Cavs nie chcą oddać picku za Jordana

11/01/2018
DeAndre Jordan Los Angeles Clippers AP Photo/ Mark J. Terrill

Narracja wokół zespołu Cleveland Cavaliers nie jest już nawet w połowie tak dramatyczna jak jeszcze na początku trwającego sezonu. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest ona pozytywna – Cavs awansowali już do pierwszej trójki na wschodzie, Isaiah Thomas wrócił, a LeBron wciąż jest LeBronem i robi lebronowe rzeczy.

Zespół z Ohio wcale nie jest jednak w tak kolorowej sytuacji jak mogłoby się wydawać. Z ostatnich dziesięciu meczów wygrali zaledwie cztery, a ich obrona wciąż jest jedną z najgorszych w całej NBA – tracą 109 punktów na 100 posiadań i są na fatalnym 29. miejscu w tej kategorii.

Na szczęście Cavs mają szansę na wzmocnienie swojej rotacji. Wciąż mają do dyspozycji pick draftu 2018, należący pierwotnie do Nets, otrzymany od Celtics w wymianie Kyrie Irvinga. Już wcześniej w tym sezonie mówiło się, że mogą chcieć pozyskać za niego DeAndre Jordana, który z miejsca poprawiłby ich defensywny rating, a także załatał dziurę na pozycji centra. Termin trade deadline zbliża się wielkimi krokami – Jordan wciąż nie podpisał przedłużenia z Clippers, a Cavs wciąż nie przehandlowali picku.

Zgodnie z doniesieniami niezawodnego Adriana Wojnarowskiego z ESPN, Cavs nie zgodzą się na oddanie wysokiego wyboru w ewentualnej wymianie po DeAndre Jordana:

„Z tego co wiem, Cavs użyją tego picku w wymianie tylko jeśli pozyskają gracza, który będzie w stanie wynieść ich na wyższy poziom. (…) Trzymają ten pick Brooklynu na gacza, który być może wcale nie będzie dla nich dostępny. Trzymają ten wybór draftu, żeby pozyskać gwiazdę.”

Tego typu wypowiedź – delikatnie mówiąc – umniejsza trochę Jordanowi. W tym sezonie jako jeden z liderów LA Clipper notuje on około 12 punktów i 15 zbiórek. Prawda jest jednak taka, że pomimo niepodważalnych umiejętności obronnych, nie wpływa on statystycznie na defensywę Clippers. Z nim na parkiecie LAC tracą 109 punktów na 100 posiadań – dokładnie tyle, ile średnio tracą Cavs. Być może więc rzeczywiście nie zmieniłby on tak drastycznie oblicza Cavs – tego się jednak pewnie nie dowiemy.

Czasu na wymianę nie pozostało wiele, a nie słychać specjalnie doniesień odnośnie tego, że Cavs chcieliby wymienić otrzymany od Bostonu pick za jakieś głośne nazwisko. Może to oznaczać, że będą chcieli z niego po prostu skorzystać wybierając młodego gracza w drafcie. Czy rzeczywiście może to sugerować rychłe odejście LeBrona?

Kopiuj link do schowka