Końcówka offseason – Len, Perkins, Brooks

22/09/2017
Kendrick Perkins NBA Cleveland Cavaliers David Liam Kyle/NBAE via Getty Images)

Już w sobotę zaczynają się pierwsze obozy przygotowawcze przed sezonem NBA. Oznacza to, że kluby które chcą jeszcze dać komuś szansę na angaż, muszą się, kolokwialnie mówiąc – streszczać.

Kolejny niezastrzeżony wolny agent znika z rynku pod koniec lata (a w zasadzie już w kalendarzowej jesieni). Ukrainiec Alex Len był jednym z przedstawicieli podkoszowych graczy, którzy liczyli tego lata na wysokie oferty. Kilkadziesiąt milionów dolarów udało się ostatnio wyrwać Masonowi Plumlee, jednak tyle szczęścia nie miał Len.

Zawodnik Phoenix Suns musiał przystać na ofertę kwalifikacyjną wysokości 4,2 miliona dolarów, by za rok stać się niezastrzeżonym wolnym agentem. Ukraiński center jak do tej pory okazuje się dużym rozczarowaniem w lidze NBA – wybrany w 2013 roku z 5. numerem draftu nie spełnia pokładanych w nim nadziei.

Len dysponuje świetnymi warunkami fizycznymi (216cm przy względnej mobilności), ale jego gra defensywna, na którą liczono, nie daje tak dużo zespołowi. Zawodnik na przestrzeni czteroletniej kariery notuje zaledwie niecałe 7 punktów, ponad 6 zbiórek i 1 blok na mecz, dostając średnio około 20 minut gry co mecz. Można w tym momencie przypomnieć sobie czasy, kiedy obawialiśmy się, że Len szybko wygryzie z gry Marcina Gortata.

Oczywiście, ma on dopiero 24 lata, więc może jeszcze się w przyszłych latach rozwinąć. Nie jeden zawodnik swój optymalny poziom osiągał później niż się tego oczekiwało. W rotacji Suns może jednak nie być miejsca na zawodnika, który może ewentualnie stać się dobrym graczem. W Phoenix dysponują dużą ilością młodego talentu – Dragan Bender, Marquisse Chriss czy Alan Williams. Mogą sobie więc pozwolić na porzucenie „projektu Len”.

***

Cleveland Cavaliers zaprosili na obóz przygotowawczy Kendricka Perkinsa. Doświadczony środkowy jakiś czas temu wyrażał chęć powrotu do NBA po sezonie przerwy – wicemistrzowie zdają się dawać mu szansę.

Czy jednak zaproszenie na obóz będzie wiązało się z zajęciem miejsca w rotacji na sezon? Może być o to bardzo ciężko. Cavs mają już 15 zawodników pod gwarantowanymi kontraktami na nadchodzący sezon, a na dodatek znacznie przekraczają już próg podatku od luksusu. Jeśli Perkins miałby zająć miejsce w składzie, Cleveland musiałoby dokonać jakichś ruchów zwalniających miejsce.

Na pewno jednak warto sprawdzić, w jakiej formie jest Perkins. Wypowiadał się on jakiś czas temu w mediach, mówiąc o tym jak skrupulatnie dba o formę fizyczną. Jeśli jest on zdrowy i sprawny, może pomóc Cavs na newralgicznej dla nich pozycji środkowego.

***

Gracza na obóz przygotowawczy ściągają także Minnesota Timberwolves. Tom Thibodeau ściąga do Minneapolis kolejnego starego znajomego z czasów Chicago Bulls, Aarona Brooksa.

W przeciwieństwie do wspomnianego wcześniej Kendricka Perkinsa, Brooksowi łatwiej będzie o zagrzanie miejsca w rotacji na sezon regularny. W Minnesocie już od jakiegoś czasu mówiło się o dodaniu trzeciego rozgrywającego za Jeffem Teague i Tyusem Jonesem.

Na dodatek Wolves dysponują miejscem w składzie oraz pieniędzmi, które mogą przeznaczyć na gracza. Dla Aarona Brooksa byłby to już siódmy klub w jego dziewięcioletniej karierze w NBA. Zdążył zwiedzić już Houston, Phoenix, Sacramento, Denver, Indianapolis i wspomniane wcześniej Chicago – w międzyczasie zdążył zagrać też w Chinach.

Kopiuj link do schowka