Czy spowolnienie tempa pomoże Cavs?

07/06/2017
kyrie

Wśród analiz próbujących odpowiedzieć na pytanie “co mają zrobić Cavs, by wrócić do gry?”, przewija się motyw spowolnienia tempa. Temat ten poruszyliśmy także w ostatnim odcinku podcastu Coast to Coast…

Piotr Zarychta: Spowolnienie tempa to konieczność. Oni muszą jak najbardziej obrzydzić koszykówkę Golden State, sprawić aby nie czerpali w ogóle radości z tych spotkań. To jest tak naprawdę jedyna szansa dla Cleveland, żeby przedłużyć tę serię – nawet nie żeby ją wygrać, a przedłużyć, bo na razie to słabo wygląda.

Tak patrzę w tej chwili na Basketball Reference, choć wiem że tam tempo jest trochę inaczej liczone niż na NBA.com i w meczu numer 2 tempo było na poziomie 106.4, a w meczu numer 1 – 99.5, więc widać, że Golden State nawet przyspieszyli po pierwszym meczu.

Karol Milcarz: Tyronn Lue, który mówi po pierwszej kwarcie drugiego meczu, w której Cleveland straciło 40 punktów, że jest zadowolony ze swojej obrony – to stawia jakiś znak zapytania. To nie jest tak, że oni jakoś fatalnie zagrali w defensywie – nie było tak źle, trzeba po prostu oddać talentowi GSW to, co talentowi jest należne – ale muszą spróbować grać bardziej po swojemu. Cleveland potrafi grać szybko – play with pace – ale play with pace to może być granie wolne i przyspieszanie przez ruch piłką, przez harmonię. Na razie to wygląda tak, że są w stanie grać z Warriors w pierwszej połowie, ale potem paliwo się kończy, co widać na przykład po LeBronie. Przy takim tempie trudno sobie pomóc w obronie, bo Cleveland musi mieć czas, żeby się ustawić.

PZ: Oni mają już za sobą prawie 100 meczów w tym sezonie i cały sezon bronili beznadziejnie – przynajmniej jak na siebie – nagle tego z dnia na dzień się nie nauczą – więc jedynym wyjściem jest zagranie w ataku lepiej niż Golden State Warriors, a to graniczy z cudem.

KM: Po stronie Cleveland mamy jednak też bardzo dużo talentu i ten ich styl gry z rozrzucaniem piłki potrafi nagromadzić dużą liczbę punktów, a wtedy Golden State – które nie jest przyzwyczajone do gry z deficytem – może zacząć robić coś, co robiło w trakcie sezonu regularnego, gdzie Draymond się wkurzał, bo KD stwierdził, że rzuci sobie sam i nie poda piłki. Wystarczy jedna taka akcja, dwie takie akcje.

***

Podsumowanie dwóch pierwszych meczów finałowych do odsłuchania w powyżej.

Kopiuj link do schowka