Kto zyska na tankowaniu?

11/03/2014
Kent Bazemore

Kent Bazemore /fot. Flickr

Jest w lidze kilku graczy, którzy mogą skorzystać na tym, że ich zespoły tankują niemal od początku sezonu regularnego. Sprawdziliśmy jakie są ich szanse na to, by podbić swoją wartość nie tylko w oczach generalnych menadżerów, ale także swoich trenerów.

Jesteś maniakiem kosza? Brakuje Ci gry o stawkę w wakacje? Chcesz trenować i grać za zawodnikami z całej Polski? Sprawdź lipcowy Draft Camp.
Więcej szczegółówhttp://ligawiatrow.pl/camp

Sponsor serwisu

Jeff Adrien (Milwaukee Bucks) Jeszcze do niedawna zawodnik Charlotte Bobcats, który dostarczał Steveowi Cliffordowi solidne minuty z ławki. Zawodnik trafił do Wisconsin w trakcie ostatniego dnia zimowego okienka, gdy Rysie zdecydowały się przehandlować również Ramona Sessionsa za Garyego Neala i Lukea Ridnoura. Adrien to silny skrzydłowy, który potrzebuje jeszcze wiele nauki, aby pokonać swoje bariery i stać się dla którejś z ekip solidnym wsparciem z ławki. W Milwaukee rotacja Larryeg Drew pozostaje bardzo elastyczna, dlatego Jeff w ostatniej fazie sezonu powinien robić wszystko, by wykorzystać tę sytuację, bowiem latem 2014 będzie wolnym agentem.

)

Kent Bazemore (Los Angeles Lakers) - W Oakland określili go mianem najprzyjemniejszego człowieka na ziemi. To prawda, Kent dał się poznać jako społecznik, świetny kolega z zespołu i niezwykły pracuś, który bez wątpienia zasłużył na swoją szansę. Mark Jackson nie potrafił znaleźć dla niego stałego miejsca w rotacji, dlatego Warriors przehandlowali gracza do Miasta Aniołów w trakcie zimowego okienka. Latem 2014 może zostać zastrzeżonym wolnym agentem. Odkąd trafił do LA odgrywa w ekipie Mike DAntoniego bardzo ważna rolę w ofensywnie notując 14,6 punktu na skuteczności 46 FG%. Podczas zbliżającego się FA kilka ekip może się zgłosić po jego usługi.

)

MarShon Brooks (Los Angeles Lakers) Tak jak w przypadku Kenta chodzi o utrzymanie radości z gry w koszykówkę, tak MarShon stara się ją odzyskać po latach sponiewierania. Brooks od pierwszego sezonu Nets na Brooklynie stał się zbędnym elementem w rotacji i jedynie materiałem do przehandlowania. W tankujących niejawnie Lakers będzie starał się pokazać, że nadal jest tym samym graczem, jakim był za najlepszych lat w New Jersey. W przerwie pomiędzy sezonami będzie wolnym graczem.

[reklama]

E’Twaun Moore (Orlando Magic) Będzie podczas tegorocznego off-season zastrzeżonym wolnym graczem, ale Orlando Magic powinni być ostrożni, jeśli chcą go zatrzymać, bowiem inne ekipy ostrzą sobie na niego zęby. Generalni menadżerowie z całej ligi obserwują takich graczy jak ETwuan, bowiem Ci na tym etapie rozgrywek są bardzo mocno zdeterminowani, by zaznaczyć swoją obecność. Walczą o pieniądze. Moore w rotacji trenera Vaughna ma szanse udowodnić światu NBA, że ma talent do gry w kosza i warto w niego zainwestować. Obwodowy w pięciu meczach marca notował średnio 9,2 punktu, 2,4 asysty i trafiał 53 FG%.

Kyle O’Quinn (Orlando Magic) Jeszcze jeden gracz z Florydy, który walczy o pieniądze. Kontrakt OQuinna jest na sezon 2014/2015 niezagwarantowany, więc Magic mogą po prostu z niego zrezygnować płacąc mu marne grosze. Jednak Kyle w ostatnim czasie udowadnia, że może warto się zastanowić nad jego prawdziwą wartością. Silny skrzydłowy, którego energia dodaje rotacji Magic więcej wyrazistości. Swoją postawą mógł sprowadzić na siebie zainteresowanie kilku GM-ów. Ile jest wart przekonamy się dopiero za kilka miesięcy. Magic mogą nim równie dobrze handlować, bowiem prócz tego, że w umowie ma niewielkie pieniądze, skrywa dużo potencjału. W pięciu meczach marca zdobywał 9,8 punktu i 8,6 zbiórki w zaledwie 20 minut na parkiecie.

)

Marvin Williams (Utah Jazz) To de facto może być jeden z najbardziej interesujących wolnych agentów drugiej klasy. Marvin od dwóch sezonów robi dużo dobrej roboty w Salt Lake City. W tym sezonie notuje na swoje konto średnio 9,8 punktu i rzuca 45% z gry. Ma już za sobą przeszło 8 lat gry, zatem dla ekipy mającej mistrzowskie aspiracje może być graczem o ogromnej wartości, wychodzącym z ławki, by wspomóc drugi garnitur. Latem zostanie niezastrzeżonym wolnym agentem, więc decyzja o kolejnym zespole będzie należała tylko i wyłącznie do niego.

Kopiuj link do schowka