Giannis: Nie chcę żeby widziano, że kumpluję się z rywalami

09/12/2018
Giannis Kobe fot. USA TODAY

Czy gracze NBA mają w lidze kolegów? Wydaje się, że najczęściej tak. Giannis Antetokounmpo stara się od tego jednak uciekać.

NBA to dosyć elitarna i ograniczona społeczność graczy. Zwłaszcza wtedy, kiedy weźmiemy pod uwagę tych koszykarzy, którzy utrzymują się w lidze na dłużej i mają znaczenie. Sprawia to, że naturalnym procesem jest zawieranie pomiędzy koszykarzami znajomości, czy nawet przyjaźni na przestrzeni lat spędzanych w NBA. Relacje te często objawiają się w okresie wakacji, kiedy to koledzy sportowcy spotykają się, żeby wspólnie potrenować przed sezonem.

Powyżej przykład tego typu “imprezy”. Wakacyjny trening wielkich gwiazd NBA – LeBron, KD, Kawhi, Cedi Osman – cała ligowa elita. Na jeden z takich wspólnych treningów, na którym znaleźli się właśnie KD i LeBron, Melo Anthony zaprosił w ubiegłe wakacje Giannisa Antetokounmpo. Młody Grek nie skorzystał z zaproszenia – ostatnio wytłumaczył to w rozmowie z Ericiem Nehmem z The Athletic:

“Nie mogę trenować z tobą latem, a za kilka miesięcy z tobą rywalizować. Czułbym się dziwnie. Według mnie to nie jest w porządku. Może dla innych graczy – dla innych to na pewno super sprawa, ale dla mnie nie. Nie chcę tak robić, niech inni sobie tak robią.”

“Nienawidzę tego. Nie chcę żeby widziano mnie, jak kumpluję się ze swoimi rywalami. Powiedzmy, że trenowałem razem z KD, czy LeBronem. Mielibyśmy wychodzić gdzieś przed meczami, jadać wspólnie obiady – nie. Nic z tych rzeczy – nie, nie, nie. (…) To byłoby jak z LeBronem i KD. Durant zrobił to LeBronowi – wziął wiele jego pomysłów i wykorzystał później przeciwko niemu. Dlatego właśnie nie chcę, żeby jacyś goście robili to samo ze mną.”

To bardzo ciekawe, dosyć oldschoolowe podejście do rywalizacji sportowej. W kwestii letnich treningów, Giannis zrobił jeden wyjątek – raz pojechał do LA trenować razem z Kobe Bryantem. Tłumaczył to faktem, że Kobe – nawet jeżeli nauczy się trochę gry Giannisa – nie będzie miał kiedy wykorzystać tej wiedzy przeciwko niemu. KD czy LeBron mogliby z kolei skuteczniej grać przeciwko niemu w sezonie.

To ciekawe, że Giannis zrobił wyjątek właśnie dla Kobe Bryanta. Ta filozofia rywalizacji brzmi właśnie tak, jak gdyby wpoił mu ją Black Mamba. Nie ma na co narzekać, są to bardzo dobre wzorce – przynajmniej pod względem etyki pracy i koszykarskiej filozofii sukcesu. Miejmy jednak nadzieję, że poza udaną karierą w NBA Antetokounmpo ma też w lidze jakichś kolegów, bo wydaje się sympatycznym gościem.

źródło:YouTube/Milwaukee Bucks

Kopiuj link do schowka