Hill: LeBron to Batman, my jesteśmy Robinami

12/02/2018
fot. Yahoo Sports

Cleveland Cavaliers całkowicie przemeblowali swój skład w trakcie ostatniego trade deadline. Pozyskani zawodnicy jednak bardzo szybko zrozumieli na czym polega ich rola w nowym zespole. Znakomicie określił to George Hill.

Hill, Hood, Nance Jr, Clarkson to gracze, którzy w ostatnim tygodniu wzmocnili zespół v-ce mistrzów NBA. Oprócz dobrej gry w Ohio, mieli oni również poprawić atmosferę panującą w szatni drużyny. Żeby tak się stało, powinni oni zrozumieć podstawowe zasady panujące w klubie. Pierwszą już chyba zrozumieli, o czym wspomniał najstarszy z tej grupy, weteran parkietów George Hill:

„Mamy jednego z najlepszych zawodników w historii dyscypliny, jestem pewny, że on będzie dyktował tempo gry i zajmie się takimi rzeczami. My musimy skupić się na swojej pracy i być jak najlepszymi role-players. On jest Batmanem i my będziemy jego Robinami. Jakoś to ogarniemy.”

Rola LBJ jest oczywista, natomiast pozbawieni Kevina Love Cavaliers potrzebują jakiejś rzetelnej drugiej opcji, żeby wspomagać Jamesa. Zdaniem Tyronne’a Lue, obecnie niemal każdy gracz w kadrze Kawalerii jest zdolny być drugą opcją i w tym upatruje siły tej drużyny:

„LeBron jest numerem jeden, natomiast drugą opcją będą różni zawodnicy, zależnie od dnia. To może być Hood, może być Hill. To może być Clarkson, albo Jeff Green, czy Kyle Korver. Nigdy nie wiadomo. Pewne jest, że LeBron sprawi, iż ci gracze będą lepsi. Ale każdej nocy ktoś inny może błysnąć.”

W pierwszym wspólnym spotkaniu Cleveland pokazało siłę kolektywu – 7 zawodników z dwucyfrowym dorobkiem punktowym, w tym trzech spośród czwórki nowych nabytków. Czy ta formuła się sprawdzi na dłuższą metę? Przekonamy się w kwietniu.

Kopiuj link do schowka