Kevin Durant: Granie z Thunder „do kitu dla reszty ligi”

12/08/2017
Paul George Russell Westbrook Thunder NBA fot. AP

Kevin Durant widzi co zrobili Thunder i jest fanem. Uważa, że reszta ligi będzie miała poważne problemy, gdy przyjdzie czas na granie przeciw OKC…

Kevin Durant jest graczem Warriors, ale Oklahoma City Thunder pozostają zapewne drużyną, z którą jest emocjonalnie związany najbardziej. Nic więc dziwnego, że śledzi doniesienia z OKC, zwłaszcza jeśli poważnie wpływają na jego szanse powtórzenia ubiegłorocznego sukcesu osiągniętego z GSW. Nic też dziwnego, że chwali swoją byłą drużynę, ale ostatnio – w rozmowe z Anthonym Slaterem z The Athletic – jego pochwały były czymś więcej niż kurtuazją. KD twierdzi, że połączenie Russella Westbrooka i Paula George’a powinno działać niesamowicie dobrze. Co jest oczywiście złą wiadomością dla innych drużyn…

Mają Russa, PG i Stevena Adamsa, którzy będą ich Wielką Trójką. Myślę, że jeśli będą napędzać się nawzajem, efekty będą wspaniałe. Jestem fanem tego sportu, więc potrafię dostrzec, czy coś będzie działać, czy nie i uważam, że to połączenie będzie bardzo, bardzo dobre. To do kitu dla nas i reszty ligi.

Myśląc o największych zwycięzcach offseason, zazwyczaj zaczynamy od superdrużyn budowanych w Houston i Minnesocie, lub zastanawiania się nad tym o ile lepszym zespołem są/mogą być Boston Celtics.

Prognozy odnośnie Thunder są zazwyczaj bardziej ostrożne. Według ESPN, OKC wygrają 49-50 meczów w następnym sezonie i zajmą piąte miejsce na Zachodzie.

Z samym Russem Westbrookiem (w beast mode co prawda), OKC wygrali 47 spotkań, więc te 49 meczów z PG13 wydają się prognozą zakładającą, że pojawią się kłopoty w zgraniu zespołu. Co jednak, jeśli faktycznie – jak przewiduje KD – dopasowanie okaże się bardzo dobre i bardzo szybko?

Jaki wynik w sezonie regularnym typujecie dla Thunder?

Kopiuj link do schowka