G-League jako szansa na powrót do formy

05/12/2017

Joakim Noah wrócił już do rotacji New York Knicks po zawieszeniu za używanie nielegalnych substancji oraz długim paśmie problemów zdrowotnych.

Po tak długim czasie boiskowej absencji nie jest on jednak w najlepszej formie – co jest w pełni zrozumiałe. Każdy potrzebowałby trochę czasu, żeby wejść na odpowiednie obroty.

Noah rozegrał w tym sezonie już dwa spotkania na poziomie NBA. Łącznie na parkiecie spędził około 11 minut, więc trudno mówić o wartościach statystycznych. Pewne jest, jeśli chodzi o test oka, że francuski środkowy potrzebuje jeszcze trochę czasu. Trener Hornacek chce dać zawodnikowi szansę na odbudowanie formy, więc zesłał go do Westchester Knicks – filii New York Knicks w G-League.

Myślę, że cała liga stara się uciec od faktu, że G-League to miejsce służące do trenowania. Gracze mogą się tam rozwijać, młodsi gracze mają szansę na grę, ale to trochę jak pomniejsze ligi baseballowe.”

Często widać sytuacje, w których pałkarz rozgrywa jeden mecz w niższej lidze, żeby wejść w rytm meczowy. To właśnie w taki sposób chcielibyśmy, żeby działała nasza drużyna w G-League. Chcemy używać jej do rozwoju młodych graczy, ale też żeby dać starszym graczom szansę na grę, w sytuacji w której nie są w rytmie meczowym… Myślimy, że to dobra rzecz.”

Joakim Noah ma już za sobą swój debiut w niższej klasie rozgrywkowej. W czasie 23 minut na parkiecie zanotował 9 punktów, 5 zbiórek oraz 4 asysty. Całkiem niezły wynik, chociaż ciężko go porównać chociażby z ostatnimi wyczynami w G-League na przykład Kendricka Perkinsa (20 punktów 15 zbiórek).

G-League to zupełnie inny poziom, zarówno jeśli chodzi o umiejętności koszykarskie jak i atletyzm. Trzeba jednak przyznać, że Noah fizycznie prezentuje się najlepiej od dawna. Jest szybki i dynamiczny na koźle, wychodzi w górę atakując obręcz – przyjemnie znów widzieć go będącego w stanie swobodnie się poruszać.

Czy jednak oznacza to, że szykuje się rychły powrót na parkiety NBA? Nie będzie łatwo. 23 minuty które rozegrał w Westchester to mało i dużo – w obecnej rotacji Knicks nie mógłby liczyć na wiele więcej nawet w pełni formy. Obecność Kantera, Porzingisa, O’Quinna i młodego Hernangomeza nie ułatwiają znalezienia sobie stałego miejsca w rotacji. Wymiana też nie wchodzi w grę, bo pieniądze w jego kontrakcie są ogromne. Przy okazji – czy Noah to najdroższy zawodnik NBA, który zagrał w G-League?

Kopiuj link do schowka