Blee i nieblee VIII

20/12/2017
Karl-Anthony Towns

Dzień dobry. Na wstępie życzę wszystkim rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia, pełnych ciepła i miłości, bez chlania i awantur, pretensji, fochów i tych wszystkich zbędnych bzdur, które zajmują nasze życie.

W NBA akcja goni akcję. Zaprawdę to dobry sezon jest. Nie ma aż tyle przytłaczającego Russa ze swoja chucią na puste TD, kosztem wszystkiego. Jest dobry basket, zacięte mecze, są gwiazdy stare i nowe, w tym niesamowici pierwszoroczniacy, są ciekawe historie. Tak, do dobry sezon jest. Bierzcie czerwony barszczyk i startujemy.

Tabela – Wschód; góra tabeli bez zmian. 1 Boston 26-7 i 7-3/10. Grają wciąż świetnie, choć zdarzają się porażki czasami trochę nieoczekiwane ale cóż sezon długi jest. Drudzy Cavs 23-9, grają nieźle i było by zwycięstwo z Bucks gdyby LBJ gra mniej niefrasobliwie momentami, 7 strat – słabo. Ale jest 8-2/10 więc wciąż trzymają rękę na pulsie. Trzeci są Raptory, u nich spokojne 20-8, trzy wygrane pod rząd i 9-1/10. Gdyby nie wtopa z LAC było by 10 wygranych pod rząd. Jest dobrze. Czwarte są Tłoki. Szybki powrót w górną część tabeli po 3 wygranych pod rząd – 7/10 (zdobywają 109 pkt./100p). Zdobywali 95 pkt./100p podczas serii 7 porażek. Potem Koziołki 16-13 na plusie ale bez szału, przeciętnie wręcz 6-4/10. Miejsca 6-8 to jest rollercoster dziś w kolejności Wiz 17-14, Pacers 17-14 i Knicks 16-14 ale wystarczy jedno potknięcie i można wypaść z ósemki jak np. Phila – obecnie są na 10 miejscu 14-16 a gdzie byli przed chwilą ? Notują serię trzech przegranych pod rząd i 2-8/10. Dolina. Zachód; Rockets pierwsi 25-4, 10-0/10 i 14 wygranych pod rząd. Teraz grają w swojej lidze. Drudzy GSW, bez emocji, i specjalnego splendoru robią cały czas dobrze swoim kibicom. 24-6, 9 wygranych z rzędu, 9-1/10. SAS – bez zmian 21-10, wrócił Kawhi, coś tam przegrali ale generalnie grają swoje, jak zawsze 7-3/10. Minny dzielnie walczą i na razie są czwarci 18-13, zobaczymy jak im pójdzie dalej bo sezon długi a oni mocno i intensywnie dają starterom w dupe. Nie ma zmiłuj. Miejsca 5-8 to podobnie jak na wschodzie jest loteria. Na dziś są to Blazers 16-14, Denver 16-14, Thunder 15-15 i Pelikany 15-16. Tylko Grzmoty są po wygranej i idą do przodu 7-3/10. Blazers i Pelikany 4-6/10 a Denver 5-5/10. Tu jeden mecz może zmienić całą dolną cześć tabeli i to naprawdę jest dobre. Nikt się nie będzie oszczędzał.

Joel vs KAT – Joel zagrał raz od ostatniego Blee. Zdobył 34 pkt., 8 zb., 6 ast., 2 bl. w przegranym meczu z Thunder, po trzech dogrywkach. Grał 49 minut i tak się zmęczył, że dwa następne mecze musiał odpocząć. Bilans 0-3. Phila wypadła z ósemki – ogólnie mimo fajnych cyferek, to raczej zaleciało padliną. KAT 2-1 w ostatnim czasie, czwarte miejsce na zachodzie, w miarę bezpieczne. Średnie z trzech gier 24,6 pkt., 10,6 zb., 4,3 ast., 2 bloki, 1,3 prz. mecz z Kings 30 pkt., 14 zb., 5 ast. i 5 bl., w ostatnich 6 sezonach takich gier było 4. W grudniu trafia z dystansu 42,9%, a w ostatnich trzech meczach ponad 50% – 9/17. Ten tydzień zdecydowanie dla KAT’a.

 

 

Russ vs Russ – to jest jakaś klątwa. Chłopaki, na których liczyłem najbardziej nie chcą gubić piłek. Russ w ostatnich grach tylko 6, 4 i 3 straty. W grudniu (jak i w całym sezonie) gubi 4,7 piłki na mecz. Ja się pytam co to ma być ?

Cousins vs Harden – cień nadziei daje Boogie. 9, 9 i 2 straty napawają optymizmem. Grudzień to 5 strat na mecz, listopad 5,2 a październik 5,1. Sezon to 5,1 i jest nadzieja na lepszy wynik niż Harden rok temu. Walcz Marcus.

Marcin – ostatnio nieco słabiej ale z Pelikanami bardzo ładnie 14 zb. i 10 pkt. i w wielopaku 3 bloki, 2 ast. i 1 str. Beal, Wall, Oubure, Porter i Marcin razem robią innych na 21,8 pkt. na 100 posiadań. Są drudzy wśród tych co grali razem ponad 100 minut.

KAT vs Kings – 5:2 w blokach. Nie sprawdzałem ale założę się, że to jego Career High w blokach.

Simmons – zajrzyjmy jak tam gra wyzwolony z pętów Popovicha orzeł z NBA – skrzydlaty Jonathon. Z pewnością jeśli chodzi o zwycięstwa to poczynił znaczny regres. Można nawet rzec, że w obliczu sytuacji w Spurs z kontuzjami dał dupy okrutnie. Istnieje, duże prawdopodobieństwo, że mógł by być nawet opcją nr 2 w startowej piątce w miejsce Kawhiego. No ale cóż co było a nie jest, nie pisze się w rejestr. Czekałem, specjalnie z wizytą u naszego Orzeła aby miał już trochę meczy za sobą i by obraz jego gry już się wykrystalizował. No jeśli chodzi o liczby to jest zdecydowanie lepiej minuty urosły z 17,8 na 28,7, punkty z 6,2 na 15,5, skuteczność z 42% na 48,1% ilość rzutów z 5,4 na 12,1 , za trzy 29,4% na 33,3%, z 1,3 rzutu na 2,9, zbiórki z 2,1 na 3,6, asysty z 1,6 na 2,3, przechwyty drgnęły minimalnie z 0,6 na 0,8, bloki spadły z 0,3 na 0,2 a straty poszły ostro w górę z 1 na 2,3. Piękne to wszystko ale weźmy per 36 – punkty z 12,5 na 19,4, zbiórki z 4,1 na 4,5, asysty z 3,3 na 2,8, przechwyty z 1,2 na 1, bloki z 0,6 na 0,2. Na 100 posiadań punkty z 17,7 na 25,9, zbiórki z 5,9 na 6,1, asysty z 4,6 na 3,8, przechwyty z 1,7 na 1,4, ORtg z 100 na 102, DRtg z 105 na 113. PER z 9,9 na 14, USAGE z 18 na 24,5, VORP z 0 na -0,2, %zbiórek z 6,5 na 6,9, %asyst z 13,2 na 12,6. Czy stał się nowa gwiazdą jak nie przymierzając Oladipo ? Nie. Czy gra jak Jordan ? Nie. Czy będzie w ASG ? Nie. Czy wygrywa więcej ? Nie. Czy gra więcej? Tak. Czy ma blisko do oceanu ? Tak. Czy jest fajnie ? Tak. Więc nie ma sprawy.

4-17 – Hornets vs Rockets w trafionych trójkach w bezpośrednim starciu. Szerszenie trafiły 4/21 co dało im 19%, Houston 17/45 – 37,8%.

LBJ – 4 TD – cztery wygrane.

Paul – jeszcze nie przegrał w tym roku w lidze. Ze Spurs 28 pkt., 5/9 za trzy, 4 zb., 8 ast. 7 PRZECHYTÓW, 1 bl., 3 str. Jedzie. Jest pierwszym graczem od czasów, gdy ktoś zaczął to liczyć, który wygrał 14 pierwszych gier ze swoim nowym zespołem. Rakiety dokładają przeciwnikom 16,7 pkt. na 100 posiadań gdy on jest na parkiecie.

KD – bez Currego aplikuje przeciwnikom 33,8 pkt., 10,3 zb., 7,3 ast., wszystko na 54% z gry. Trzy z czterech meczy Kevinka 30/10/5 miały miejsce teraz gdy Stefek wypadł.

 

Thomas –  zbiera się do gry. Ciekaw jestem bardzo, jak zmieni się oblicze Cavs w raz z powrotem na parkiet małego wojownika.

Miśki – 29 punktów w I połowie meczu z Wizards, 12 pkt. w I kwarcie. Wypas.

Miśki – z Bostonem w pierwszej kwarcie zdobyli również 12 pkt.

Love – z LAL 28 pkt, 11 zb., 3 ast., 2 prz., 1 bl., 2 str. w 35 min. 60% z gry i 66,7% za trzy, 100% z linii.

LAC – z Griffinem mieli bilans 8 – 11, bez niego zaś 3 – 7.

Pelikany – padaka okrutna. Cousins to jest ten sam typ koszykarza co Russ. Zajebisty, fenomenalny ale nie dobry.

Nets – w meczu z Toronto nikt z pierwszej piątki nie miał więcej niż 9 pkt. A cały pierwszy skład zdobył 28 pkt. z 87 drużyny, byli 0/9 za trzy a w +/- łącznie – 115. Brawo.

Sabonis vs Nets – w blokach 3:2.

76 vs OKC – 3 dogrywki. Yea baby.

Kaminsky – w meczu z NYK 27 min. 24 pkt., 4/6 za trzy, 5 zb., 2 ast. i 2 bl. White power.

Oladipo – nie przestaje zadziwiać. Ostatni tydzień to byłby kolejny naprawdę dobry okres, nie licząc masakry za trzy w meczu z Thunder 1/9 i w meczu z Bostonem 2/7, słabego bilansu 1-3, słabego występu z Thunder gdy krył go George był 1-7 z gry + 2 straty, no i jeszcze była frajerska przegrana z Bostonem. Bogdanovic powinien umyć na golasa wszystkim z drużyny fury za to podanie w końcówce. Jednak to był słaby tydzień.

Tobiasz – Harris ostatnie 6 gier to średnio 13 pkt na mecz i 34% z gry, oraz przestrzelone 22 z 33 trójek. Gdy siedzi Pistons rzucają o 6 pkt. więcej na 100p.

Houston – pozwolili aby Spurs rzucili im w 1 q 16 pkt. Gasol, Parker, Green i Ginobili razem zdobyli 10 pkt. Ustawili mecz pierwszą ćwiartka i potem już był luz. Nie przeszkodziło nawet 2/11 za trzy Hardena. Defense.

Snajperzy z dystansu – Oladipo 1/9, Lillard 1/6, Mitchell 1/7, Lowry 2/7, Kemba 1/6, A. Crabbe 1/7, J. Harris 1/7, Matthews 1/7, LBJ 1/6, Crowder 1/7, Harden 2/11, Middleton 2/9, Irving 2/8, Wall 1/6, Sarić 2/9, Convington 3/15 i 2/13, Waiters 0/5, Walker 0/9, Teodosic 2/10, Bledsoe 1/7, Chalmers 1/6, Smith 1/7, NYK 3/18 – 16,7%, W. Barton 0/8, Ginobili 0/5,

Langston Galloway – z Denver 12 grudnia był 5/7 za trzy 71,4%, w następnym meczu z Hawks 5/9 55,6%.

Convington – równia pochyła. Październik 46,7% za trzy – 6,4 rzutu, listopad 39,6% za trzy – 7,9 rzutu, grudzień 35,3% za trzy – 9,7 rzutu i perełki takie jak 3/15 z dystansu z Thunder czy 2/13 z Kings, 2/10 z Suns.

Nepo Man – w meczu z Spurs był najlepszy. Uzyskał kozacki wynik w +/-, – 32.

Thunder – dali rade wygrać z Denver. Hurra. Tylko 2 graczy miało +10 pkt. Russ – 38 i Abrines 11. Klasa.

Linijka Mistrza – Wiggins 34 min z Kings, 22 pkt i 1 zb., 1 faul i 1 strata.
Parker – 17 min. Z Houston 1 zb., 1 ast., 1 prz., 1 str. i 2 pkt. – 1/4 z gry.

Brown – z Bostonu grając z 7 non stop kojarzy mi się z Dee Brownem, zwycięzcą konkursu wsadów z 1991 roku.

8/12 – z dystansu Mario Hezonja. 66,7%. Trzeba przyznać młodemu Chorwatowi, że nie wahał się odpalać trójki.

Beasley – oprowadził Knicks do wygranej z Thunder. 30 pkt., 2/2 za trzy, 5 zb., 4 ast., 2 bl., 2 str. Śmieszni są ci Thunder.

TD – Russ z Pacers 17 zb., 12 ast.10 pkt. – 3/17 z gry 17,6%
– Russ z 76 52 min. 18 zb., 15 ast., 27 pkt.
– Lowry z Nets 31 min. 10 zb., 12 ast. i 10 pkt.
– LBJ z LAL 12 zb., 12 ast. i 25 pkt.
– LBJ z Jazz 37 min. 11 zb., 10 ast. i 29 pkt.
– LBJ z Wizards 41 min. 12 zb., 15 ast. i 20 pkt.

Raptory – 11% zdobytych  punktów jest ze średniego dystansu, 30% z trójki. W zeszłym sezonie 16% średni dystans i 25% z trójki.

Randolph – w wygranym meczy z 76ers tylko Zacha z pierwszej piątki miął +9 pkt. – 27. Reszta starterów łącznie 24 pkt. W tym miesiącu Zacha jest 22,3 pkt., 9,4 zb., 2,5 ast. i 59,5% z gry. Renta Man atakuje.

32% – z dystansu trafiają Bucks – są najgorsi w lidze.

Favros – nie umieją jakoś grać z nim i Gobertem, Favros przy nim jest cieniem samego siebie. Zaskakujące też jest jak grają z swoim centrem w składzie. Bez Goberta są 9-6 z nim 6-11.  Taka ciekawostka. Teraz Gebert wypadł to może poprawią bilans.

Nikola Mirotić – jest 5-0 od powrotu. Wcześniej Bulls byli 3-20.

Manu – znowu game winner. Klasa.

 

23/49 – za trzy Klaya w ostatnich 5 grach. 5 w lidze w celności z dystansu 46,3%.

Jokić – rezerwowym, stał się prawdziwym Jokerem, na razie na 2 mecze z ławki, po siedmiomeczowej absencji, bilans 1-1. Statsy niezłe, powalczył by o 6 gracza. Średnio 23,5 min. 13 pkt., 10 zb., 3 ast, 1 prz., 1 str.

G. Hill – mój ulubieniec w meczu z Minny 30 min i 3 asysty. Ta trójka nie daje chłopakowi spokoju. Średnio miał 1 asystę na 10 minut. Dorzucił 4/5 za trzy. Z Raptors to już był po prostu mega występ 5 asyst w 33 minuty brzmi jak herezja. 54,5% z gry i 57,1% za trzy. Ładnie.

Wade – 4/6 za trzy z Bucks. Trafił więcej trójek niż Korver 0/4, Smith 0/2, Crowder 0/5 i Calderon 1/3.

Kawhi – rozegrał 3 mecze po 16 min. I notował 50% z gry, 33,3% za trzy, 100% z linii, 4,7 zb., 1 ast., 1 bl., 1 prz., 1,3 str. i 10,7 pkt. Jest w miarę ale ciężko nazwać to wjazdem z buta.

37 – punktów Butlera w wygranym meczu z Blazers. Dodał 6 zb., 4 ast. i 3 prz.

Houston – super grają z Jazz 52:32 w asystach. Zastanawia mnie jednak jak to ich granie przełoży się na PO. Jednak Mike D’Antonii nie ma spektakularnych sukcesów w play offs, ani Phoenix 7 sekund lub mniej Suns a ni na razie Houston nie potrafiły wiosną grać tak by być prawdziwymi faworytami, takimi, przed którymi drżą rywale. W zeszłym roku to było oczywiste, że po sezonie zasadniczym nie mają na nic szans. W tym roku jest inaczej, są zdecydowanie lepszą drużyną. Bronią, atakują, i nie przegrywają. Moim skromnym zdaniem mistrzem nie będą i nawet nie zagrają w finale ale jak wiadomo, mylić się jest rzeczą ludzką.

Niezłe Numerki – 5 bloków Goberta z Bulls, 5 przechwytów Giannisa w meczu z NOP, 5 bloków Lena w meczu z Raptors, 19 zb. i 8 asyst, 2 prz., 2 bl. Drummonda vs Hawks, 5/5 za trzy Klaya vs Dallas, 30 pkt., 14 zb., 5 ast. i 5 bloków Townsa z Kings, Calderon 5/8 za trzy, 7 przechwytów Paula, 20 zbiórek Jordana z Heat, 19 zbiórek Lena z Minny, 20 zb. i 24 pkt Capeli z Jazz, A. Len 14 zb. i 14 pkt.,

Klub Dziurawych Rączek:

Widoczny jest brak dwóch stałych członków, prezesa i wiceprezesa. Ale reszta członków stara się jak może.
6 – Ball, Russ, Paul, R. Jackson, LBJ, Lillard
7 – Embiid, L. Williams, M. Smart, LBJ
9 – Cousins x 2

Dzięki za przeczytanie.

Do następnego.

Kopiuj link do schowka