Magiczne niedziele NBA w 2017 roku

10/04/2017
buzz

Praktycznie co tydzień w niedzielę NBA proponuje kilka spotkań o normalnych dla naszej strefy czasowej godzinach (dla Amerykanów są to popołudnia). Czasami te mecze są bardziej ciekawe, czasem mniej, jednak w tym roku są wręcz magiczne. Dlaczego? Wystarczy zobaczyć, ile emocjonujących meczy się odbyło w niedziele w 2017 roku.

Zacznijmy od 1 stycznia: Hawks mierzyli się San Antonio Spurs, którzy nie przegrali z Atlantą od 2010 roku. Jednak tym razem było inaczej – to Hawks wygrali po dogrywce w emocjonującym spotkaniu:

Tydzień później, 8 stycznia, odbyło się znakomite spotkanie pomiędzy Portland Trail Blazers i Detroit Pistons, w którym obie drużyny zafundowały nam dodatkowe 10 minut emocji:

Następne 2 tygodnie stycznia co prawda nie dały nam emocjonującego meczu, jednak mecz Hawks z Knicks 29 stycznia oddał te emocje z nawiązką – w tym meczu byliśmy świadkami 4 dogrywek i wielu zwrotów akcji, ostatecznie skończonych wygraną Atlanty:

5 lutego byliśmy świadkami wzruszającego widowiska – był to ostatni mecz Paula Pierce w Bostonie, zakończony w ten sposób:

Miesiąc później, 5 marca, byliśmy świadkami wielu emocjonujących końcówek. Niedzielę w NBA rozpoczął mecz Hawks, którzy ulegli Pacers po game-winnerze Glenna Robinsona III. Jednak to był dopiero początek emocji tego dnia, bowiem ten dzień obfitował w aż 6 (według NBA – 5, sami oceńcie, policzcie ;)) kluczowych rzutów:

26 marca byliśmy świadkami niesamowitego powrotu Kings w meczu z LA Clippers.

Natomiast w zeszłym tygodniu Cleveland pokonało Indianę po 2 dogrywkach w pierwszym meczu Lance’a Stephensona po powrocie do Pacers:

Wczoraj natomiast dokonały się kolejne cuda: najpierw niesamowity powrót Atlanty, potem Russell Westbrook pozbawił rekordu Oscara Robersona i nadzieji Nuggets na play-offy, a na sam koniec D’Angelo Russell uczcił pamięć babci game-winnerem.

D’Angelo Russell uczcił pamięć babci game-winnerem

Jak widać, niedziele w 2017 roku są wyjątkowe i warto oglądać mecze NBA w tym czasie. Jeśli przy meczach sezonu regularnego mamy tyle emocji, to co nas czeka w play-offach? Na pewno będzie ciekawie i to zapewne nie tylko w niedziele…

Kopiuj link do schowka