Co się dzieje w szatni Cleveland Cavaliers?

25/01/2018
Cavaliers fot. Tony Dejak/AP Photo

Cleveland Cavaliers są w kryzysie już od jakiegoś czasu i nie trzeba nawet specjalnie śledzić NBA, żeby wiedzieć że w tej ekipie nie wszystko gra jak należy. Ostatnie kilka dni to cała fala informacji na temat postępującego rozkładu tego zespołu.

Dlatego też chciałbym przybliżyć wszystkie najważniejsze informacje, które pojawiły się wokół tej drużyny w ostatnich dniach, a jest tego trochę.

Cavs grają fatalnie i tak właściwie trudno znaleźć jakikolwiek pozytyw w ich grze, który nie nazywa się LeBron James. W gorszym kryzysie obecnie znajduje się chyba tylko piłkarski Real Madryt. Kawalerzyści mają 29 obronę w lidze, czego najlepszym dowodem było 148 punktów, które wklepało im OKC. Po tym meczu doszło do poważnej męskiej rozmowy w szatni Cavaliers. I jeśli myśleliście, że spotkanie Wizards było nieudane, to Cleveland wyniosło to na nowy poziom.

W trakcie „głośnego i intensywnego” spotkania, zawodnicy mieli zarzucać Kevinowi Love, że symulował chorobę, przez którą zagrał zaledwie 3 minuty w starciu przeciw Thunder. Jak się okazało po czasie, to Isaiah Thomas miał jako pierwszy poruszyć tę kwestię i zarzucać Kevinowi oszustwo. Jest to o tyle zaskakujące, że Love i IT są przyjaciółmi i znają się jeszcze z czasów liceum.

Skrzydłowy Cavs bronił kolegów z drużyny twierdząc, że nie tylko on, lecz każdy był „celem” w trakcie tej dyskusji i miała ona służyć oczyszczeniu atmosfery:

„Czy czuję się jak cel? Myślę, że wszyscy, większość ludzi była takim celem. Zamierzamy to jakoś rozwiązać.”

„Dla nas, nie chodzi tutaj o mnie. Nie zamierzam skupiać się tylko na sobie i jestem pewien, że inni mają podobne podejście. Najważniejsze teraz to ruszyć naprzód. Ja zrobię to co zawsze – nie będę się odzywał tylko dalej będę ciężko pracował, żeby dać Cavs jak najwięcej.”

Według dalszych informacji, Kevin ma trochę racji w zdaniu, że większość była celem. Jak się okazuje, zarzuty pojawiły się niemal pod każdym adresem, również trenera Lue, GM-a Altmana czy właściciela, Dana Gilberta. Sam coach też nie wydaje się wzbudzać wielkiego respektu u zawodników:

Sam Love ubolewał również później, że takie rzeczy powinny zostać w szatni, a nie być przedmiotem ogólnonarodowej debaty. Faktem jest, że pewnych niechęci ukryć się nie da:

Po blamażu w spotkaniu z Oklahomą, trener Lue uparcie twierdził, że nie widzi potrzeby zmiany pierwszej piątki, lecz po porażce przeciw Spurs (pozbawionych Manu, Pau, Gaya i Kawhi), stwierdził, że jednak warto coś zmienić. Szczegółów jednak dowiemy się dopiero w starciu z Pacers:

„Zrobię zmianę.”

To jednak nie koniec problemów. Według ostatnich danych drużyna ewidentnie się podzieliła pomiędzy „starą” i „nową” gwardię:

„Nie ma żadnego zaufania na boisku. Nigdy jeszcze nie było tak źle.”

Starą gwardię mają reprezentować zawodnicy, którzy są w Cleveland już od kilku lat i świętują z tą drużyną sukcesy. Nowa gwardia to 8 graczy, którzy pojawili się w tym sezonie (raczej na pewno nie ma wśród nich D-Wade’a).

Jedynym pocieszeniem dla trenera Lue, jest fakt, że JR Smith zgodził się wchodzić z ławki rezerwowych, żeby pomóc drużynie, gdyż wcześniej nie był ku temu taki skłonny.

Sytuacja zatem w Ohio jest fatalna i takie obrazki z pewnością pokazują, że problem jest daleki od rozwiązania.

Jeśli to ma przekonać LeBrona do pozostania w Cleveland to chyba pora zmienić taktykę. I nie jestem pewien, czy kupno George’a Hilla o którym mówi się najpoważniej w kwestii wzmocnień, pomoże w czymkolwiek.

Kopiuj link do schowka