Cavs mogą przehandlować Kevina Love w 15 minut

12/11/2018
Love fot. Michael Dwyer/AP Photo

Wymiana Jimmiego Butlera zatrzęsła trochę światem NBA – czy kolejną gwiazdą zmieniająca klub ma szansę stać się Kevin Love?

Cleveland Cavaliers wcale tego nie chcieli, ale los zesłał im konieczność tankowania w tym sezonie. Po odejściu LeBrona Jamesa nie zdecydowano się odmłodzić składu i pozyskać picków – postanowiono pozostawić starszych graczy i podpisać długi i wysoki kontrakt z Kevinem Love. Kevin jednak zaniemógł, wraz z nim kontuzji doznało jeszcze kilku graczy, weterani są niezadowoleni, trener został zwolniony, a Cavs przegrywają na potęgę. W tej chwili to klub z Ohio wydaje się pewniakiem do picku w top 3 draftu 2019. Może to i dobra droga dla Cavaliers po odejściu LeBrona – tylko po co w tym wszystkim taki duży kontrakt Kevina Love?

Sponsor serwisu

W perspektywie tankowania wydaje się zbędny, a nawet mógłby trochę wadzić. Sam nasuwa się więc do głowy pomysł, żeby może spróbować Kevina pożegnać? Pytanie, czy dałoby się to zrobić tak, żeby pozyskać coś w zamian – w końcu gracz na dużym kontrakcie, który najlepszy okres sportowej kariery ma już za sobą, a jego fizyczny stan nie jest najpewniejszy, nie jest prosty do przehandlowania. Tak mogłoby się wydawać – Brian Windhorst z ESPN uważa, że jest zupełnie inaczej:

“Rozmawiałem z generalnymi managerami, którzy są teraz zainteresowani pozyskaniem Kevina Love. Może nie w tym momencie, ale wspominali o handlowaniu po niego jeszcze w tym sezonie, o ile wyzdrowieje. Cavs byliby w stanie pozyskać za niego jakąś wartość. Nie uważam też jednak, że byłoby to coś niesamowitego. Kiedy masz gościa pod 100-milionowym kontraktem, a on jest kontuzjowany, to martwisz się czy w ogóle jesteś w stanie kogoś zachęcić… Zachęcanie rozumiem jako konieczność dodania czegoś od siebie w wymianie, jak na przykład pick w drafcie czy coś innego, co osłodzi życie drużynie, która wzięła od ciebie gracza. Na tyle, na ile mogę powiedzieć, po porozmawianiu trochę z ludźmi w lidze, nie trzeba będzie ‘zachęcać’ do pozyskania Kevina Love. Innymi słowy, Cavs będą mogli dostać za niego coś w zamian. Czy byłyby to picki w drafcie, młodzi gracze, czy inna gwiazda? To już dyskusja na kiedy indziej. Cavs mogliby wymienić Kevina Love w 15 minut gdyby tylko chcieli.”

źródło:YouTube/House of Highlights

Jeśli więc wierzyć Windhorstowi, jest przynajmniej kilku managerów, którzy chcieliby pozyskać Kevina Love i przy tym byliby chętni oddać coś konkretnego w zamian. Niestety możliwości nie ma wiele – drugi klub musiałby oddać jakiś duży kontrakt i nie wierzę, że byłby to kontrakt naprawdę dobrego gracza. Byłby to więc jakiś wadzący w salary zawodnik (w najlepszym przypadku na schodzącym kontrakcie, ale wątpliwe), a do tego jakieś picki czy też młodsi gracze.

Kolejną kwestią jest fakt, że nikt chyba nie weźmie kontuzjowanego Kevina Love. Żeby go wymienić, Cavs musieliby poczekać, aż wróci do gry – konkretnej daty powrotu jednak nie znamy. Uraz nie jest jednak na tyle poważny, żeby miał pauzować dłużej niż do trade deadline – początkowo mówiło się o co najmniej 6 tygodniach. Stan zdrowia Kevina Love warto śledzić, bowiem jeśli Windhorst ma racje, po powrocie do zdrowia do transferu może dojść błyskawicznie – nawet w 15 minut.

Kiedy ja na szybko zastanawiam się, komu przydałby się Kevin Love, ciężko znaleźć mi jakąś odpowiedź na to pytanie. Jeśli jednak Brian Windhorst z jakimiś managerami rozmawiał, to jednak jakaś odpowiedź na to pytanie jest – może niedługo ją poznamy.

źródło:YouTube/AL’S HIGHLIGHTS WORLD

 

 

Kopiuj link do schowka