Grizzlies celują w 50 zwycięstw w przyszłym sezonie

14/06/2018
Memphis grizzlies

Memphis Grizzlies w tym sezonie byli niemalże najgorszą drużyną w całej lidze. Nie przeszkadza im to wysoko mierzyć już w przyszłych rozgrywkach. Właściciel drużyny nie widzi bowiem przeszkód, żeby Miśki w przyszłym roku osiągnęły pułap 50 zwycięstw.

Grizzlies mają za sobą najgorszy sezon od lat. Wygrali zaledwie 22 spotkania, byli drugim najgorszym zespołem w całej NBA, a w dodatku w połowie sezonu zwolnili szkoleniowca wskutek wewnętrznych konfliktów. Jakby tego było mało w loterii draftu spadli na czwartą pozycję, która jest dla nich na tyle niezadowalająca, iż są otwarci do handlowania tym pickiem.

Sponsor serwisu

Mimo wszystko, właściciel zespołu, Robert Pera z optymizmem patrzy w najbliższą przyszłość. Może nawet nieco zbyt dużym optymizmem:

“Zakładając, że Marc Gasol i Mike Conley wrócą zdrowi, myślę, że mamy kilku ciekawych młodych zawodników wokół tej dwójki, którzy będą mieli dobry wpływ na wyniki. Wybierzemy kolejnego dobrego gracza w drafcie. Nie widzę żadnego powodu, dlaczego mielibyśmy w przyszłym sezonie nie wrócić do poziomu 50 zwycięstw.”

Trzeba przyznać, ze kontuzje faktycznie były istotnym czynnikiem w tegorocznych wynikach Grizzlies. Conley wystąpił w zaledwie 12 spotkaniach. Chandler Parsons w 36. Jednakże nawet w pełnym zdrowiu Memphis ma raczej niewielkie szanse na tak dobry sezon, patrząc na to jak silna będzie najprawdopodobniej konferencja zachodnia w przyszłym roku.

Dużo też zależy od tego, kogo wyciągną w drafcie. Największa zmiana w bilansie na przestrzeni roku miała miejsce właśnie z powodu debiutanta. Larry Bird dołączył do Celtics po sezonie w którym wygrali oni zaledwei 29 spotkań. Dzięki jego obecności w kolejnym wygrali już 61. Czy w Memphis będziemy świadkami podobnej przemiany? Grizzlies celują w Lukę Doncica, który już teraz słyszy jedynie pochwały na swój temat. Czy nawet z młodym Słoweńcem w składzie Memphis będzie w stanie wywalczyć playoffs?

Kopiuj link do schowka