Casey: Zrobimy z Griffinem to co z DeRozanem

12/06/2018
Blake Griffin

Wczoraj dowiedzieliśmy się, że Dwane Casey obejmie posadę głównego szkoleniowca Pistons na 5 lat. Okazuje się, że Casey jest tym bardziej podekscytowany, niż mogłoby się wydawać.

Jakkolwiek nie oceniać sezonu Toronto Raptors przez pryzmat nieudanych Playoffów, trzeba jednak przyznać, że trener Dwane Casey zrobił z tą drużyną bardzo dużo – zwłaszcza na przestrzeni ostatniego roku. Zmienił zespół oparty o izolacje dwóch gwiazd na zespół dzielący się piłką, dobrze rzucający za trzy i efektywnie wprowadzający do gry swoich młodych zawodników.

Sponsor serwisu

Już teraz wiemy, że zagwarantowało mu to statuetkę Trenera Roku, co jest ciekawe przez wzgląd na to, że został po sezonie zwolniony. Można jednak było oczekiwać, że tak udane po części rozgrywki zagwarantują wiele ciekawych ofert pracy. Detroit Pistons nie wydają się być w tym momencie marzeniem każdego trenera w NBA. Wygląda jednak na to, że Casey nie wybrał Pistons ze względu na brak innych ofert. Z wywiadu jakiego udzielił dla ESPN, wynika że jest perspektywą pracy w Detroit szczerze podekscytowany.

“Mają dobrą drużynę, mają dobry skład i bardzo dynamicznego właściciela Toma Goresa, który robi bardzo dużo dla miasta Detroit. To znacznie więcej niż tylko prowadzenie drużyny koszykówki. To coś, co bardzo przemówiło do mnie, ale też mojej rodziny. Robi mnóstwo rzeczy dla społeczności, pomaga w odbudowie przedmieść, pomaga miasteczku Flint z ich sytuacją z wodą – jest zaangażowany w znacznie więcej rzeczy, w znacznie więcej niż tylko koszykówkę.” 

Co do tego dobrego składu, to można by z Casey’em wchodzić w polemikę. Ciekawy jest jednak fakt, że nowego trenera tak bardzo zachęciły do objęcia pracy poza sportowe aspekty działalności klubu. To bardzo szlachetne, ale z czysto sportowego punktu widzenia Casey mógł pewnie wybrać lepiej. Z perspektywy klubu natomiast udało się przyciągnąć uznanego trenera dzięki wizerunkowi organizacji, nie ze względów czysto sportowych – pokazuje to nam, że czynników mających znaczenie przy prowadzeniu klubu jest znacznie więcej niż nam się na co dzień wydaje.

Nas jednak interesuje sport i jesteśmy ciekawi, jak Dwane Casey poukłada sytuację w Pistons. Długa umowa mogła sugerować ewentualną przebudowę, jednak pierwsze wypowiedzi nowego trenera odnoście planów na przyszłość uwzględniają chociażby Blake’a Griffina:

“Chcemy mu umożliwić poszerzenie jego zakresu obowiązków w grze – zupełnie tak, jak miało to miejsce w przypadku DeMara DeRozana w Toronto. Chcemy rozszerzyć jego grę za linię za trzy, dodać mu trochę obowiązków point-forwarda, żeby grał z piłką, przeprowadzał ją w ataku. On jest kimś więcej niż tylko graczem do ścinania i gry w post-up.” 

Można uznać to za modę, rozpoczętą na dobre przez LeBrona i Bena Simmonsa, ale jeżeli się nad tym dobrze zastanowić, to Blake ma predyspozycje, żeby być graczem o bardzo podobnym koszykarskim profilu. Przy swojej nieco kwadratowej sylwetce Griffin bardzo sprawnie się porusza, znacznie poprawił grę na piłce, a w ubiegłym sezonie notował najwięcej w karierze, prawie 6 asyst na mecz. Byłoby to ciekawe rozwiązanie – zwłaszcza w kontekście problemów kadrowych Pistons na pozycji rozgrywającego. Nie pozostaje nic innego jak liczyć na to, że nadchodzący sezon Pistons okaże się dla nich (w końcu) przełomowy.

 

Kopiuj link do schowka