LeBron nic nie obiecuje Cavs

04/01/2018
LeBron James Cavaliers Getty Images

Przyszłość LeBrona Jamesa to jeden z najgorętszych tematów w lidze w ostatnich miesiącach. Wszyscy zastanawiają się, czy Król zostanie w Cavs, czy po sezonie nie przedłuży kontraktu z Cleveland i przejdzie do innego zespołu. Jak się okazuje, sam James odmówił wszelkich deklaracji zespołowi Kawalerii.

Tego lata, kiedy ważyły się losy Irvinga, właściciel zespołu Dan Gilbert widząc co się święci, chciał zabezpieczyć sytuację. Cavs pomimo trzech kolejnych awansów do Finałów i zdobycia jednego, historycznego mistrzostwa, byli na skraju rozpadu. Kyrie otwarcie chciał odejść, a sprawa LeBrona jak zwykle była bardzo delikatna. Dlatego Gilbert postanowił spytać LBJ o jego przyszłość.

Sponsor serwisu

Właściciel Kawalerii poprosił zatem swojego najlepszego zawodnika o deklarację, iż zostanie z drużyną po sezonie 2017/18, aby dzięki temu w spokoju móc prowadzić negocjacje z Celtics wiedząc, że Król pozostanie na swym dworze. James jednak, jak donoszą zarówno źródła pochodzące z otoczenia drużyny jak i całej ligi, odmówił. Nie wiadomo nic więcej poza faktem, że nie chciał obiecać, iż zostanie w Ohio.

Oczywiście, brak takiej deklaracji w lecie wcale nie oznacza, że LeBron odejdzie. James nie ma już żadnego długu wobec Cleveland, zatem może się skupić na tym na czym mu najbardziej zależy, czyli kolejnych tytułach, zatem lepiej zostawić sobie wszelkie drzwi otwarte, zamiast obiecywać cokolwiek. Poza tym to zdarzenie miało miejsce jeszcze przed transferem Irvinga, kiedy nikt nie wiedział co dostaną Cavs w zamian. Zatem spokojnie, bo King James jeszcze nie podjął żadnej decyzji i przed czerwcem z pewnością tego nie zrobi. Chociaż zgadywać zawsze można.

Kopiuj link do schowka