Ciche dni Kyrie’ego Irvinga

12/08/2017
Kyrie Irving Cleveland Cavaliers NBA Kyle Terada-USA TODAY Sports

Na froncie plotek na jego temat cichych dni praktycznie nie ma, ale poznaliśmy ostatnio plotkę, która rzuca nowe światło na to, jak źle Kyrie Irving czuł się w Ohio.

Po wielu różnych, czasem zaprzeczających sobie doniesieniach, statystyczny fan NBA ułożył sobie mniej więcej taką historyjkę na temat drogi, jaką przeszedł Kyrie Irving z młodej gwiazdy do niezadowolonej gwiazdy:

1) Kyrie Irving dostaje przedłużenie kontraktu, klub obiecuje mu, że jest franchise playerem.

2) Kyrie Irving niedługo po przedłużeniu, dowiaduje się, że wraca LeBron.

3) Kyrie Irving nic nikomu nie mówi, gra w koszykówkę, wygrywa mistrzostwo.

4) Kyrie Irving zaczyna się buntować, że LeBron James jest traktowany inaczej niż reszta drużyny. Inaczej niż on.

5) Kyrie Irving nic nikomu nie mówi, gra w koszykówkę, przegrywa mistrzostwo.

6) Kyrie Irving słyszy plotki o odejściu LeBrona w 2018, nie chce tracić kolejnego roku na grę w jego cieniu, ani odziedziczyć po nim drużyny, której przebudowa będzie dużym wyzwaniem. Prosi o transfer.

Przez cały ten czas nie słyszeliśmy jednak o żadnej dramie w Ohio. Doszliśmy do wniosku, że Kyrie aż tak bardzo nie cierpiał, po prostu przemyślał swoje opcje i zadziałał ze sporą dozą logiki.

Teraz jednak dowiadujemy się, że za kulisami frustracja Irvinga od czasu do czasu się ujawniała. Nie słyszeliśmy o jakimś otwartym konflikcie w szatni, ale poniższy cytat z dziennikarza ESPN, Davida McMenamina świadczy o tym, że – faktycznie – Kyrie Irving nic nikomu nie mówił… dosłownie.

Pomiędzy pierwszą rundą [Playoffs 2017 – przyp. ZKNBA], w której pokonali Indianę, a drugą rundą, graną z Toronto – [Kyrie] przez kilka kolejnych dni nie odezwał się ani słowem do kolegów z drużyny podczas wspólnych treningów.

Takie ciche dni to oczywisty wyraz frustracji i potwierdzenie tezy, że jest już za późno, żeby Cavs namówili Irvinga aby odwołał swoje żądanie transferu.

Innymi słowy, Kyrie Irving nie tylko nie chce grać z LeBronem, ale też z żadnym innym kolegą z obecnej drużyny.

Kopiuj link do schowka