fuck, ma rację. Size Reggiego się nie liczy bo nie broni. Bradley jest undersized SG, Stanley w najlepszym przypadku ma średni size na SF, a Tobias jest undersized na PF. Mój wymarzony lineup… ojej.

TRZASK.

Maciek jest brutalem. Nie ma dosyć. Widzi że coś trzeszczy, to jeszcze poprawia:

„Myślę, że wspólne granie Reggie’m, Stanley’em i Drummondem może zmniejszać parkiet i nie oddawać tego defensywnie po drugiej stronie. Kluczowe będzie jak wyglądał będzie rzut Johnsona w pre-season, Ale nawet jeśli będzie trafiał, będzie musiał robić to co najmniej 6-8 tygodni, żeby nie schodzili niżej i nie blokowali p/roll RJ/AD. Już widzę piłkę umierającą w rękach Bradley’a, 5 sek. do końca i….”

Damn you Maciek.

TRZASK TRZASK.

Konstrukcja serca trzeszczy na każdym łączeniu. Papa z naiwnej wiary nie utrzyma jej zbyt długo. Boję się, że gdy nadejdzie sezon to wszystko jebnie na widok Reggiego i Drummonda na parkiecie i Stanleya i Kennarda nie wstających z ławki. Boję się, że pozwalając sercu się skleić zrobiłem błąd.

Kurwa, jak ja się boję tego sezonu.

Ale.

Wiesz, serce, sklejone na odwal się, ze sterczącymi drzazgami, po wszystkich kopach od których trzeszczało, po wszystkim co próbowało zniszczyć jego delikatną konstrukcję, ciągle się trzyma.

Gdzieś tam powoli stuka i podpowiada: Pistons skończą sezon na 4 miejscu na Wschodzie… czasem po kroku naprzód jak z sezonu 15/16 trzeba zrobić dwa kroki do tyłu jak w 16/17. Te dwa kroki to rozbieg przed skokiem rok później… To znany scenariusz w NBA. Wierz w SVG. Będzie dobrze. Musi być dobrze. Jeszcze będziesz dumny ze swojej drużyny. Dre w końcu się nauczy, Stanley idzie na przełom, a Reggie był tylko kontuzjowany. Czekaj niecierpliwie…

Głupie naiwne serce.

Jak ja się boję tego sezonu.

Wierzę mu.

Jak ja czekam na ten sezon.

Serducho trzeszczy ale bije.

Nienawidzę się za tę naiwność.

Kocham tę głupią wiarę i nadzieję. To najpiękniejsze w sporcie.

Pik – pik

Mogło być gorzej

Pik-Pik-Puk

To dobre motto dla tej drużyny.

Pik-pik-puk-puk.

Serce bije i powoli przyspiesza.

Jak to możliwe?

Pieprzyć to, będzie dobrze.

Kopiuj link do schowka