Boston Celtics to nie zespół na playoffy?

17/03/2017
Boston Apr 8, 2015; Auburn Hills, MI, USA; Boston Celtics guard Isaiah Thomas (4) looks on during the third quarter against the Detroit Pistons at The Palace of Auburn Hills. Celtics beat the Pistons 113-103. Mandatory Credit: Raj Mehta-USA TODAY Sports

Karol Milcarz i Łukasz Woźny wątpią w szanse Boston Celtics na długą playoffową przygodę w tym roku.

„Patrzę na miejsce numer 2 i patrzę na Boston Celtics – ja absolutnie nie jestem pewien, czy oni nie pierdzielną w pierwszej rundzie” – mówi najnowszym odcinku naszego podcastu Coast to Coast Karol Milcarz.

„Ja im nie ufam po prostu jeszcze. Nie wiem, czy oni mają ten następny poziom” – wtóruje Karolowi Łukasz Woźny.

Woźny: Jeżeli wchodzisz na playoffy, gdzie jednak ta gra będzie wyglądała zupełnie inaczej, i patrzysz na Golden State Warriors, to wiesz, że oni będą mieć ten następny poziom. Patrzysz na Cleveland – tak samo wiesz, że oni będą mieć ten poziom, a patrzysz na Boston – ja po prostu nie jestem pewny tego. Czy są w stanie grać lepiej niż to, co grają?”

Milcarz: Ja doceniam Isaiah Thomasa i doceniam Brada Stevensa, ale nie doceniam ich rotacji podkoszowej i możliwości zbierania. […] Patrzysz na Isaiah Thomasa – i OK – rzuca 30 punktów na mecz, ale zawsze jest ta gwiazdka, że jest z racji swoich ograniczeń fizycznych graczem na jedną stronę parkietu.

Woźny: Wiesz jaki jest najlepszy argument odnośnie obrony Isaiah Thomasa? Czasem ktoś mówi, że może Brad Stevens coś wymyśli, ale co? Doda mu kilka centymetrów? Że co? On urośnie? Ludzie będą przez niego rzucać po prostu – nic się nie zmieni w tej kwestii.

Milcarz: Miami rzucą na niego – wiadomo, może nie w pierwszej piątce, ale dużo będzie grał – Tylera Johnsona, który utrudni mu życie, jak tylko może. Jeżeli trafią na Milwaukee, to rzucą Delly’ego, rzucą Brogdona, a czasem może i Giannisa, mogą rzucić Khrisa Middletona, wyłączając Isaiah Thomasa z Bostonu, ich systemu i świetnych zagrywek Brada Stevensa.

Woźny: Pod względem ofensywy to wydaje mi się, że on jednak będzie miał wiele do powiedzenia. W zeszłym sezonie miał taki mecz z Atlanta na 40 punktów, gdzie pokazał, że jednak może przejmować mecze i w tym sezonie też to pokazuje. Wydaje mi się, że on tak co najmniej w 75% może pokazywać to dalej w playoffach. Zobaczymy jak to będzie, ale nie ufam Bostonowi. Nie jestem skłonny powiedzieć, że oni nie przejdą pierwszej rundy – wydaje mi się, że przejdą – ale to nie będzie taki spacerek 4-0, 4-1 – nie. To będzie takie 4-2, ale z dużą ilością znaków zapytania.

***

Karol i Łukasz rozmawiali też szerzej o Miami Heat, New Orleans Pelicans i Lonzo Ballu (a właściwie jego tacie). Sprawdźcie cały 162. odcinek Coast to Coast.

Kopiuj link do schowka