Definicja szaleństwa

29/12/2016
NBA

Ustalmy na wstępie, że skrót od prawie-triple-double to PTD. Będzie to przydatny skrót do opisywania kariery najlepszego point-centra w NBA, Nikoli Jokica. KAT i Jokic to dwóch z najlepszych młodych centrów ligi i grają przeciwko sobie 4 razy w sezonie, nie licząc playoffów.

– PLAYOFFÓW?
– PLAYOFFÓW!

8. Sacramento Kings 14 – 18
—————————————-
9. Denver Nuggets 14 – 18

Tak blisko… hej trenerze, gdybyś mądrzej wybierał lineupy to byś nie był znowu za Kings. ZNOWU.ZA.KINGS. Wiecie, że Mike Malone nie znosi fioletowego?

To już bilans 5-2 tych Nuggets od kiedy Mike Malone doczołgał się do lineupu z Jokicem w piątce, tym samym umożliwiając grę z prawdziwym rozgrywającym na parkiecie – takim, który celnie podaje piłkę i nie traci jej w koźle (nie jak Mudiay) oraz takim, który ma więcej niż metr osiemdziesiąt wzrostu (nie jak Nelson). Już pewnie wiesz, że chodzi o Jokica.

Nuggets zaczęli z prostą, ale skuteczną koncepcją w defensywie – w ich przypadku to już dużo – podwajając Townsa Mudiayem za każdym razem gdy miał piłkę w post-up. Mudiay miał wtedy zostawiać Ricky’ego Rubio samemu sobie i pomagać Jokicowi. Działało to coraz lepiej wraz z upływem meczu, od momentu (koniec I kwarty) kiedy Nuggets zorientowali się w końcu, że Wiggins gra z Rubio małego picka by zmienić krycie. Wcześniej najczęściej Wiggins zostawał bez krycia i ładował punkty. Danilo Gallinari może kiedyś był lepszym niż średnim obrońcą, ale wraz z upływem lat i zdrowia zdewaluował do gościa, który się gubi w takich skomplikowanych manewrach.

T-Wolves rzucili 31 punktów w I kwarcie, która sprowadziła się do wielokrotnego kręcenia głową i 3 timeoutów Mike’a Malone’a. Andrew Wiggins miał łącznie 20 punktów w I połowie.

Na szczęście świetne 8 minut rezerwowych przywróciło Nuggets do meczu. Na parkiecie pojawił się Jusuf Nurkic by wytrzeć nieco parkietu Colem Aldridgem, był efektywny Jamal Murray, Will Barton i Jameer Nelson w swoim ‚uff, na szczęście jest Nelson’ momencie. Nuggs trzymali szyki w defensywie i punktowali przez Nurkica. Ta piątka runem 14-0 doprowadziła ostatecznie do stanu 37-37 i timeoutu Minnesoty. Po nim zdarzyło się coś co zasługuje na memy.

Pamiętacie jak Nurkic i Jokic zaczynali mecze obok siebie? Pamiętacie. Pamiętacie czym to się skończyło? Depresją. Czy ten duet powinien grać ze sobą? Nie.

Czy zagrał? Kurwa tak. Przez 80 sekund tego duetu na boisko Nuggets rzucili 2 punkty i stracili 7. Trenerze:

dm

…….

.

dowodzbrodni

Jusuf Nurkic nie zagrał w drugiej połowie. Zamiast tego Kenneth Faried (który miewał dobre momenty w tym sezonie jako niski center) wyglądał jak przedszkolak przy Townsie na początku IV kwarty. Nie rozumiem. Ktoś tu jest psychopatą, albo ktoś cholernie nienawidzi Jusufa Nurkica, a może całej Bośni i Hercegowiny, a może tylko Bośni. Jak rodzina Nurkica w końcu się wkurzy i najedzie na Serbię, to brawo, właśnie wywołałeś kolejny konflikt na przepięknych Bałkanach.

Wróćmy jednak do tego co się wydarzyło w meczu, bo to pewnie nas wszystkich najbardziej obchodzi, prawda? Nie przyszedłeś tu przecież po obrazki z internetu.

Po 80 sekundach skutków narkotyków Nuggets ponownie wyszli piątką starterów i grali pięknie przez idącego po swoje drugie PTD (użyte!) Nikolę Jokica. The Boss natrzaskał highlightów, więc co ja wam będę opowiadać o tych asystach.

Gary Harris biegał do podań w kontrze i na ścięciach, Gallo z Chandlerem trafiali rzuty i doprowadzili do 10-punktowej przewagi w IV kwarcie pomimo tych wszystkich Nuggets-dziwactw jakie się przewijają w trakcie meczów. Tu zrobię kroki. Tu wyrzucę w aut. Tutaj jestem Nikolą Jokicem i popełniam głupi faul. Tu Faried jest centrem, a co. Gdy tylko nie robią dziwnych rzeczy to atak płynie, a Nikola Jokic rządzi jako rozgrywający na 5 metrze.

Wszystko leci pięknie dopóki Nuggs nie zatrzymują wszystkiego w końcówce – i to jest standard mecz w mecz, nie ma takiej przewagi, której by nie roztrwonili – i tylko fartowny bankshot Gallo oraz równie fartowny recovery blok Chandlera powstrzymują Wolves przed wyrwaniem tego meczu. To chyba siedzi w głowie tych zawodników, brak closera, może zimnej krwi, może instynktu zabójcy. Może to tylko doświadczenie.

Instynktu zabójcy zabrakło Wigginsowi, bo powinien to wsadzić.

Anyway. Nuggets wygrali i bilansem 14-18 zrównali się z ósmym miejscem konferencji. Następny mecz jest przeciwko Sixers w b2b w Denver. Kings grają dzień później u siebie z Grizzlies. To już w sumie wtedy powinni być w ósemce.

Ogłoszenie: Od stycznia prawdopodobnie będzie jeszcze mniej tekstów, bo wybieram się na emigrację i przez kilka tygodni będę miał ważniejsze rzeczy na głowie. Przypuszczam, że większość uwag będę umieszczać na moim twitterze. 

Kopiuj link do schowka