Finały NBA 1986 – “Twin Towers” kontra Larry

31/03/2018
Larry Bird

Statystyki wskazują, iż żeby zdobyć w trakcie jednego sezonu tytuł MVP oraz mistrzostwo NBA, trzeba uzyskać dokładnie 10 triple-doubles. Jeśli wierzyć tym wyliczeniom, Russell Westbrook cały czas notuje ich zdecydowanie za dużo. Z pewnością zamieniłby większość ze swoich stu dwóch triple-doubles na taką drogę do tytułu mistrzowskiego, jaką w 1986 roku zaliczył Larry Bird.

Zawiedzeni porażką w finałach 1985 roku gracze Boston Celtics obrali jako swój główny cel nie tylko siódmy z rzędu półfinał Konferencji Wschodniej, ale również odzyskanie tronu NBA. Kibice Celtów cały czas oczekiwali nawiązania zespołu prowadzonego przez K.C. Jonesa do ery legendarnego Billa Russella (ostatni raz obronił mistrzostwo w latach 1968-69). Zmobilizowani oczekiwaniami rozpoczęli sezon zasadniczy z bilansem 17-3 i wynikiem 32-9 na półmetku rozgrywek. Zwycięstwo nad New Jersey Nets w 82 spotkaniu sezonu przypieczętowało najlepszy wynik Celtics zarówno w konferencji, jak i w całej lidze (67-15). Larry Bird siódmy sezon pod rząd notował ponad 20 punktów, 9 zbiórek i 1.5 przechwytu na mecz. Statystyki na tak wysokim poziomie zapewniły mu trzeci z rzędu tytuł MVP. Został tym samym zaledwie trzecim zawodnikiem w historii (drugim graczem Celtics), który otrzymywał tę nagrodę w trzech kolejnych latach. Przed nim dokonali tego Wilt Chamberlain (1966-68) i Bill Russell (1961-63). Bird pozostaje do dziś jednym z ośmiu zawodników, którzy zdobyli w karierze trzy, lub więcej statuetek MVP (Russell, Chamberlain, Jabbar, Malone, Johnson, Jordan, James). O marszu Celtics przez playoffs można by napisać bardzo dużo, gdyby było o czym. Boston rozniósł na swojej drodze Chicago Bulls 3-0 (63-punktowy występ Michaela Jordana), Atlantę Hawks 4-1 i Milwaukee Bucks 4-0. Do finałów NBA przystępowali z fantastycznym bilansem 11-1.

Wszyscy fani NBA mieszkający w Los Angeles wierzyli, iż lokalni bohaterowie – LA Lakers obronią tytuł mistrzowski. Oczekiwania jeszcze bardziej się zwiększyły w kwietniu 1986 roku, gdy „Jeziorowcy” zdystansowali rywali w Konferencji Zachodniej, uzyskując na finiszu sezonu wynik aż o 11 zwycięstw lepszy od drugich w tabeli Houston Rockets i 15 od trzecich Denver Nuggets. Zespół Pata Riley’a bez większych kłopotów dotarł do finałów konferencji (wygrywając 7 z 9 spotkań). W serii decydującej o mistrzostwie zachodu czekali na nich podopieczni Billa Fitcha, którym przewodził fantastyczny duet „Twin Towers” – Hakeem Olajuwon i Ralph Sampson. Warto dodać, iż obaj wymienieni gracze byli pierwszymi wyborami w drafcie w latach 1983 i 1984. Lakers zdołali pokonać „Rakiety” tylko w spotkaniu otwierającym serię. Potem górą byli już Rockets, którzy zaszokowali koszykarski świat eliminując faworytów z Miasta Aniołów w pięciu meczach. Co ciekawe, Magic Johnson i spółka wygrali 4 z 5 meczów przeciwko Houston Rockets w trakcie sezonu zasadniczego. Jednak co z tego, skoro marzenia Jerry’ego Bussa o kolejnym mistrzostwie NBA prysnęły jak mydlana bańka. Olajuwon poprowadził swój zespół do drugich finałów ligi w historii klubu. Pierwszy raz dokonali tego w roku 1981, za sprawą świetnej gry Mosesa Malone’a i Calvina Murphy’ego. Co ciekawe, w tamtej serii musieli uznać wyższość… Boston Celtics.

Fani „Rakiet” z pewnością wierzyli w szczęśliwe zakończenie sezonu, jednak już po pierwszych meczach serii (rozegranych w Bostonie) stawało się jasne, że zdecydowanie młodsi zawodnicy Rockets nie będą w stanie przeciwstawić się doświadczonym gwiazdom Celtics. Świetnie spisywał się Kevin McHale, a Larry Bird rozegrał jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą serię w swojej karierze. Dwa razy zanotował triple-double, cztery razy double-double, zdobywając w każdym z sześciu meczów przynajmniej 17 punktów. Dwupunktowe zwycięstwo Rockets w meczu numer trzy uratowało ich przed klasycznym sweepem. Ostatni przebłysk podopiecznych Billa Bitcha nastąpił piątego czerwca, gdy w hali Summit w Houston pokonali Celtics 111-96. Przed sobą mieli jednak zadanie nie do wykonania – wygranie dwóch kolejnych spotkań, w dodatku w Boston Garden. Zgodnie z przewidywaniami ekspertów, było to poza zasięgiem „Rakiet”. Larry Bird przypieczętował swój trzeci tytuł mistrzowski zdobywając 29 punktów, 11 zbiórek i 10 asyst, prowadząc Celtics do zwycięstwa 114-97. Jak się później okazało, był to ostatni tytuł wywalczony przez Boston, aż do 2008 roku i triumfu „Wielkiej Trójki”. Olajuwon natomiast na okazję do rewanżu musiał poczekać do sezonu 1993-94. W starciu z New York Knicks nie pozwolił, by historia się powtórzyła i przegrywając w serii 2-3, zdołał wraz z kolegami pokonać ekipę starego znajomego – Pata Riley’a.

Kopiuj link do schowka