O co chodzi z Porzingisem i Clippers?

07/05/2017
Kristaps Porzingis

Knicks to mistrzowie dziwnych wpisów w social media. Kristaps Porzingis ostatnio tweetnął: “LA Clippers 🙂 🙂 🙂 ” i koszykarska blogosfera oszalała…

Wpis Porzingisa został już wykasowany, ale oczywiście nie zatrzymało to lawiny teorii na temat znaczenia tego dziwnego posta…

Oczywiście trudno o bardziej jałową dyskusję, ale trudno też powstrzymać wyobraźnię, gdy wiemy, że Kristaps Porzingis ma dość chaosu w Knicks, Melo jest na wylocie, a Phil Jackson stracił kontakt z rzeczywistością.

Oto moje teorie dotyczące tego wpisu, spisane zanim doczekaliśmy się (o ile w ogóle się doczekamy) wyjaśnienia ze strony KP:

1) Konto zostało zhakowane – najprostsze wytłumaczenie, zdarza się, ale dlaczego właściwie haker miałby pisać “LA Clippers 🙂 🙂 :)” zamiast na przykład “Zen sucks” czy coś…

2) Rąbnął się pracownik od social media – Porzingis ma wsparcie przy prowadzeniu swoich profilów social mediowy, więc dziwny wpis mógł wcale nie być jego autorstwa, co jednak wciąż nie wyjaśnia jego treści, a nawet napędza teorię o zdradzeniu czegoś, co nie jest jeszcze oficjalne…

3) Porzingis z opóźnieniem zareagował na odpadnięcie Clippers z playoffów – bardzo wątpię, chyba Łotwa – gdzie od pewnego czasu przebywa gracz Knicks – nie jest aż tak odcięta od informacji, żeby dowiedział się tego po tygodniu. Nie miałby też wtedy powodu, żeby kasować wpisu. Poza tym w ostatnich dniach nie było żadnych newsów z obozu LAC, które prosiłyby się o jakikolwiek komentarz…

4) Porzingis chce grać w Clippers – nic dziwnego, na pewno miałby tam lepiej niż w Nowym Jorku (nawet jeśli zarzeka się, że kocha miasto i chce grać tylko w MSG), ale żeby od razu trzy uśmieszki?

5) Ktoś powiedział Kristapsowi, że Knicks mogą go oddać do Clippers – ten ktoś mógł Porzingisa wkręcać, albo przekazać plotkę usłyszaną pod drzwiami biura Phila Jacksona. Podobno kluby NBA zasypały Knicks ofertami transferowymi, gdy w eter poszła wiadomość, że Łotysz ostentacyjnie zrezygnował z tradycyjnej pogadanki na koniec sezonu z Philem, więc nic dziwnego jeśli Jax rozmawiał z Dokiem Riversem o potencjalnym transferze. Jeśli jednak Zen Master choć przez sekundę myślał poważnie o jakiejkolwiek ofercie transferowej za KP (nie zawierającej co najmniej KAT’a, Giannisa, Jokicia lub Anthony’ego Davisa), to zasługuje na słuchanie przez resztę życia – a potem jeszcze przez całą wieczność – jak James Dolan gra na flecie rzezańców

6) Ktoś powiedział Kristapsowi, że Melo do Clippers to dogadana sprawa – Clippers to najbardziej logiczny partner transferowy dla chcących się pozbyć swojej największej gwiazdy Knicks. Niestety – JJ Redick, Austin Rivers i Wes Johnson to najlepsze, na co Nowy Jork może liczyć. Od dawna mówi się, że Melo jest się w stanie zgodzić na taką wymianę. Jest jednak za wcześnie, żeby do niej doszło, bo Redick (czy też Blake Griffin jeśli Clippers zaszaleją) musiałby najpierw dogadać z klubem warunki sign-and-trade, ale być może Jackson, Rivers i Melo są już po słowie, o czym właśnie dowiedział się Porzingis. Emocje związane z informacją o stracie dobrego kolegi i mentora mogły sprawić, że nie przemyślał swojego tweeta, który w tej wersji byłby gratulacjami dla klubu pozyskującego Anthony’ego.

Dla mnie najbardziej logiczna jest ostatnia opcja, ale i tak pewnie nigdy nie dowiemy się o co chodziło.

Kopiuj link do schowka