Najbardziej szalone mecze NBA ostatnich 10 lat

08/08/2017
Kevin Durant fot. Getty Images

Na nudę spowodowaną sezonem ogórkowym, proponuję trochę rozrywki, emocji, czyli przedstawię najbardziej szalone, ekscytujące, wyrównane spotkania NBA w ciągu ostatnich 10 lat.

Oczywiście w ciągu 10 lat zostało rozegranych bardzo dużo spotkań w NBA (ok. 15 tysięcy), więc do wyboru było wiele niesamowitych starć, w których działy się rzeczy wręcz nieprawdopodobne. Skupiłem się na meczach, w których sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i do których rozstrzygnięcia potrzeba było więcej niż 48 minut. Gotowi na emocje? No to zaczynamy!

#1

Na początek przedstawię ciekawą historię pojedynków ekip Brooklyn Nets oraz Milwaukee Bucks z sezonu 2014/15. Otóż te 2 drużyny dwukrotnie (z 4 spotkań) w ciągu sezonu rozegrały ze sobą mecze z… trzema dogrywkami. Jest to jedyna taka sytuacja w historii NBA, żeby te same ekipy grały ze sobą dwukrotnie w sezonie spotkania przedłużone o 15 minut. Ze statystycznych ciekawostek: Zaza Pachulia w drugim spotkaniu zanotował 22 punkty, 21 zbiórek i 7 asyst (całe szczęście nie gra tak dla Warriors;)). Zachęcam do obejrzenia skrótu jednego z tych emocjonujących starć:

#2

Przejdźmy teraz do interesującego pojedynku z 1. rundy play-offów 2013 roku między Chicago Bulls a Brooklyn Nets. Mecz numer 4 obfitował w wiele zwrotów akcji i sporo emocji – choć Nets prowadzili różnicą 14 punktów, gdy do końca 4. kwarty zostały 3 minuty, to wtedy Nate Robinson (gracz o wzroście 1,75 m) dał impuls Bulls, którzy odrobili straty, doprowadzając do dogrywki. Jednak na dodatkowych 5 minutach się nie skończyło… Mecz trwał dalej, ponieważ zespoły szły cios za cios i dopiero trzecia dogrywka rozstrzygnęła mecz na korzyść Chicago. Warto obejrzeć końcówkę tego niesamowitego spotkania, które dało Bulls przewagę 3-1 w serii (wygrali 4-2).

#3

Zostajemy przy play-offach, ale zmieniamy ekipy. Pojedynki Memphis i Oklahomy były bardzo emocjonujące w 2011 i 2014 roku – drużyny te rozegrały siedmiomeczowe, wyrównane starcia. Oprócz zaciętej serii jako takiej, poszczególne spotkania dawały dużo rozrywki – w 2011 roku, w meczu nr 3, fani dostali 5 minut koszykówki za darmo, a w meczu nr 4 – aż 15:

3 lata później ekipy te znów stoczyły interesującą rywalizację. W czterech z siedmiu spotkań tej serii mieliśmy doliczony czas gry. Emocji było naprawdę sporo, a także niesamowitych akcji, które doprowadzały do dogrywek:

Ostatecznie to Thunder byli górą w obu seriach, jednak pomiędzy tymi starciami, w 2013 roku, to Grizzlies wyszli zwycięsko z pojedynku z ekipą prowadzoną wówczas przez Westbrooka i Duranta, wygrywając 4-1 (przy jednej dogrywce w tej serii)…

#4

Teraz coś teoretycznie mniej atrakcyjnego, bo spotkanie „tylko” z jedną dodatkową 5-minutową częścią, ale pod względem jakościowym, według mnie, jest to numer 1 z tych wszystkich spotkań. Zachęcam do obejrzenia znakomitego pojedynku strzeleckiego z 2008 roku pomiędzy Vincem Carterem i Chrisem Boshem. Panowie dali niezwykły popis, w tle którego mieliśmy ogromne emocje:

Niesamowity powrót Nets, dla których Carter zdobył ostatnie 12 punktów w 4.kwarcie, w tym 10 punktów w 24 sekundy! Niesamowity! Jednak mimo takiego wyczynu, najbardziej popularnym powrotem w historii NBA jest 13 punktów w 33 sekundy Tracy’ego McGrady’ego… Według mnie bohaterska postawa ówczesnego gracza Nets w jest równie imponująca i należy się wielki szacunek za to osiągnięcie. Właśnie ten wyczyn Vince’a Cartera był dla mnie inspiracją do tego artykułu.

#5

Wracamy do spotkań z trzema dogrywkami a dokładniej do sezonu 2014/15, w którym to San Antonio Spurs rozegrali 2 takie mecze z rzędu. Najpierw stoczyli niesamowity pojedynek z Memphis Grizzlies, który obfitował w wiele ważnych rzutów dających prowadzenie czy remis…

…a 2 dni później, Spurs rozegrali mecz z Portland Trail Blazers. Emocji tam również nie zabrakło, a Damian Lillard trafiał rzuty w najważniejszych momentach i sprawił, że San Antonio przegrało drugi mecz z 3 dogrywkami z rzędu:

Niestety tyle energii i dodatkowej pracy włożonej w pojedynki, a żadnego zwycięstwa nie było… Zabrakło zabójczego instynktu Roberta Horry’ego w końcówkach spotkań?

#6

Wracamy do play-offów i niesamowicie wyrównanej serii Boston Celtics – Chicago Bulls z 2009 roku. W tym siedmiomeczowym boju zaledwie 2 spotkania skończyły się zwycięstwem jakiejś ekipy różnicą większą niż 3 punkty… Dodatkowo w dwóch meczach mieliśmy jedną dogrywkę, w jednym – dwie dodatkowe części gry, a w jeszcze jednym – dodatkowe 15 minut emocji. Co to dużo pisać – po prostu znakomita, emocjonująca rywalizacja, której wszyscy oczekują w play-offach. Mecz numer 6 to kwintesencja niezwykłej walki między tymi ekipami:

#7

Czas na Finały! Choć od 24 lat w finałach nie było meczu z więcej niż jedną dogrywką, to emocji nie brakowało. Wybrałem starcie San Antonio Spurs z Miami Heat z 2013 roku, w którym pojawił się niezwykły rzut Ray’a Allena sprawiający, że to ekipa z Florydy ostatecznie wygrała mistrzostwo NBA:

#8

Na koniec największe szaleństwo. Najbardziej wyrównany mecz minionego sezonu, czyli starcie Atlanty Hawks z New York Knicks. Jest to jedno z 15 spotkań w historii NBA z przynajmniej 4 dogrywkami… emocji i ważnych rzutów wtedy nie zabrakło:

Niewiele brakowało aby w tym meczu doszło do piątej dogrywki, a takich spotkań w historii NBA było bardzo mało – dwukrotnie do wyłowienia zwycięzcy potrzeba było dokładnie 5 dogrywek, a raz – aż sześciu.

W ciągu ostatnich 10 lat były jeszcze dwa inne spotkania z 4 dogrywkami – w 2015 roku Bulls-Pistons, a w 2012 Hawks-Jazz, natomiast od 28 lat NBA czeka na mecz przedłużony o pięć dodatkowych części gry. Czy nadejdzie on w nadchodzącym sezonie? Nie jest to bardzo prawdopodobne, ale jest możliwe. Choć oczywiście – jak widać – nie trzeba aż 5 dogrywek, aby spotkanie było niezapomnianym widowiskiem, które pozostanie w pamięci fanów na długo.

***

Tekst ukazał się pierwotnie na blogu autora, Po prostu NBA

Kopiuj link do schowka