LeBron nie przejmuje się wezwaniem Waltona na dywanik

04/11/2018
LBron James JaVale McGee

Czy ktoś oczekiwał, że Lakers będą wygrywać już od startu sezonu? Chyba mało kto – na pewno nie LeBron James, który apeluje o cierpliwość.

Kiedy LeBron przychodził do Los Angeles, wiadomo było, że Lakers czeka znaczny wzrost poziomu sportowego po kilku latach posuchy. Z drugiej strony jednak zdawaliśmy sobie sprawę, że nie od razu będzie z tego zespół na miarę aspiracji mistrzowskich, a cała drużyna zbudowana wokół Jamesa musi się ‘dotrzeć’. W swoich przewidywaniach wszyscy dawaliśmy Lakers spory margines błędu w ich pierwszym lebronowym sezonie. Powszechne były głosy, że na dobrą sprawę dopiero po wakacjach 2019 ten zespół będzie mógł pokazać na co go stać. W swojej cierpliwości i wyrozumiałości zapomnieliśmy jednak, że opinia kibiców wcale nie musi się pokrywać z wizją klubu.

Sponsor serwisu

W pierwszych 10 meczach Lakers mogą liczyć co najwyżej na bilans 5-5 – tylko wtedy, jeśli pokonają dzisiaj Pelicans. Nie jest to wynik, który byłby szczytem marzeń. Tak jak jednak duża część kibiców jest dla zespołu wyrozumiała i czeka na poprawę, tak zarząd chyba nie podziela cierpliwości fanów. Oberwało się już trenerowi Luke’owi Waltonowi. Magic Johnson zaprosił go na rozmowę, w trakcie której – jeśli wierzyć Adrianowi Wojnarowskiemu – skarcił go za słabe wyniki i przekazał, że oczekuje poprawy gry zespołu. Co na to zespół? LeBron James nie dostrzega żadnego problemu – dosłownie. Zapytany o spotkanie Waltona z zarządem i nie najlepszy bilans odpowiedział tak:

“W ogóle mnie to nie martwi, bo nie zwracam na to nawet uwagi, nie słucham tego. Właściwie to nic na ten temat do mnie nie dotarło, więc nie jest to dla nas jakaś wielka sprawa. Wciąż jesteśmy jeszcze na bardzo wczesnym etapie. Już dziś jednak jesteśmy znacznie bardziej zjednoczeni jako drużyna, niż jeszcze kilka tygodni temu. Myślę więc, że za dwa tygodnie od teraz będziemy lepsi niż teraz – a za dwa kolejne tygodnie jeszcze lepsi. Myślę, że każdy mecz, każda trasa wyjazdowa, każda sesja z oglądaniem nagrań, każdy dzień który spędzamy wspólnie będzie sprawiał, że będziemy się coraz lepiej poznawać Musisz po prostu nauczyć się siebie nawzajem i wiedzieć, czego od siebie nawzajem oczekujecie.”

żródło:YouTube/FreeDawkins

“Musimy odkryć sposób, jak możemy wspólnie wyciągnąć z siebie trochę świetnych meczów, czy nawet po prostu dobrych meczów i podnieść trochę liczbę zwycięstw. Bo to jest właśnie biznes, w którym bierzemy udział. [Wygrywanie] To jest jedyna rzecz, którą chcemy robić. Chcemy być tak dobrą drużyną, jak to jest tylko możliwe i wygrywać jak najwięcej meczów.”

Można założyć, że spotkanie Magica z Waltonem przyniosło skutek – odbyło się ono przy bilansie 2-5 – teraz bilans wynosi już 4-5. Lakers zmagają się z tym, z czym często zmagają się nowe zespoły – nie działają jeszcze tak sprawnie jako defensywny system. Ofensywnie Lakers wyglądają całkiem imponująco – z wynikiem 111,3 punktu na sto posiadań są 9. ofensywą w całej NBA. Defensywa z kolei traci 111 punktów na sto posiadań i jest 21. we wskaźniku defensive rating. Ogarnięcie tego nie będzie jednak proste przy tak szybkim tempie gry – Lakers są trzecim najszybciej grającym zespołem w lidze.

Być może właśnie dlatego do Kalifornii już jedzie ze swoją gęstą brodą Tyson Chandler, defensywny specjalista. Tak się składa jednak, że pod koszem Lakers jest już jeden defensywny specjalista – JaVale McGee, który rozgrywa wyjątkowo udany start sezonu. Na chwilę obecną notuje bezsprzecznie najlepsze statystyki w całej swojej karierze – 15,5 punktu, 7,7 zbiórki i niewiarygodne 3,6 bloku, co jest jak na razie najlepszym wynikiem w lidze. Jeszcze kilka sezonów temu 3,6 bloku nie byłoby może aż tak kosmicznym wyczynem – pamiętajmy jednak, że ciężar gry przeniósł się bardzo mocno za obwód i blokowanie rzutów stało się znacznie rzadszym wydarzeniem. Z JaValem McGee na parkiecie rywale rzucają prawie o 14 punktów na sto posiadań mniej. Jeśli Lakers będą w stanie poprawić drużynową defensywę, a JaVale McGee utrzyma poziom, może być bardzo poważnym kandydatem do nagrody dla najlepszego obrońcy.

źródło:YouTube/FreeDawkins

 

Kopiuj link do schowka