Fultz vs Ball w sprawie “LeBron vs Kobe”

15/08/2017
Markelle Fultz fot. Jennifer Pottheiser/NBAE via Getty Images

Pisaliśmy wczoraj o tym, że Lonzo Ball mimo bycia twarzą Lakers szczerze wyznał, iż uważa LeBrona za lepszego koszykarza niż Kobe. To samo pytanie usłyszał Markelle Fultz ale jego odpowiedź była zupełnie inna.

Markelle Fultz i Lonzo Ball już na zawsze będą wplątywani w jedną narrację i porównywanie do siebie – tak to już jest, gdy grasz na tej samej pozycji i idziesz z numerami 1 i 2 w tym samym drafcie.

Sponsor serwisu

Gdy więc Lonzo Ball zaskoczył wszystkich stawiając LeBrona ponad legendą swojego nowego klubu, wciągnięcie w to Fultza było kwestią czasu. Pytanie padło w czasie rozmowy na antenie Sirius XM NBA Radio, a oto odpowiedź debiutanta Sixers:

Myślę, że Kobe jest lepszy, nie chcę jednak umniejszać zasług LeBrona. Tak naprawdę jednak Kobe jest zaraz za Jordanem. […] Mistrzostwa na pewno są jednym z argumentów, ale sam ogrom pracy, jaką Kobe wykonał jest nieprawdopodobny.

Z tym się nie da kłócić. CV Bryanta jest wyjątkowe: 5 tytułów mistrzowskich, 18 razy w All Star Game, 15 razy w All-NBA, 12 razy w All-Defensive, MVP sezonu 07/08, 2 razy MVP Finałów, 2 razy król strzelców NBA, 33643 punkty zdobyte na przestrzeni 20-letniej kariery.

Fultz chwalił też LeBrona, nazywając go najlepszym graczem ligi i zaznaczając, że jest bliski osiągnięć Bryanta i wciąż powiększa swój dorobek. Dla niego jednak Kobe jest wyżej w hierarchii, przynajmniej w tym momencie.

Zestawienie odpowiedzi tegorocznych debiutantów jest ciekawe nie ze względu na debatę “LeBron vs Kobe”, a ze względu na to, co mówi nam o młodziutkich graczach z Philly i LA. Lonzo Ball to gracz, który przede wszystkim skupia się na dystrybucji piłki i pilnowaniu, aby jego koledzy na dobrej pozycji zawsze dostali ją do rąk – nic dziwnego, że bardziej przemawia do niego wszechstronny styl gry LeBrona. Markelle Fultz to także dobry rozgrywający, ale jednak wyposażony także w mentalność strzelca – nic dziwnego, że wrażenie robi na nim ofensywna dominacja Kobe’ego.

A Wy co sądzicie?

Kopiuj link do schowka