Happy „Valentine” Day

24/06/2016
Ben Simmons

Uśmiechnięty Denzel Valentine to nowa, świeża krew w Chicago i potwierdzenie tezy powtarzanej od lat, Gar Forman jest fatalnym GM’em, ale z draftu w większości przypadków bierze to, co najlepsze.

Od 2:30 na filmie poruszony jest temat tego, że reakcja Valetinea na wybór przez Bulls, to jedna z lepszych reakcji wieczora, sam Denzel przyznaje też, że jest bardzo zadowolony z tego wyboru.

Valentine urodził się w Lansing w stanie Michigan, patrząc na mapę dowiemy się, że to miasto leżące pomiędzy Detroit a Chicago, ok. 350km od „Windy City”. Denzel ma 196cm, waży ok. 100kg. i jest z miejsca dobrze przygotowany fizycznie do gry w NBA. Jakim graczem był w collegeu nie wiem, nie śledzę ligi uniwersyteckiej na bieżąco, ale pozwolę sobie zacytować Wojtka Grudnia oraz Pawła Michalaka z ich tekstów na collegehoops.pl

” Przede wszystkim tkwi ona w osobie lidera Denzela Valentinea, który w opinii prawie wszystkich chłopaków z redakcji jest najlepszym zawodnikiem jaki biega po akademickich parkietach. Jego liderowanie można jednak postrzegać jako plus ale również jako minus bo ma ogromny 31 procentowy wkład w zdobycze drużyny. To ogromny udział jaki rzadko zdarza się w najlepszych ekipach. „

” Dziś Valentine to niekwestionowany kapitan Spartans. W rotacji pełni rolę rozgrywającego, jednak dzięki posiadanym warunkom fizycznym i stylowi gry może grać również na pozycji 2 i 3. Jego średnie z 25 spotkań to 19,6 punktu, 7,6 zbiórki, 7,2 asysty. Co najmniej w połowie rozegranych spotkań otarł się o triple double. Valentine w swojej grze prezentuje starą szkołę koszykówki. W pierwszej kolejności nastawiony jest na szukanie okazji do oddania rzutu swoim kolegom z drużyny. Jak sam stwierdził, nauczył go takiego sposobu myślenia jego ojciec Carlton, który sam był zawodnikiem Michigan State w latach osiemdziesiątych. Dzięki fantastycznemu przeglądowi pola, nie tylko skutecznie podaje, ale robi to często w bardzo widowiskowy sposób.”

O Denzelu wypowiadał się w samych superlatywach również Draymond Green mówiąc, że Denzel to obwodowa wersja jego samego.

Patrząc i kierując się samymi statystykami na przestrzeni 4 lat jego gry w collegeu, Denzel to zawodnik, który osiągał w każdym kolejnym roku progres. Zarówno jeśli chodzi o skuteczność ( szczególnie na obwodzie i linii rzutów osobistych ), jak i inne elementy gry.

W grafice poniżej doskonale widać jak rosła jego rola w zespole, oraz o ile lepszym/bardziej wszechstronnym graczem stawał się Denzel w każdym kolejnym roku, zwróćcie uwagę szczególnie na zaznaczone na czerwono rubryki.

valentine

Bulls zyskali uniwersalnego zawodnika, który lubi grać na piłce, ale nie ma też problemu z dzieleniem się nią, co w kontekście współpracy z Jimmym jest bardzo istotne.

 

 

Kopiuj link do schowka