Bryant: Tylko wyjątkowi zawodnicy mogą grać w Lakers

17/02/2018
Kobe Bryant

Los Angeles Lakers zamierzają rozbić bank i podpisać dwie gwiazdy, jeśli nie w tym offseason to w następnym. W związku z tym próbują rekrutować nowych graczy i przekonywać ich do podpisania kontraktu. Według Kobego Bryanta, jest to błąd.

Chodzi o ostatnie wypowiedzi z obozu Lakers, za które Magic Johnson został ukarany grzywną finansową. Po tym jak wcześniej chwalił Paula George’a, tym razem musi zapłacić 50 tysięcy dolarów za komentarze pod adresem Giannisa Antetokounmpo. Adam Silver nie akceptuje pewnych wypowiedzi ze strony menadżerów i dyrektorów sportowych i nie będzie robił wyjątków.

Sponsor serwisu

Kobe Bryant, legenda Lakers również nie pochwala takich działań, lecz jego argumentacja jest całkiem inna. Zdaniem Black Mamby, Jeziorowcy nie powinni rekrutować w ogóle zawodników, gdyż jeśli gracza trzeba przekonywać do gry w barwach Lakers, to zwyczajnie nie jest ich godny:

“W tej organizacji nie powinieneś potrzebować procesu rekrutacji, żeby zdobyć zawodników. Potrzeba wyjątkowej osoby, żeby chciała zagrać tutaj i była w stanie wziąć na siebie ciężar i presję grania w LA.”

“Potrzeba kogoś niezwykłego, kto będzie w stanie kontynuować drogę Magica i moją i dynastii jakie zbudowaliśmy.”

Z całą pewnością oczekiwania w Los Angeles są niezwykle wysokie, co wynika właśnie z ich historii. Mistrzowskie bannery powinny być odpowiednią zachętą i raczej nie spodziewajmy się pomocy Bryanta w rekrutacji gwiazd do LAL:

“Więc jeśli muszę cię przekonywać, żebyś stał się częścią takiej historii, to nie jesteś odpowiednią osobą.”

Kobe w swoim stylu uważa, że najważniejsze są jedynie zwycięstwa i kolejne mistrzostwa:

“Kiedy tu jesteś najważniejszą rzeczą jest zdobycie pierścieni. Nic innego się nie liczy, tylko wygranie mistrzostwa.”

I tutaj pojawia się mały problem, ponieważ jest w tym momencie w lidze wiele zespołów oferujących większe szanse na zdobycie mistrzostwa niż Lakers. Dlatego też proces rekrutacji może być bardzo pomocny Jeziorowcom w pozyskaniu gwiazd. Odpuszczenie spotkań rekrutacyjnych i powoływanie się jedynie na dziedzictwo klubu raczej nie skusi Paula George’a i LeBrona Jamesa.

Kopiuj link do schowka