Czy Marcin Gortat odejdzie z Wizards? “Pomidor”

14/06/2017
marcin gortat

Marcin Gortat nie ma ochoty rozmawiać o swojej przyszłości w Wizards. Czy transfer jest nieunikniony?

Tuż po przegranym meczu numer 7 w serii z Bostonem, rozgoryczony Marcin Gortat był bardzo bliski zażądania transferu. Powiedział, że musi wraz z agentem zastanowić się, czy on i Wizards wciąż do siebie pasują. Polak znany jest z bezkompromisowych wypowiedzi i “mówienia jak jest”, zwłaszcza gdy wciąż jeszcze jest pod wpływem emocji meczowych, dlatego jego wypowiedzi tak bardzo nie dziwiły. Wszyscy rozumieją, że Marcin Gortat poświęcił znaczną część indywidualnych ambicji dla dobra drużyny i ma żal, iż tak wiele osób tego nie zauważa, oceniając go tylko po liczbie rzuconych punktów.

Sponsor serwisu

Od tamtych wypowiedzi minął miesiąc, emocje opadły, a odpoczywający od koszykówki w wydaniu NBA (twierdzi, że nie oglądał finałów) Marcin Gortat przyjechał do Krakowa, żeby odwiedzić jedną z tamtejszych szkół sportowych, gdzie porozmawiał m.in. z Dziennikiem Polskim. Padło oczywiście pytanie o offseason, które MG obrócił w żart:

– Pan chciałby zostać w Waszyngtonie?

– He, he, pomidor. Następne pytanie proszę.

Wiadomo, że Gortat nie zacznie nagle szczerze mówić o swojej ewentualnej niechęci – to nieeleganckie i niemądre, bo obniża szanse na transfer – kluby wiedząc, że MG jest niezadowolony, będą zaniżać swoje oferty, co z kolei zniechęci do handlowania Wizards. Mógł jednak rzucić jakimś banałem w stylu “mam tu dom, kocham kibiców, byłoby świetnie, gdybym został”, ale nie, zagrał kartę pomidorową. To może sugerować, że jest aż tak zniechęcony, iż nie przyszło mu do głowy nic poprawnego politycznie.

Następne pytanie, o które poprosił Marcin Gortat dotyczyło preferencji przy ewentualnym szukaniu nowego klubu – czy ważniejsze będą minuty, czy poziom sportowy. Center Wizards powiedział:

To musi być miks tego i tego. To musi być zespół walczący o finał, a ja na pewno muszę sporo grać.

Paradoksalnie to Wizards mogą chyba dać mu najlepszą kombinację tych warunków. Na Zachodzie o finał grać będą w zasadzie chyba tylko Warriors i Spurs, a na Wschodzie Cavs i Celtics, ale zacięta seria z Bostonem w Playoffs 2017 pokazuje, że stołeczna ekipa nie jest tak daleko od czołówki swojej konferencji.

Gdyby jednak mistrzostwo zeszło na dalszy plan, to Piotrek Zarychta w swoim artykule o wspominanym rozgoryczeniu Polaka sugerował, że spora rola czekać może na niego w Charlotte Hornets, Milwaukee Bucks czy po powrocie do Phoenix Suns.

Ton odpowiedzi Gortata na niewinne pytanie o Wizards zdaje się potwierdzać, że wciąż myśli o zmianie barw klubowych i w związku z tym możemy usłyszeć tego lata niejedną plotkę transferową z jego udziałem.

Kopiuj link do schowka