Finały NBA 2003 – „Showtime” w nowym wydaniu?

10/12/2017
David Robinson Tim Duncan San Antonio Spurs

Mecz nr 6, jak i cała seria finałów 2003 roku, jest prawdopodobnie jednym z najlepszych indywidualnych popisów w historii ligi. Grający na niebotycznym poziomie we wszystkich meczach przeciwko New Jersey Nets Tim Duncan, zaliczył w ostatnim meczu serii monstrualne triple-double (wiele osób uważa, iż było to nawet quadruple-double). Dopiero patrząc na statystyki silnego skrzydłowego z Wysp Dziewiczych USA, możemy stwierdzić jakim był gigantem koszykówki.

Finały 2003 miały dla Spurs ogromne znaczenie z wielu powodów. Głównym było zapowiedziane rok wcześniej, zakończenie kariery przez Davida Robinsona. Równie istotny był fakt, iż San Antonio po raz pierwszy od 4 lat zdołało przebić się przez Konferencję Zachodnią i dotrzeć do finałów. Dla samej organizacji Spurs ważny był również fakt, iż miały być to pierwsza, bezpośrednia walka o mistrzostwo NBA w hali AT&T Center.

Po drugiej stronie barykady byli New Jersey Nets. Ekipa złożona z Jasona Kidda, Kenyona Martina, Dikembe Mutombo, Richarda Jeffersona (i Briana Scalabrine!) miała sporo do udowodnienia, szczególnie po przegranych rok wcześniej do zera finałach z Los Angeles Lakers.

Mecz nr 6 rozpoczął się nie najlepiej dla Spurs. Gospodarze nie mogli znaleźć właściwego rytmu, popełniali błędy, które doprowadziły graczy Nets do nawet dwucyfrowego prowadzenia. Ostrogi zawdzięczały i tak niedużą stratę, swojemu duetowi „Twin Towers”. David Robinson i Tim Duncan dwoili się i troili w obronie, dorzucając w całym meczu od siebie 37 zbiórek i 10 bloków.

San Antonio musiało czekać na pierwsze prowadzenie w meczu aż do ostatnich minut czwartej kwarty, kiedy Tim Duncan wyrzucił piłkę na obwód, do niekrytego Stephena Jacksona. Celny rzut 3-punktowy dał Spurs prowadzenie 73-72. Znakomita gra podopiecznych Gregga Popovicha w końcówce, spowodowała serial punktowy 17-0, który zapewnił im drugie mistrzostwo NBA. David Robinson w swoim ostatnim meczu w karierze skończył z 13 punktami i 17 zbiórkami.

„Nie umiem tego opisać. Skończyć karierę w Finałach NBA i wygrać mistrzostwo.”

„Admiral” zakończył swoją przygodę z ligą. Jeszcze w 2003 roku, Spurs zastrzegli 50 numer, z którym przez 14 lat grał. Robinson widział w drużynie Popovicha wspaniałą przyszłość, o czym mówił podczas ceremonii zastrzeżenia jego numeru:

„Ta drużyna jest w dobrych rękach.[…] Nie mógłbym wybrać sobie lepszego zawodnika, który stanąłby za mną i przejął ode mnie ten zespół. Dziękuję ci, Tim.[…] Wy wszyscy jesteście w dobrych rękach. W przyszłym sezonie będę z wami na widowni i będziemy im kibicować.”

Robinson wiedział o czym mówił. Od tego czasu Spurs meldowali się w finałach jeszcze 4 razy, wygrali 3 z nich.

Wracając jednak do meczu numer 6, a konkretnie do osiągnięcia Tima Duncana. 21 punktów, 20 zbiórek, 10 asyst i 8 bloków. Nieprawdopodobne liczby. Przyłączam się jednak do grona osób, które doliczyły się 10 bloków. NBA nie uznała dwóch sytuacji, które powinny zostać doliczone na korzyść Duncana. Pierwszą z nich był blok bardzo nieudanego rzutu Kenyona Martina. Jednak w informacjach pomeczowych znaleźć można dopisek, iż Martin w tym momencie nie oddawał rzutu, a tylko stracił piłkę. Drugim momentem spornym był podwójny blok, w wykonaniu Robinsona i Duncana. Po obejrzeniu tej akcji w zwolnieniu widać, że Tim jako pierwszy docisnął piłkę do tablicy, a dopiero potem „Admiral” ją wybił.

Nawet jeśli liga popełniła błąd nie uznając tych dwóch bloków Duncanowi, w tej serii był on absolutnie nie do zatrzymania. Pokazał wszystkim, że zasłużenie otrzymał tytuł MVP sezonu zasadniczego. W sześciu meczach tych finałów, zanotował 32 bloki! Jest to do dzisiaj rekord NBA. Równie imponujące są jego średnie na mecz – 24.2 pkt, 17.0 zb i 5,3 blk. Osiągnął również najlepszy indywidualny występ w historii finałów. Oficjalnie, do quadruple-double zabrakło mu tylko dwóch bloków. Drugi na tej liście jest Shaquille O’Neal (2001, 28-20-9-8), a na trzecim miejscu znajduje się Bill Walton (1977, 20-23-7-8).

Gracze z Finałów 2003, należący (lub ci, którzy będą należeć) do galerii sław:
– David Robinson (2009)
– Dikembe Mutombo (2015)
– Tim Duncan (prawd. 2021)
– Manu Ginobili (aktywny)
– Tony Parker (aktywny)
– Gregg Popovich (aktywny)

Kopiuj link do schowka