Marketingowe kłopoty Kawhi Leonarda

05/03/2018
Kawhi Leonard fot. Soobum Im / USA TODAY Sports

Kawhi Leonard w trakcie najbliższego offseason najprawdopodobniej będzię rozważała przedłużenie kontraktu na maksymalną kwotę. Natomiast jego interesy poza boiskiem nie prezentują się już tak kolorowo, jak twierdzi ESPN, ponieważ jego rozmowy z marką Jordan dotyczące nowej umowy zostały przerwane.

Przedstawiciele Leonarda i Jordan Brand, która jest oddziałem Nike, byli bardzo bliscy finalizacji 4-letniego przedłużenia umowy opiewającego na ponad 20 milionów dolarów. Agenci skrzydłowego Spurs porzucili rozmowy, gdyż doszli do wniosku, że propozycja nie odzwierciedla osiągnięć i pozycji w lidze ich klienta.

Sponsor serwisu

Kawhi osiągnął kolejno drugie i trzecie miejsce w głosowaniu na MVP sezonu regularnego w ostatnich dwóch latach, niestety w tym sezonie zagrał w zaledwie 9 meczach ze względu na kontuzje z którymi zmaga się od zeszłorocznych Playoffs.

Leonard był dwukrotnie wybierany do All-NBA First Team, tyle samo razy został Defensive Player of the Year, a przede wszystkim może pochwalić się tytułem MVP finałów i pierścieniem mistrzowskim, a mimo to zarabia „zaledwie” 500 tys. dolarów rocznie na swoim obecnym kontrakcie reklamowym, co wydaje się kwotą mocną zaniżoną, biorąc pod uwagę do jakiego zawodnika się odnosi.

Nie jest jeszcze jasne czy obie strony zaprzestaną współpracy po 1 października, kiedy to wygasa obecna umowa Kawhi Leonarda. Jeśli do lipca na biurku zawodnika nie pojawi się satysfakcjonująca go oferta, może zacząć sondować rynek, natomiast Jordan Brand ma prawo wyrównać każdą propozycję.

Jordan często proponuje zawodnikom mniejsze kwoty, kusząc ich możliwością reprezentowania legendarnej już marki. Warto zauważyć, że żadna z ich twarzy wśród graczy NBA nie zarabia więcej niż 10 milionów na sezon. Do tej pory najbardziej lukratywną umową jaką zaproponowała firma było niedawne, 10-letnie przedłużenie kontraktu dla Russella Westbrooka.

Dotychczasowa propozycja dla supergwiazdy San Antonio nie obejmowała sygnowanego jego nazwiskiem modelu butów, który znacznie zwiększyłby jej wartość. Takie propozycje dają gigantyczne dochody, ponieważ zwykle zawierają zapis dzięki któremu taki zawodnik pobiera tantiemy od każdej sprzedanej pary z jego nazwiskiem. Nike wydało na rynek ponad dwadzieścia modeli takich butów, tymczasem Jordan Brand jest dużo bardziej rygorystyczny pod względem wyboru nazwisk na ich buty, gdyż takimi może pochwalić się do tej pory jedynie czterech graczy: Carmelo Anthony, Chris Paul, Dwayne Wade oraz Russel Westbrook.

Kopiuj link do schowka