Blee i nieblee XI

10/01/2018

Dzień dobry. Zapraszam na kolejne Blee, dziś trochę dłuższe bo za tydzień najprawdopodobniej nie będzie odcinka nr. XII gdyż idę z córką do szpitala na kilka dni, więc siłą rzeczy zajęty będę układaniem puzzli i zabawą konikami, pomiędzy badaniami wszelakiego rodzaju. W NBA cały czas ciekawie, bardzo ciekawie. Karuzela trwa i jest naprawdę emocjonująco. Są dobre mecze, mega indywidualne występy, pogromy. Jest zabawa i o to chodzi. Powoli też krystalizuje się obraz czołówki zarówno na wschodzie jak i zachodzie. Weźcie sobie napar z goździków i zapraszam.

Tabela – ten sezon można określić słowami ale w koło jest wesoło. Wschód: Boston cały czas pierwszy 33-10, z najdłuższa obecnie seria wygranych w lidze – 6 i wciąż z najlepszą obroną w lidze – tracą 97,6 pkt. Ostatnie 10 gier to bardzo dobre 7-3. Drudzy ziomale z mroźnego Toronto 28-11, po części dzięki swej dobrej grze 7-3/10 a po części dzięki beznadziei jaką odstawiają Kawalerzyści. Raptory dziś w nocy przegrały dopiero drugi mecz u siebie. Wiedzą jak zachęcać kibiców do zapełniania hali. Trzeci są Cavs 26-14, którzy zgrywają się z Thomasem ale to nie powinno ich w pełni usprawiedliwiać, a takie akcje jak z Minny nie przestoją wicemistrzom NBA. Ostatnie 10 gier to 4-6. Nie jest dobrze ale czy w ostatecznym rozrachunku to coś zmieni ? Pewnie nie. Potem miejsca 4-8, gdzie wciąż jest ciasno jak w autobusie o 15:20. Heat 23-17, pięć wygranych pod rząd, 7-3/10. Cichutko, na paluszkach zakradli się na 4 pozycję, nikt nie zauważył jak to zrobili. Oczywiście to niczego nie gwarantuje, bo wystarczą dwie przegrane i znajda się na 7 miejscu. Ale niech walczą. Wiz na piątej pozycji także 23-17 i także bardzo dobre 7-3/10. Choć skupiają się głównie na marudzeniu to nie zapomnieli, że trzeba wygrywać. Dalej Bucks 21-18 i 5-5/10 i Pistons także 21-18 i 5-5/10 – bliźniaki jakieś ? Grają jak grają. W kratkę i bez polotu po wielokroć. 8 miejsce to Pacers, do których wrócił Oladipo i pewnie zaczną wspinaczkę na lepszą pozycję. Na razie są 21-19. Słabe 4-6/10 ale wygrali ostatnie dwie gry. Tuż za ósemką są Phily, którzy walczą o powrót dodatniego bilansu. Teraz mają 19-19 i dobre cztery wygrane pod rząd, 5-5/10. Zachód: Na szczycie rozsiedli się GSW i nic nie zapowiada aby mieli ustąpić 33-8, pięć wygranych pod rząd z Currym w gazie. 8-2/10. Co tu pisać są najlepsi i nikt im nie zagrozi. Spokojnie dojadą do PO a tam wytną wszystkich w pień i zabiorą pucharek. Drudzy Houston 28-11, w trybie kryzysowym 3-7/10. Bez Hardena to nie działa tak jak powinno, mimo wysiłków Paula. Muszą się pilnować bo za nimi Spurs 28-14, jak zawsze bez nerwów, 6-4/10 mimo wszelakich przeciwieństw losu prą naprzód. Są jak walec a do tego podobnie jak Raptory tylko dwie porażki w domu. Czwarta pozycja zajęta jest przez wyciśniętych jak cytryna misiaczków z Minny. Bilans 26-14. W ostatnich dniach nabrali ochoty na ostre łomoty. 7-3/10 wygląda okazale ale zobaczymy czy starczy im kondychy na cały sezon i potem jeszcze na PO. Dalej podobnie jak na wschodzie tłok, ścisk i macanki. 5 miejsce dla Blazers 22-18, 6-4/10, którzy bez Lillarda zrobili bilans 5-2 i tu rodzi się pytanie czy on jest im potrzebny ? Z nim 17-16. Hmm ? Szóści Thunder 22-19, dwie przegrane pod rząd ale mimo tego niezłe 6-4/10. Próbują, cały czas próbują i właściwie nie wiadomo na co ich stać tak do końca. 7 pozycja należy do Denver, 21-19 grających maksymalnie nierówno. 5-5/10. Czekają na Millsapa i może wówczas coś ruszy. Ostatnie miejsce to kurczaki z Nowego Orleanu 20-19, którzy podobno nie pozwolą odejść Cousinsowi i tym samym zdecydują, że ich miejscem na ziemi będzie przeciętność. Tuż za ósemką LAC 18-21 ale 7-3/10 może im się uda wywalczyć miejsce premiowane szybkim sweepem z GSW.

 

Joel vs KAT – Joel i 76-tki wygrały z Spurs w rezerwowym składzie (brak Kawhi, Tony, Manu, Gay) a potem jak zawsze z Pistons. Joel lubi pognębić Drummonda. Tydzień dobry średnio 22 pkt., 53,6% z gry, niedobre 25% za trzy, 10 zb., 2 ast., 2,5 bl., 2 str. KAT rozegrał 4 mecze, z których wygrał dwa i dwa przegrał. Obie wygrane spektakularne a zwłaszcza ta z Cavs, którzy wyglądali jak Tico po zderzeniu z 2,2 tonowym amerykańskim SUV-em. Średnie Karla: 19,4 pkt., 58,2% z gry, 41,2% za trzy, 14,8 zb., 1,8 ast., 1 bl., 1,6 str. Generalnie remis z lekkim wskazanie, jak dla mnie, na chłopaka z mroźnej Minnesoty.

Curry – taki wypoczynek w grudniu to świetna rzecz. Po powrocie Curry rzuca tak 38, 32, 29, 45 i 32 pkt na miażdżącej skuteczności z gry 54/94 jak i za trzy 33/62. Te 38 pkt. rzucił w 26 minut, a 45 w 30 minut. Trzeci raz zaaplikował 40 pkt. w 30 lub mniej minut. Można rzec, że wypoczęty Curry to niedobry (dla przeciwników) Curry. Teraz GSW praktykują odpoczynek z KD.

12 – zwycięstw pod rząd mają GSW nad LAC. Żadna inna drużyna nie ma takiej passy.

 

Pompka-MAN – Kelly Oubre Jr. Taka postawa jest godna szacunku. To propagowanie pompek w trakcie meczy zasługuje na wyróżnienie. Pompki są świetne, można je ćwiczyć wszędzie, angażują wiele mięśni, nie trzeba żadnego sprzętu aby je robić, do tego maja mnóstwo wariantów – dla każdego coś miłego. No i zawsze można zlamować nadętych i napompowanych kolesi liczbą pompek, którą umie się zrobić. Polecam.

K.O. – Javal postanowił sprawdzić czy elementy MMA mogły by zaistnieć w koszykówce. Wybrał szklarza Griffina. Ten gość to największy pechowiec ligi. Nie dość, że ciągłe kontuzje to jeszcze wpi….l na meczu. W wyniku eksperymentu możemy sobie jasno powiedzieć, ze MMA słabo współgra z basketem. Z drugiej strony ciekawe jak by Javal wyglądał gdyby zrobił to np. Rodmanowi, Larremu Johnsonowi albo Laimbeerowi.

 

Marcin – wreszcie dobry mecz. 29 min., 21 pkt. 9/10 z gry, 8 zb., 2 ast., 1 prz. i 1 bl. Jak to mogło wyglądać ? W szatni NYK trener mówi: Gortata olejcie on nie gra ostatnio dobrze, to ogórek jest, rzuci 4 pkt i tyle. Jebać go. A w szatni Wiz trener mówi: Marcin dziś ty ich załatwisz oni cię oleją. Gramy na Gortata i jedziemy z baranami. Pierwsza piątka Wiz + 124, NYK – 87. Yyyyy. W kolejnym meczu do Marcinka wróciła menopauza i zagrał słabo 8 pkt., 5 zb. w 27 minut, potem jak to podczas menopauzy, przyszła fala gorąca i uzbierał w 33 min. 7 zb., 17 pkt. i 3 bl., niestety przegrali. Ostanie 5 gier to dobre 4:1.

Kumple – Nets nie wygrali meczu w swojej własnej dywizji.

Biyombo – to niewiarygodne, że płaca mu 17 mln. $ za rok gry. Czasami mam wrażenie, ze zarządzający klubami w NBA to idioci. Tak jak 76, które mogły mieć Tatuma a wzięli tego niepotrzebnego im rozgrywającego.

Indiana – bez Oladipo byli 0-4 a w całym sezonie 0-5, bez niego rzucają 98 pkt., z nim 108,2. Z nim są lepsi o 13,2 pkt/100p. niż bez niego. Wrócił i od razu zlali Bulls, właściwie to była ekipa sprzątająca Chicago a nie koszykarze. Viktorek zaoferował z pieśnią na ustach 23 pkt. w 24 min. 81,8% z gry i 66,7% za trzy, 6 zb., 9 ast., 5 prz., 1 str. Graj piękny chłopaku tak cały czas. Dzielnie wspierał go giermek Sabonis 27 min. – 22 pkt., 9/12 z gry. Potem przyszła kolej na Koziołki i mimo, że trójka nie siedziała 7/22 – 31,8% i nikt nie zagrał wybitnie to wystarczyło lepiej podawać 30:18 w asystach by wygrać. Pierwsza kwarta wygrana przez Pacers 37:16 ustawiła mecz.

1504 – to rekord NBA w ilości gier dla jednego klubu. Należy do Johna sexy pupci Stocktona. Drugi jest od niedzieli Dirk – 1435. Przeskoczył Malone’a.

Howard – z informacji nieistotnych to Dwight przeskoczył Barkleya na liście najlepiej zbierających – jest 18. Tylko Howard i Cousins mają średnio 15 pkt. i 12 zb.

Thomas – 21 min. 19 pkt, 2/4 za trzy, 5 strat, 4 ast., 2 zb. w starciu z Orlando. W starciu z Minny wpasował się w poziom całej drużyny, 3/11 z gry, 1/5 za trzy3 ast. i 3 str. i 9 pkt. Nie chciał się wychylać. Teraz już w praktyce będziemy mogli oglądać jak Cavs wpasują go do drużyny. Najprawdopodobniej najgroźniejszy będzie w tych momentach gdy LBJ będzie siedział na ławie a reszta pierwszego składu na boisku. LBJ dużo gra z rezerwowymi – stąd duże minuty. Teraz w tych momentach Thomas będzie miał piłkę w rękach i mam nadzieję, zaprezentuje nam cały wachlarz swoich ofensywnych umiejętności.

 

Korver – trafił mnóstwo trójek i jest na czwartym miejscu na liście wszechczasów w trafianiu mnóstwa trójek. W tym sezonie 44,1% z dystansu przy 5,5 rzutach.

Sixers – ależ odpalili w meczu z Pistons. Tłoki wyglądały gorzej niż przez okno. Młodzież ich ograła jak leszczy z VII c o profilu mat-fiz. Najlepszy strzelec Pistons miał 14 pkt. – Tobiasz go zwą, najgorszy strzelec wśród starterów Phily miał 11 pkt. Saric i Convington. W połowie było 32 : 62 dla 76-tek. Po trzech kwartach 97:61. Potem siła rzeczy impet osłabł ale i tak było ostro. Takie mecze z jednej strony są od pewnego momentu nudne ale też fajnie obejrzeć czasami taką totalną dominację. Asysty 20:29 i zbiórki 55:34 dla młodzieży. Pierwsze piątki były – 117 : + 122. Warto obejrzeć chociaż skrót.

Minny – z Bostonem przegrali, choć nie wyglądali najgorzej nie licząc Wigginsa, ale już z kurczakami z Nowego Orleanu pokazali, że potrafią zagrać ostro jak prawdziwa domina cała w lateksie. Przewodził im uśmiechnięty Andrew z pejczem w dłoni. 35 min. 8 zb., 2 ast., 3 bl., 0 str. i 20 pkt. obok KAT (zaprawdę ksywkę ma prosto ze świata SDM) 16 zb. i 21 pkt., który tym razem nie dał się stłamsić drągalom z Orleanu. W ostatnich 8 grach Wilki są 1 w lidze pod względem skuteczności ataku, wskaźnika net, % strat, drudzy w TS i czwarci w eFG%.  5 -10 – tak kształtuje się bilans Wilków z wschodem. Słabo. Dla kontrastu z zachodem są 21-6. Tylko GSW 20-5 i BC 12-2 są lepsi.

Spurs – przegrali z Blazers 110:111. Gdy rzucają co najmniej 110 pkt. wygrali 143 z 144 gier, od marca 2011 roku.

Otto – Porter. W przeciwieństwie do Waitersa po podpisaniu swojego kontraktu notuje CH w punktach, zbiórkach, asystach i celności trójek. Jest 6 w ESPN Real+/- (drugi w SF za LBJ).

Boston – złoili Kawalerzystów jak chcieli. Starterzy Cavs byli 3/18 za trzy. Gdyby nie Korver 5/8 za trzy to reszta zespołu – 3/24. Boston zatrzymali Nets poniżej 90 pkt., to 10 raz w tym sezonie gdy rywal nie przekroczył 90 pkt. wszystkie te gry wygrali. Sa 24-1 gdy stopują rywali poniżej 100 pkt.

5/8 – za trzy DeMara z Bulls. Ależ on musiał orać latem. Stawiam, że oddał co najmniej 15000 trójek między sezonami.

0-6 – są LAL bez Balla.

2 – punkty różnicy między tym co Cavs rzucają 110,2 a tym co tracą 108,2. To najgorszy wynik drużyny LBJ’a od 10 lat.

Orlando – zaczęli 8-4. Super. Dalej 4-24. Nie super.

Okafor – 3 gry w styczniu, średnio 11 minut, 38,9% z gry, 2,7 zb., 0 ast., 0,7 bl., 5,3 pkt.

Ellington – odpalił 16 trójek w meczy z NYK, trafił 6 co daje 37,5%. Wayne postaraj się odpalić 20.

5 – przechwytów człowieka czapki w meczu Rockets. Nie wiem czy to specjalnie, czy macha łapami aby włosy odgarnąć.

7 – przechwytów Williego Cauleya-Steina w meczu z Nuggets.

6 – przechwytów królika LBJ’a z Orlando.

20 – trafionych trójek Rakiet z Bulls.

6 : 2 – Ibaka vs Nets w blokach.

5 – bloków pracodawcy Gasola w meczu z Wiz.

6 – bloków Tatuma z Nets. Śmiało może zakładać sklep z czapkami.

 

0 – strat Irvinga z Nets. 38 minut na boisku.

Boban – 12 min. 10 pkt., 5 zb., 2 bl. z Rockets.

25 – strat Denver w meczu z Królami, przegrali. Także 25 strat LAL z Kings ale wygrali mimo tego.

LBJ – po beznadziei z Bostonem wyżył się na cieniasach z Orlando 33 pkt., 6 prz., 10 zb., 9 ast. a potem pojechał wraz z swoja drużyną do Minneapolis aby zostać nieprzeciętnie upokorzonym przez Leśne Wilki. Ale ubaw. Sromotne manto. Lali i patrzyli tylko czy dupa chłopców z Cleveland równo puchnie. Pierwsze piątki: Cavs – 161, Minny + 176. Ostatnie 9 gier Cavs to 3-6. Z Bostonem trafiali 34,8% z gry – drugi najgorszy wynik w sezonie.

Snajperzy – Fournier 0/5, Orlando 6/31 – 19,4%, Crowder 0/6, J. Brown 1/6, Irving 0/5, Murray 1/6, J. Hart 1/6, Ariza 1/8 i 2/9, J. Brown 1/6, Boston z Minny 16,7% – 6/36, Barnes 1/6, Ulis 0/5, T. Daniels 1/6, Kawhi 1/6, G. Harris 1/6, Aminu 1/6, Kuzma 0/6, Nets z BC 19,4% – 6/31, Holiday – 1/9 i 0/6, Gordon 1/9 i 1/7, Dragic 1/6, R. Anderson 1/6, Bledsoe 1/6, C. Miles 1/6, Siakam 1/6, J.R 0/6, Cousins 1/6, Belinelli 1/6, Heat z Toronto 18,2% – 4/22, Ball 1/7,

Cousins – największy ogór ligi. Właściwie to już cukinia. Statystycznie to wymiatacz, punkty, zbiórki, bloki, trójki co chcesz ale czy to przekłada się na wyniki ? Czy ciągnie drużynę, czy z nim grają lepiej ? czy Kings choć raz weszli z nim do PO ? Gdyby kogoś spośród:  LBJ, KD, Leonarda, Currego, Klaya, DeMara, Hardena, Irvinga, Giannisa, Paula itp wsadzić do Pelikanów za niego z miejsca stali by się realna siłą, pewniakiem do PO a z nim, no cóż jest jak jest czyli słabo. Z AD na parkiecie są +12,7, z Boogie na parkiecie są -0,8. Oczywiście, można by tę ekipę lepiej zbudować pod dwóch takich drągali ale jednak nawet ze słabym składem wokół siebie, znowu bez przesady z tą słabością, powinni wygrywać, orać parkiet dla wygranych, a tu jest wielkie gówno i nie zmieni tego wygrana z Pistons. Chodzi mi o coś takiego co ma, jak się okazało, nawet Oladipo, pojawia się i nakręca drużynę, ciągnie ją. Tego się nie da kupić ani za kasę ani nawet kartą Mastercard. Teraz kończy się jego kontrakt i ciekaw jestem kto da się nabrać na niego, kto wywali monstrualna kasę i nic nie zyska oprócz fajnych linijek i smrodu w szatni.

George po prostu Dżordż Hill – nie zagrał z Denver i …..Kings wygrali. Zastąpił go Fox i miał 7 asyst. Z Spurs Fox miał 10 asyst. Dżordż przeżył zapaść dowiadując się, że można mieć tyle asyst w jednym meczu. Trzeba oddać Dżordżowi, że jest najlepszy w lidze pod względem celności za trzy – 46,9%, 45/96.

Nepo-Man – bez niego 3-4, z nim 15-17 – wygląda na to, że nic nie wnosi.

Russ – z LAL fantastyczny. 20 pkt., 10/17 z gry, zero trójek, jeszcze raz ZERO TRÓJEK, 6 zb., 12 asyst, 1 prz., 2 str. Statsy jak statsy ale grał naprawdę dobrze. Dajesz Russ. Z LAC kolejny świetny występ i kolejna wygrana. 2/2 za trzy i 11/24 45,8% z gry, to dobre liczby. 6 strat to nie dobra liczba ale wygrana to wygrana. Lepsze 6 start i wygrana niż 1/12 za trzy lub 6/34 z gry i porażka. Dalej przyszły dwie porażki z Suns i Blazers. Obie mimo niezłej gry piątego żółwia ninji. Russ to jest psychol i ekstremalny atleta. Z nim w składzie i reszta drużyny to moi kolesie i ja – wygralibyśmy w PLK z każdym. Zabiegał, zaslamował i zatripledublował by wszystkich. Jako ciekawostkę należy podać, że Russ rzucił +40 pkt. 35 razy dla Oklahomy, bilans tych gier to 17-18. Nie zawsze im więcej tym lepiej. Tak jak w zeszłym sezonie, gdyby Westbrook nie polował z tą mega obsesją na TD to wygranych zaliczyli by więcej.

TD – D. Green z Houston 14 zb., 10 ast., 17 pkt. Westbrook 12 zb., 11 ast., 29 pkt. i 10 zb., 11 ast. i 26 pkt., Jokić 12 zb., 11 ast., 22 pkt.,

8/15 – za trzy G. Greena w meczu z GSW. Miał chęć porzucać i porzucał. Szkoda, że Gordon i Ariza nie dołączyli do niego z celnością. Mecz spoko bez Hardena i KD więc właściwie wiadomo, że nic nie wiadomo.

Niezłe numerki: Jordan z OKC 17 zb., 26 pkt., z Hawks 18 zb., 25 pkt., KAT 23 zb., 25 pkt. z Bostonem, M. Morris z Grizz 17 zb. i 12 pkt., B. Adebayo z Raptors 15 zb., 16 pkt.,

Houston – bez Hardena rozbili Magic, mimo, że Paul zdobył tylko 8 pkt. inni zdobyli więcej np. Green 27- 7/10 za trzy. Bez Hardena są 2-2. Paul podczas tych 4 gier notuje średnio 4,8 straty, 19 pkt., 11 asyst, 1,5 prz., 42,6% z gry, 36,4% za trzy i 100% z linii.

Whiteside – bez niego są 9-9 z nim 14-8.

Manu – 40 lat, 27 min. i 26 pkt. 6/9 za trzy. Prawdziwy Tatuś. Jest jednym z dwóch graczy, którzy po 40 rzucili +20 pkt. z ławki, zrobił to dwa razy pod rząd z Suns i Blazers. Drugi to Carter.

Linijka mistrza :
Moreland – 18 min., 5 zb., 1 prz., 2 str., 2 faule i 0 pkt.
Tatum 31 min., 2/7 z gry, 3 zb., 4 pkt., 1 ast., 1 prz.
J. Allen 11 min. i 5 strat, 3 zb. i 0 pkt.
Valanciunas – 18 min. 0/2 z gry, 4 zb., 1 bl., 2 str., 0 pkt.
Love – 21 min., 1/7 z gry, 1/4 za trzy, 2 zb., 3 pkt.
Orzeł Simmons – 20 min. 1/7 z gry, 0/2 za trzy, 1 zb., 2 ast., 3 pkt.

Klub Dziurawych Rączek – równo, dużo i systematycznie. Klub trzyma poziom a to najważniejsze.
6 – D. Green, Jokić, E. Moore, Russ x 3, Booker, Russ, Paul, Curry, Jokić, L. Williams, Randle,
7 – Cousins, Holiday, Ingram.

Dzięki za przeczytanie i do następnego.

Kopiuj link do schowka