NBA wprowadza Zaza Rule

23/09/2017
Zaza Pchulia zasada Kyle Terada-USA TODAY Sports

Od przyszłego sezonu NBA wprowadza istotne zmiany w sędziowaniu, które mają na celu zarówno usprawnić grę, jak i ograniczyć niebezpieczne dla zdrowia praktyki niektórych graczy.

Pierwszą poważną zmianą jest zasada określana w mediach jako „Zaza Rule”. Nazwa pochodzi oczywiście zachowania gruzińskiego centra w sytuacji z pierwszego meczu Finałów Konferencji 2017, kiedy to Pachulia za blisko podszedł do rzucającego Leonarda, przez co ten wylądował na jego stopie, kończąc w ten sposób swój udział w całej serii. Od nadchodzącego sezonu sędziowie będą mieli możliwość zaliczania takich zachowań jako faul techniczny, lub flagrant foul. Za tą inicjatywę należą się gratulacje, gdyż tak niebezpieczne postępowanie nie tylko często zmienia wynik meczu, ale przede wszystkim jest poważnym zagrożeniem dla zdrowia zawodników. Tym bardziej, że najczęściej jest to celowe zagranie, co przyznał swego czasu Jalen Rose:

„Czy celowo postawiłeś stopę w miejscu w którym Kobe lądował? Nie okłamuj mnie Jalen, nie okłamuj wszystkich”

„Myślę, że zrobiłem to celowo”

„Myślisz, że zrobiłeś to celowo? Nie potrafisz nawet tego przyznać? Nie umiesz powiedzieć „Tak zrobiłem to” tylko myślisz tak?”

„Nie mogę powiedzieć, że to był przypadek”

Sytuacja odnosi się do 2 meczu Finałów NBA 2000, gdzie Jalen zachował się podobnie do Pachulii, co kosztowało Kobe resztę meczu numer 2 i całe 3 spotkanie Finałów, wygrane zresztą przez Indianę.

Druga ważna zmiana dotyczy rozstrzygnięcia, czy dany faul był przy rzucie czy w trakcie gry i można by ją nazwać „Harden Rule”, gdyż to głównie za jego sprawą postanowiono zmienić ten przepis. Mianowicie chodzi o sytuację bardzo często wykorzystywaną właśnie przez gwiazdę Rockets, w której Broda łapał kontakt z obrońcą, zazwyczaj po wysokiej zasłonie, i w momencie odgwizdania faulu oddawał rzut, dzięki czemu sędziowie wyznaczali rzuty osobiste. Faktycznie jednak przewinienie następowało przed rozpoczęciem rzutu. Temu właśnie mają się przyjrzeć bliżej sędziowie i zwrócić uwagę, czy w momencie popełniania faulu zawodnik oddawał rzut, czy zrobił to dopiero po kontakcie.

W tym wypadku cieszy bardzo szybka reakcja ligi na ten nowy sposób wymuszania rzutów, który w zeszłym sezonie nierzadko był wręcz groteskow

Kopiuj link do schowka