Coast to Coast: Czy wierzycie w Lonzo Lakers?

14/07/2017

Po dłuższej przerwie wracamy z podcastem Coast to coast, w którym mówimy między innymi o gorącym letnim debiucie Lonzo Balla w barwach Lakers.

Sponsor serwisu

Kamil Kucharski, Krzysztof Uzdowski i Piotr Zarychta rozmawiali m.in. o:

– czy Spurs nie przespali swojej szansy,
– czy ktokolwiek może dogonić Warriors,
– jakie powinny być oczekiwania wobec Timberwolves,
– jakie jest życie po Chrisie Paulu,
– dlaczego jak zawsze nie można skreślać Memphis Grizzlies,
– czy jest na Zachodzie jakiś kandydat do tankowania.

Rozmowa zeszła też na Lonzo Balla, gdy padło pytanie: czy wierzycie w Lonzo Lakers?

Krzysztof Uzdowski: Lonzo Ball będzie najlepszym zawodnikiem ligi za siedem lat. Nie żartuję. Naprawdę tak będzie. To jest lepszy Jason Kidd, który jak dla mnie był jednym z najbardziej niedocenianych zawodników w historii koszykówki. Lonzo już ma lepszy rzut niż Kidd, gdy wchodził do ligi. Może jest trochę gorszy w obronie, ale warunki fizyczne ma co najmniej takie same. Wbrew temu co się mówi, postać jego ojca bardziej mu pomoże, niż przeszkodzi.

Piotr Zarychta: Ja nie wiem, czy Lonzo Ball będzie za siedem lat najlepszym zawodnikiem NBA, ale cieszę się z jednej rzeczy – to jest w końcu rozgrywający NBA, pierwszy od czasu Steve’a Nasha, a wcześniej Jasona Williamsa i Jasona Kidda, którego podania wywołują u mnie szerokie otwieranie gałek ocznych. To jest wreszcie zawodnik z wyobraźnią ponad wszystko, wyobraźnią “trochę bardziej”. Taka prosta rzecz, jak te jego podania przez całe boisko – to jest to, czego normalny rozgrywający nie widzi. To jest coś, co w NBA pojawia się raz na dziesięć lat.

Lakers przy okazji naprawdę fajnie budują ten skład, bo udało im się sprowadzić zawodników, którzy wyczyszczą im salary cap za rok – będą pieniądze na Paula George’a, a może na LeBrona Jamesa, kto wie? Przyszli Brook Lopez, przyszedł Kentavious Caldwell-Pope – Lopez na ostatni roku umowy, a KCP podpisał roczny tylko kontrakt. Od Brooklyn Nets wyciągnęli jeszcze pick w drafcie, z którym wybrali Kyle’a Kuzmę, który też bardzo fajnie pokazuje się w lidze letniej.

KU: Lakers nie mają swojego picku za rok, więc im nie zależy, żeby nie wygrywać.

PZ: Oni już teraz chcą budować mentalność tych chłopaków. Jest tych młodych-zdolnych od cholery i jak jeszcze pomyślimy, że do nich za rok miałby dojść Paul George lub LeBron James, to mamy rywalizację z Golden State.

Kopiuj link do schowka