Co się dzieje w Cavaliers? LeBron poirytowany

02/11/2017
LeBron James Sad David Richard-USA TODAY Sports

Forma Cleveland Cavaliers jest na starcie sezonu dołująca. Zespół, który miał walczyć o mistrzostwo z Golden State Warriors zaczął rozgrywki w fatalnym stylu i może się jak na ten moment legitymować bilansem 3-5.

Zespół, pomimo sporej ilości nagromadzonego talentu, nie potrafi wygrać meczu. Oddają bardzo dużą ilość punktów, nie nadrabiając tych strat w ofensywie – jak zakładano na starcie rozgrywek. Obrona Cavaliers wygląda dosyć mizernie – nie widać po niej zaangażowania, powrót na bronioną część parkietu nie funkcjonuje.

Nie pomaga nawet obecność LeBrona Jamesa, który przecież swoją grą ofensywną z zasady czyni partnerów lepszymi. The King zdaje sobie sprawę, że sytuacja nie wygląda dobrze i zrzuca to na karb nieudanego obozu przygotowawczego – sugerując, że to przejściowy problem:

Z powodu kontuzji był to prawdopodobnie najgorszy obóz przygotowawczy w mojej karierze. Nie miałem okazji na robienie wszystkich rzeczy które zwyczajowo robię – po takim lecie jak to, czuję, że jestem do tyłu z formą. Obóz zawsze był moją ulubioną częścią sezonu. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale powrót do rytmu, spotkanie się z drużyną, całe to koleżeństwo, powrót na boisko, ponowne wdrożenie się w system. (…) Wdrożenie wszystkiego do gry, zwłaszcza gdy mamy ośmiu nowych graczy – to nie jest łatwe.”

Wczorajsza porażka z Indiana Pacers była już czwarta przegraną z rzędu i trzecią różnicą co najmniej 17 punktów. Po meczu LeBron nie krył poirytowania:

Nie potrafimy utrzymać skupienia przez 48 minut. Nie wiem, co możemy zrobić – złapać lepszą formę, bardziej skupiać się na grze – jest kilka rzeczy, które można poprawić.”

Podstawowym problemem Cavs rzeczywiście wydaje się brak skupienia w defensywie. Z drugiej jednak strony, już przed sezonem zakładano, że drużyna z Ohio może nie błyszczeć w tym elemencie gry. Trener Lue czynił więc usprawnienia, mające na celu jak najlepsze wykorzystanie ofensywnego potencjału – po to, by po prostu rzucić więcej punktów niż rywal. Tyronn Lue jednak szybko wycofał się na przykład z gry Kevinem Love na pozycji centra i teraz szuka taktycznych wzmocnień w obronie.

Tristan Thompson wygląda jednak słabo – w ubiegłych sezonach to on był siłą napędową obrony Kawalerzystów. Słabo wygląda też obwodowy defensor JR Smith. Z gry wypadł na jakiś czas Iman Shumpert, więc defensorów po prostu brakuje.

Problemy defensywne zaczynają się jednak na atakowanej połowie – choć najczęściej działa to odwrotnie. Zawodnicy Cavaliers mają problem ze skutecznym powrotem do obrony – powinni więc wystrzegać się strat, prowadzących do kontrataków. Tych zanotowali w ostatnim meczu aż szesnaście. Tutaj okazuje się, że słaba obrona i brak rozgrywającego to zabójcza kombinacja. Rolę rozgrywającego dźwiga na swoich barkach LeBron, ale mimo to coś zdaje się nie działać:

Niektóre moje straty wynikają z próby rozegrania odpowiednio zagrywki, ale coś nie działa. Oczywiście osiem strat z mojej strony to zdecydowanie za dużo. To pewne. Mam piłkę w rękach bardzo często, więc muszę być jak najostrożniejszy przy podejmowaniu decyzji. Biorę pełną odpowiedzialność za nasze wszystkie dzisiejsze straty, bo wszystkie one zaczynały się ode mnie.”

Kopiuj link do schowka