Kilka słów od Eda Snidera

20/09/2011


W gąszczu wszystkich posezonowych informacji, niektórym z Was mógł umknąć fakt, że Philadeplhia 76ers zmieniła właściciela i chyba każdy jest z takiego obrotu wydarzeń bardzo zadowolony. Ed Snider już bez nacisku z żadnej strony przyznał, że musiał sporo pogłówkować zanim podjął ostateczną decyzję o wystawieniu zespołu na sprzedaż.

Wraz z końcem miesiąca NBA powinna oficjalnie zatwierdzić zmianę właściciela zespołu z Filadelfii. Comcast-Spectator, którego właściciele jest Ed Snider, przestaną brać udział w jakichkolwiek operacjach związanych z koszykówką. Dotąd jakiekolwiek działania były podyktowane tylko i wyłącznie poczuciem odpowiedzialności, gdyż Snider dbał przede wszystkim o swoją perełkę Philadelphie Flayers (NHL). 76ers powędrują w łaski Joshua Harrisa, człowieka sprawiającego wrażenie biznesmena z głową na karku. Zespół od kilku lat był finansowo na równi pochyłej, o czym świadczy chociażby odpowiedź Snidera na pytanie, dlaczego wykonał taki ruch: “Głównie ze względów ekonomicznych. Czuliśmy, że daliśmy już z siebie wszystko i nadszedł czas, by ktoś to od nas przejął”- wygodnie. Transakcja, jak się okazuje, nie dotyczy hali Wells Fargo Center.

Sponsor serwisu

Nowy właściciel 76ers jest jednym z trójki założycieli Apollo Global Management. Jego prawą ręką będzie znów David Blitzer dyrektor zarządzający The Blackstone Group spółce zajmujące się inwestycjami i doradztwem. “Pojawiły się pogłoski, że jesteśmy na sprzedaż, więc ludzie zaczęli do nas przychodzić. Myślę, że zostawiliśmy zespół w naprawdę dobrych rękach. To bardzo dobry właściciel” przyznał Snider. Podczas gdy zespół był pod jego pieczą, częstokroć oskarżano go o lekceważenie interesów 76ers na rzecz Flayers. By nie wywołać wilka z lasu Snider starał się na bieżąco dementować pogłoski: “Pracowałem tyle samo z Sixers, ile z Flayers, a może nawet więcej, ponieważ tego wymagała sytuacja. Kocham koszykówkę. Myślę, że zostawiliśmy zespół w dobrej kondycji z kilkoma młodymi talentami” dodał.

Podstawowe pytanie co ulegnie zmianie w sposobie zarządzania 76ers? Czy nowy właściciel obierze konkretną filozofię i stworzy zespół na własnych warunkach? A może puści wodzę fantazji lub pozwoli, by los zadecydował sam. Harris w opinii wielu dobrze wie, co ma zrobić. Miejmy nadzieję, że pierwsze rezultaty zobaczymy w sezonie 2011/2012.

Kopiuj link do schowka