Jak wysoko może pójść Michael Porter Jr.?

15/06/2018
Michael Porter Jr

Michael Porter Jr. jeszcze jakiś czas temu był kandydatem do pierwszego wyboru w drafcie 2018. Czy tajemnicza kontuzja pleców pokrzyżuje jego plany?

19-letni Porter Jr. zgłosił się do draftu po sezonie spędzonym w barwach Uniwersytetu Missouri. Był to jednak sezon spędzony dosyć symbolicznie – zdołał rozegrać zaledwie 3 spotkania w NCAA, łącznie spędził na parkietach akademickich 53 minuty. Wszystko to z powodu urazu pleców i operacji, którą zmuszony był przejść. Obóz koszykarza od początku zapewniał, że to tylko drobny zabieg, jednak trudno wyobrazić sobie, żeby operacja pleców nie była czymś poważnym w kontekście zawodowego sportowca.

Sponsor serwisu

Kiedy wrócił na parkiet, na sam koniec sezonu akademickiego, nie wyglądał najpewniej. To normalne po dłuższej przerwie w grze, jednak pytanie o jego faktyczny stan zdrowia nasuwa się samo. Przed draftem drużyny w jak największym stopniu starają się pod każdym możliwym kątem prześwietlić graczy, których mogą wybrać. Poza oceną talentu gracza, względy zdrowotne są w tej kwestii chyba najważniejsze. Tak się składa, że obóz zawodnika dysponuje pełnymi wynikami badań medycznych, jednak nie udostępni ich wszystkim zespołom, a zapewne tylko tym, które chcieliby, żeby wybrały Portera w drafcie. To swego rodzaju wpływanie na wyniki draftu przez zatajanie informacji – kto w końcu wybierze gracza po operacji pleców bez możliwości zerknięcia w książeczkę zdrowia?

Jeszcze rok temu Porter Jr. był najmocniejszym kandydatem na pierwszy numer draftu 2018. Sytuacja zdrowotna mocno zmieniła pozycję zawodnika i w tej chwili plasuje się on w mockach pod koniec pierwszej dziesiątki. Profil zawodnika jest bardzo ciekawy i prawdopodobnie wpasowałby się on do niejednego zespołu. Mobilny strzelec o wzroście 211 cm? Brzmi przynajmniej zachęcająco.

Problemy zdrowotne są jednak trudnością trudną do przeskoczenia. Poza tajemniczymi plecami pojawiły się też ostatnio silne bóle biodra, które miały wykluczyć go z uczestnictwa w workoutach w czasie Pro Day w Chicago. W ostatniej chwili agencja Portera Jr. poinformowała jednak, że workout odbędzie się zgodnie z planem. Jeśli w wieku 19 lat, zanim jeszcze rozpoczął zawodowe granie, jest on tak podatny na kontuzje, to należy zastanowić się, czy warto ryzykować wybieraniem go w drafcie. Ciężko będzie wejść mu w cykl 82 meczów w sezonie na tak dużej intensywności jaką odznacza się NBA, kiedy nie zebrał on nawet doświadczenia na poziomie NCAA.

Wygląda jednak na to, że znajdą się zespoły skłonne podjąć ryzyko i wybrać go z numerem zaskakująco wysokim. Według doniesień Sama Amicka z USA Today, jest bardzo duża szansa na to, że sięgną po niego Sacramento Kings. Przypomnijmy, że dysponują oni drugim numerem w pierwszej rundzie. W momencie w którym zdajemy sobie sprawę, że z pierwszym numerem wybrany zostanie najprawdopodobniej Deandre Ayton, wskazuje się na Lukę Doncicia i Marvina Bagleya jako na kandydatów do kolejnego picku. oczywiście obok Michaela Portera Jr., który z pewnością przydałby się w Sacramento – gdyby mieć pewność, że będzie w stanie regularnie grać.

 

Kopiuj link do schowka