Czy Vince Carter zakończy karierę w Raptors?

20/02/2018
vince carter toronto raptors

Od kiedy tylko minął termin Trade Deadline, wiedzieliśmy, że może nie być to koniec ciekawych ruchów. Wciąż wiele było zespołów, które wzmocnić mogły się za pośrednictwem wolnej agentury. Jedną z takich drużyn mieli być Toronto Raptors.

Zespół z Kanady ma w swojej rotacji jedno wolne miejsce i nie przekraczają limitu salary cap, co nie obliguje ich do płacenia luxury tax. Z drugiej strony (dosłownie, w zachodniej konferencji) Sacramento Kings dopuścili się pewnych przetasowań w składzie i można było się spodziewać, że zwolnią niektórych graczy, by zwolnić minuty dla młodszych, bardziej perspektywicznych zawodników. Dlatego właśnie w kontekście wykupienia kontraktu mówiło się, że zwolniony może zostać Vince Carter.

Sponsor serwisu

Kibice i dziennikarze sami poukładali sobie tę układankę. Raptors, chcący wzmocnić się przed playoffami i dodać przy okazji weterana dla młodych zawodników – Vince Carter wracający do Toronto i kończący karierę w swoim macierzystym klubie, pomagając mu w walce o Finały NBA. To byłaby piękna historia, ale na pewno nie wydarzy się ona w bieżącym sezonie.

Zgodnie z doniesieniami Josha Lewenberga z TSN, Raptors nie pozyskają Cartera, nawet gdyby rzeczywiście został on zwolniony z obecnego kontraktu w Kings. Nie dodadzą do składu też żadnego innego gracza – w tej chwili chcą skupić się na rozwijaniu obecnej rotacji i przygotowaniu jej do walki playoffowej.

Nie wyklucza to jednak scenariusza, w którym Carter kończy karierę w Raptors. Jego 8-milionowy kontrakt kończy się po bieżącym sezonie i staje się on niezastrzeżonym wolnym agentem. Nie ma przeciwwskazań, żeby następny sezon rozegrał w Kanadzie za minimum dla weterana. Oczywiście, Carter najlepsze lata ma już dawno za sobą – 40 lat i 20 sezonów w NBA jest już odczuwalne, ale wciąż może on rozegrać jeszcze jeden sezon – choćby w symbolicznej roli.

Kopiuj link do schowka