Milwaukee Bucks szykują wymianę

02/12/2017

W ostatnich kilku spotkaniach, gra Milwaukee Bucks w końcu zaczęła wyglądać całkiem nieźle. Wcześniej nie do końca spełniali oni oczekiwania, będąc w tabeli poza czołową ósemką. Ostatnimi zwycięstwami udało im się podbić bilans do poziomu 11-9, dzięki czemu zajmują już szóstą pozycję.

Pozyskanie Erica Bledsoe przyniosło skutki, ale nie od razu. Swoim atletyzmem i zasięgiem ramion wspiera on Bucks w defensywie. Podobną role mógł pełnić Malcolm Brogdon, ale pojawienie się Bledsoe sprawia, że także ławka może liczyć na dobrego po dwóch stronach parkietu rozgrywającego. Na korzyść Brogdona działa jak na razie fakt, że trafia trójki na ponad 40% skuteczności, ale nie jest tak dobry jak Bledsoe w pozostałych rejonach ofensywy.

Utraty Grega Monroe z kolei zespół praktycznie nie odczuł. Nieco ponad sześć punktów z ławki jakie dawał od siebie nie stanowiło o żadnej przewadze. Jeszcze w ubiegłym sezonie potrafił przejmować grę w rezerwowych ustawieniach, ale nie był już specjalnie plusowym zawodnikiem. Bucks nie potrzebują zresztą na pozycji centra lidera ofensywy z ławki. Potrzebują większego ciała w pierwszej piątce. John Henson daje się pokonywać rywalom i gdyby nie obecność Giannisa w obronie z pomocy, pewnie byłoby jeszcze gorzej.

Nie dziwi więc doniesienie Gery Woelfela, reportera Bucks, że zespół z Wisconsin szuka w wymianie jakiegoś środkowego. Thon Maker nie jest jeszcze materiałem na pierwszą piątkę, a John Henson w ogóle nigdy nim nie będzie. Obaj są chudzi jak patyki, co utrudnia czasem defensywę. Dlatego Bucks szukają jakiegoś cielska.

Pierwszym strzałem jest DeAndre Jordan, którego odejście w ramach transferu z Clippers jest przy obecnej sytuacji zespołu dosyć prawdopodobne. Wiedząc, że Clippers mogą chcieć się pozbyć Jordana, nie muszą oferować za niego tak dużo. Bucks muszą też pamiętać, że ten kontrakt kończy się po sezonie i zostawienie go w składzie będzie pewnie niemożliwe – Jordan chce przecież maksymalnej umowy. Doniesienia mówią, że Clippers chcieliby w zamian przynajmniej dwójkę z trójki Middleton, Brogdon, Henson – a może nawet całą trójkę.

To duża cena za niecały jeden sezon Jordana. Być może dałoby się zrobić to z jakimś zapewnieniem, że Jordan przedłuży umowę za rozsądne pieniądze. Może w grę wchodzi opcja sign&trade? Oznaczałoby to, że DeAndre podpisze przedłużenie z Clippers i od razu zostanie wymieniony na swoim długim już kontrakcie. Zestawienie Giannisa i Jordana mogłoby robić wrażenie. Ale czy opłaca się oddawać i Middletona i Brogdona?

Jesli Bucks szukają centra, to oczywiste, że rozmawiają też z Sixers. Bucks mieli konsultować się z zespołem z Pensylwanii w celu ustalenia ceny za Jahlila Okafora. Stanąć miało na drugorundowym picku, co nie jest ceną wygórowaną. Z drugiej jednak strony w Milwaukee woleliby środkowego zorientowanego na grę defensywną, którym Okafor zupełnie nie jest. Ma jednak więcej ciała, którego nie jest tak łatwo przestawić jak Hensona i Makera.

Mówi się też o wymianie po Tysona Chandlera, który po przyjścia Grega Monroe już w ogóle nie ma szans na grę. Tutaj cena też nie powinna być wygórowana, jednak Bucks musieliby zmieścić jakoś 13 milionów które ma zapisane Chandler w kontrakcie. Wysłanie samego kontraktu Johna Hensona mogłoby nie wystarczyć.

Kopiuj link do schowka