Nate Robinson zagra w Libanie

03/08/2018
Nate Robinson

Nate Robinson nie znalazł zatrudnienia w NBA na przyszły sezon. Obrońca podpisał zatem kontrakt w Libanie.

Nate podpisał jednoroczną umowę z zespołem Homenetmen Beirut. Nie jest to pierwsza przygoda filigranowego rozgrywającego z koszykówką za oceanem. Robinson grał już bowiem zarówno w Wenezueli, jak i w Izraelu.

Sponsor serwisu

Jak wiadomo, Nate cały czas próbuje wrócić do NBA. Dlatego w trakcie sezonu ciężko trenował indywidualnie, a później zgodził się dołączyć do ligi BIG3, kierowanej przez Ice Cube’a. Jest tam kapitanem zespołu Tri-State, gdzie gra obok Jermaine’a O’Neala i Amare Stoudemire’a. Za sprawą swoich występów w tych rozgrywkach, Robinson planował zwrócić na siebie uwagę drużyn NBA i wywalczyć chociaż zaproszenie na obóz treningowy. Najwyraźniej plany te zostały już porzucone.

Chociaż Alvin Gentry, trener New Orleans Pelicans, ostatniej drużyny NBA, której koszulkę założył Nate, twierdzi, że powrót wciąż jest możliwy:

“Nie uważam, żeby powrót do NBA był niemożliwy. Jest tak nadzwyczajnym zawodnikiem i daje tyle dobrego drużynie. Myślę, że jest szansa.”

Jakaś szansa jest zawsze. Niestety wiek robi swoje. Ciężko uwierzyć, żeby klub NBA chciał poświęcić miejsce w składzie dla 34-letniego weterana, który jest już 2 pełne sezony poza ligą, a dodatkowo nie odznacza się najlepszymi warunkami fizycznymi. W takim wypadku zostają nam chyba tylko highlighty:

Kopiuj link do schowka