Cichy bohater Milwaukee Bucks

21/12/2017
Khris Middleton

Zespół Milwaukee Bucks w tym sezonie radzi sobie solidnie notując bilans 16-13. Na obecną chwilę daje to Kozłom piąte miejsce w konferencji wschodniej, jednak z nieznaczną, meczową przewagą nad dziewiątą drużyną czyli Miami Heat.

Najlepszym zawodnikiem jest oczywiście bezsprzecznie Giannis Antetokounmpo, który znajduje się bardzo wysoko w wielu kluczowych statystykach. Jest on swojego rodzaju „motorem napędowym” który prowadzi Bucks do zwycięstw. Jednak nie chodzi tutaj o niego. Druga gwiazda Kozłów z tamtego sezonu, Jabari Parker, jak dotąd nie rozegrał żadnego meczu z powodu kontuzji. Naturalnie więc ktoś musiał zostać drugą opcją w ataku i jest nią Khris Middleton.

26-latek sezon 2016/2017 spędził głównie na rehabilitacji po kontuzji lewego ścięgna udowego. Pod koniec rozgrywek zagrał kilka meczów i można było zauważyć, że pomimo kontuzji nadal potrafi grać na naprawdę przyzwoitym poziomie. Spodziewano się więc, że niski skrzydłowy będzie bardzo przydatny, ważny i pomocny w tegorocznej rotacji Bucks. Tak się stało, gdyż Middleton gra póki co najlepszy sezon w swojej karierze. Choć w mediach, w kontekście Milwaukee, mówi się głównie o wyczynach Giannisa lub o powrocie do gry Parkera, to myślę że warto poświęcić chwilę na docenienie Khrisa, który gra bardzo dobrze oraz solidnie.

Aktualnie jego statystyki prezentują się następująco: 20.2 PPG, 5.2 RPG, 4.7 APG, 52.8% za 2, 35.2% za 3. Z tych statystyk tylko skuteczność w rzutach zza łuku jest gorsza niż w ubiegłych latach. Warto dodać, że Middleton tylko trzy razy nie zdobył 10 punktów, dwukrotnie notując aż 40+ oczek. Fakt, że Khris gra bardzo dużo (czwarty w NBA z największa liczbą rozegranych minut na mecz), ale i tak nie umniejsza to jego wkładu w grę Kozłów. Z taką linijką mógłby być w teorii liderem w prawie połowie drużyn NBA.

Jakimś problemem dla Middletona może być wielkimi krokami zbliżający się powrót Parkera. Jestem pewny co do tego, że zarówno Khris, jak i Giannis będą grali minimalnie mniej niż dotychczas ze względu na pokrywanie się pozycji z powracającym do meczowego składu Jabarim. W tej sytuacji dużo do powiedzenia będzie miał Jason Kidd. Coach Kozłów będzie musiał podjąć ważne decyzje, choćby jak rotować składem podczas meczu, aby w pełni wykorzystać obecny potencjał Bucks. Zdziwiłbym się, gdyby Kidd ograniczył mocno rolę Middletona, co na pewno spowodowało by spadek jego formy, która aktualnie jest naprawdę wyśmienita.

 

Kopiuj link do schowka