Derricks Rose: Chciałbym grac dla Knicks

31/10/2017
Christian Petersen/Getty Images Derrick Rose, Christian Petersen/Getty Images

Derrick Rose ma szansę na walkę o mistrzowski tytuł w Cleveland – przyznaje jednak, że chciałby dalej grać dla Knicks w Nowym Jorku.

Kiedy New York Knicks zwolnili Phila Jacksona i postawili na Steve’a Millsa jako swojego prezydenta klubu, od razu widać było, że klub zmienił trochę kierunek. Nastąpiło pewne samoświadome określenie najbliższych celów. Krótko mówiąc, Knicks świadomie postanowili zatankować i postawić na rozwój młodzieży.

Wśród takich graczy jak Porzingis, Hernangomez czu Ntilikina nie ma miejsca na weteranów zabierających minuty gry – zwłaszcza, jeśli ich boiskowy styl sprowadza się do dominowania piłki i niekoniecznie kreowania partnerom lepszych pozycji rzutowych.

Takim zawodnikiem był właśnie Derrick Rose. Klub z Nowego Jorku nie podpisał z rozgrywającym nowej umowy, więc ten znalazł zatrudnienie w Cavs, zarabiając minimum dla weterana.

Okazuje się jednak, że wybór kontendera do mistrzowskiego tytułu nie był pierwszym wyborem Derricka Rose’a i jego agenta. Zgodnie z tym co powiedział w rozmowie z ze Stefenem Bondym z New York Daily News, wraz z agentem czekali na opcję pozostania w Nowym Jorku:

Z naszej strony wygląda to tak, że czekaliśmy na to co się stanie. Nie słyszeliśmy żadnych wieści. Skoro więc nie było żadnego sygnału od klubu, zaczęliśmy szukać czegoś innego. Wzięli w drafcie rozgrywającego – wiadomo było, że obie strony nadają na innych falach.”

Bardzo chętnie grałbym dalej dla Knicks. Uwielbiałem tam grać – nawet kiedy przegrywaliśmy. Miasto samo w sobie jest świetne, fani są wspaniali – uwielbiałem wszystko w Knicks. Poczynili trochę zmian, nie ma już Phila Jacksona – byłoby świetnie tam grać. (…) Nie mogę jednak brać tego osobiście – to tylko biznes. Niemniej jednak wszyscy będą mogli zobaczyć, jak będę błyszczał w Cleveland”

Być może są to uprzejmości, które Rose stosuje z racji tego, że wypowiada się dla nowojorskich mediów – nakreśla to jednak pewien ogół sytuacji. Knicks nie chcieli w składzie Rose’a. Wizja Steve’a Millsa i Phila Jacksona to zgoła odmienne sprawy. Mills pozbywa się zawodników, których ściągnął Phil by wygrywać więcej meczów tu i teraz. Kto wie – może teraz kolej na Joakima Noah? Z tym, że jego kontrakt się jeszcze nie kończy – tutaj będzie trudniej, nie wystarczy tylko nie zadzwonić.

Kopiuj link do schowka