Blee i nieblee V

28/11/2017
drummond Getty Images

Dzień dobry kolejny raz. Minął jakiś czas i jestem znów. O tak – po czterech dniach w szpitalu z córką wracam do świata realnego z NBA za pan brat. Nie ma czasu na wstępne bajdurzenie bo dzieje się w najlepszej lidze świata, oj dzieje. KD i Russ jednak się nie lubią i mają ze sobą problem. Na boisku PR nie zadziała. Super. Mam nadzieje, że zaczną się ze sobą lać w PO. Tak na ostro. Weźcie sobie wode do szklanki i jedziemy.

Z działu plotkarskiego Blee – widziano ja Kyrie dryblował bez przerwy robiąc zupę pomidorową i lasagne.

Tabela – Wschód. Boston pierwszy, 2 porażki w ostatnich 4 grach ale jadą dalej. Pistons 13-6 wciąż drudzy. Rewelacja. Grają naprawdę zajebiście. Cavs powoli w górę, są trzeci 13-7 (ostatnie 10 gier to 9-1). Potem Raptors 12-7, Sixers 11-8, Pacers wrócili na ścieżkę zwycięstw (ostatnie 10 gier 7-3) 12-9, Wiz 10-9 – przyznam, że myślałem, że będzie lepiej. Ósmą pozycję zajmują aktualnie Heat też 10-9. Zachód to Rockets pędzący jak struś pędziwiatr 16-4 (10 – 9/1), leniwi GSW 15-6, Spurs 13-7, PTB 13-8 tu też nie sądziłem, że będą tak wysoko. Zobaczymy dalej (10 – 7/3). Piąci są Minny 12-8, potem Nuggets 11-8, Pelikany 11-9 i jedyni z obu konferencji na minusie i w czołowej ósemce to Jazz 9-11.

Curry vs Curry – można sobie jasno powiedzieć, że to się nie uda. Curry trafia 3,5 rzutu w meczu. Do rekordowego sezonu brakuje mu 1,6 rzutu na mecz. Do dupy z taką robotą panie Stefanie.

Harden vs Harden – Kolejny tydzień a James leci w kulki. Tylko jeden mecz, w którym nie zawiódł i odnotował 7 strat. A w meczu z NYK zaliczył tylko 1. Z Nets 4. Listopad to średnio 4,7 a sezon – 4,8. James weź się w garść.

Kat vs Joel – KAT równo 18, pkt, 18 pkt. i 18 pkt. z jednym przednim meczem z Suns – 32 pkt, 12 zb., ale to Suns więc nie ma co się ekscytować zbytnio. Bilans Minny 12-8 i 5 miejsce na zachodzie. Joel jak to Joel wali sinusoidę niezmiennie. 15 pkt., 28 pkt., 18 pkt. i 30 pkt,. Bilans 76 – 11-8 i także 5 miejsce. Listopad mają chłopaki taki KAT 34,6 min.,19,2 pkt., 11,3 zb., 1,1 bl., 1,8 asysty, 1,7 straty, 49,7% z gry i 34,7% za trzy. Embiid 30,7 min., 23,9 pkt., 11,8 zb, 2 bl., 3,4 asysty, 3,9 straty, 48,7% z gry i 26,7% za trzy.

Bańki – Nurkić zapodał sobie bańki. Pamiętam jak byłem dzieciakiem jak tego nie cierpiałem. A teraz chłopcy z NBA dobrowolnie sobie to robią. He he he. Moda wszystko ci sprzeda.

Wade – ostatni czas całkiem dobry dla Flasha. 23, 8, 18, 10, i 15 pkt w ostatnich 5 grach. Blok na Embiidzie – klasa.

Cavs – Dziadki pokazały młodym z Sixers, że jeszcze jednak nie, nie wypną się dobrowolnie. Jeszcze musza poczekać zanim będą mogli wyklepać ich tyłki. Cavs maja najstarszą ekipę w lidze. Średnia wieku 29,6 lat. Maja za sobą 9070 meczów w RS, 891 gier w PO. Tatuśkowie w końcu wstali z łóżka po letnim lenistwie, rozgrzali stawy, wsmarowali maść, walnęli shota rumu Jamajka i ponownie mają chęć pokazać że wschód to jednak ich własność. Pistons złoili okrutnie – 116 – 88. Cała 4Q rezerwy, po trzech kwartach było 101 – 62. Philly również pokazali miejsce w szeregu. Zatrzymali ich na 91 pkt. (drugi wynik w sezonie, pierwszy z Pistons), 37,5% z gry i beznadziejnych 10,7% za trzy 3/28. Stoczyli także zacięty bój z Nets. Hmm ? Z Hornets wygrali 1 punktem. Czekamy na mecz z Bostonem bo reszta to wiadomo, że bardziej jak przystawka. 8 wygranych pod rząd.

Assist-Man – G. Hill nie przestaje zadziwiać. Trzy mecze i 5 asyst – łącznie – 1, 3 i 1.

75 – gier Klaya z trafiona trójką pod rząd.

Drummond – wiem, że się powtarzam ale po prostu to piękne jak on gra w tym sezonie. Nie wiem co zaczął brać ale powinni to dawać wszystkim w PLK na śniadanie. Trzy razy więcej niż Andre dostaje. Z Bostonem 22 zbiórki i 26 pkt., 4 przechwyty i 6 asyst, tylko Jackson miał więcej 7 – rozgrywający.

 

LBJ vs Simmons – Królik odpalił tryb – nie gówniarzu, nie tym razem – 30 pkt, 13 zb., 6 ast. Simmons pograł ale właściwie nie odpowiedział. 10 pkt., 8 zb., 2 ast., 3 prz., 4 str.

Korver – listopad dobry. Gra po 22 minuty, rzuca prawie 11 pkt. na mecz. 40,7% za trzy. Uwielbiam patrzeć jak chłopak wyskakuje za zasłony, składa się i odpala trójkę – wszystko w pół sekundy.

4/4 – za trzy Lance’a dmuchacza Stephensona w meczu z Toronto.

Parker – Tony wrócił. Ekstra. 14 minut, 6 pkt, 4 ast., 3/7 z gry. Czekamy na Kawhiego i chyba jeszcze poczekamy.

Lowry – wciąż notuje naprawdę fajne liczby tylko z wygrywaniem jest raczej słabo. Z Knicks 25 pkt, 10 zb., 5 ast., 4/10 za trzy, 5 str. i porażka. Z Pacers 10 zb., 8 ast, 24 pkt., 3 prz., 5/9 za trzy i znowu porażka. Dopiero z Atlantą wygrana + 15 pkt., 13 zb., 6 ast, 4 straty, 4/7 za trzy.

T.J. McConnell – podoba mi się jak ten chłopak gra. Być może jest to spowodowane faktem iż jest to przedstawiciel rzędu normalnych kolesi w lidze olbrzymów. Mały, biały, z aparycją sprzedawcy Społem daje rade i jest 17 podającym ligi. 185 centymetrów i około 85 kg. Kolo mojego pokroju. Szacun musi być. W tym sezonie średnio 24,7 minuty, 50,9% z gry, 57,1% za trzy, 83,3% z linii, 3,5 zb., 5,7 ast., 1,3 prz., 2 str. I 7 pkt.

Dragić – jako członek dwugłowej hydry rozsmarował Boston. Rzucił 27 pkt. Druga głowa czyli Dion walnął 26. Jeszcze tylko Tyler miał 16 pkt. reszta jedno cyfrówki. Wystarczyło.

Howard – w meczu z Minny 20 zb., 25 pkt. i 4 bloki. KAT stał i bezradnie się przyglądał. Do roboty panie.

Ultrasi – najdłużej na boisku siedzą – Giannis – 37,9 minuty na mecz, LBJ – 37,7, trzeci Middleton – 37,5. Dalej Wiggins, PG13, Lilliard, Butler, McCollum, Holiday i Harden.

Thunder vs GSW – Russ przy pomocy nowych przyjaciół pokonał zaspanych Wojowników. Święty Mikołaj odwiedził go w tym roku wcześniej. Chłopaki z Oakland po meczu powiedzieli tylko „do zobaczenia w play offs” . Minuty pierwszych piątek: Thunder – CA 36’, PG 40’, SA 37’, Russ 37’, AR 32’; GSW – DG 31’, KD 33’, ZP 12’, S.C. 31’, KT 28’.

40 – pkt Middleton. Bez Giannisa został pierwszą opcja i rozegrał dobry mecz 46 min, 40 pkt, 9 zb., 3 ast., 4 prz., 3 str. Super ale efekt ten sam co przy popisach Giannisa. Mecz w plecy. Bilans 9-9. Ostanie 10 gier 5-5. Jak na skład, który mają i wschód na którym grają to ich wynik uważam za beznadziejny. Nic dziwnego, że Człwoiek Alfabet sie frustruje. Miało być pieknie, miało być MVP, miały być play offs, miały być zwycięstwa, miały być wizyty w zakładach pracy, kwiaty, bombonierki, ptasie mleczko i wszystko a jest słabizna, oklep i ból dupy.

47 – Kyrie teraz jest jak boss z 6 levelu. Z Dallas nie chciał się zatrzymać. 16/22 z gry 72,7%, 5/7 za trzy 71,4% i 10/11 z linii 90,9%. Jeśli ktoś go nie ma w pierwszej trójce rankingu MVP to nie wiem jaką ligę ogląda. Choć w meczu z Heat Dragic pozamiatał nim w 4Q. Stał się pierwszym Celtem od czasu Birda który rzucił +45 pkt. na +70% z gry

Dallas – 2 wygrane pod rząd. Jazda bez trzymanki. Fajnie, że chłopaki coś tam urwą od czasu do czasu.

LAC – aż trzy wygrane pod rząd. Też dobrze, bo myśli samobójcze pewnie krążyły w ich głowach podczas serii porażek.

O’Quinn – najlepszy basket życia gra teraz Kyle. Energia, walka i zbiórki 15 z Rockets, 11 z Blazers. Punkty 20 z Rockets to rekord sezonu. Jedynie co słabo wygląda to trzy porażki pod rząd, zwłaszcza ta z Atlantą wygląda bardzo słabo.

Favros – od kontuzji Goberta Utah są 4-4. Derrick zdobywa w tych 8 grach 15,9 pkt, zbiera średnio 8,75 piłk, blokuje 1,62 rzutu. Jest gites.

Rubio – 24 minuty – 2 asysty. Przeistacza się w Hilla ?

143 – podczas treningu rzutowego zespołu z Oakland, odnotowano bunt chłopców do podawania piłek. Przebrani w jednakowe czarne stroje, próbowali przeszkadzać zawodnikom Wojowników. Akcja nie powiodła się. Trening zakończono i odnotowano następująca skuteczność – z gry 58,2%, z dystansu 44,4% i z linii 100%. Trener Kerr był zadowolony.

TD – po szalonym sezonie 16/17 triple double nie pojawiają się w tym sezonie jak dżdżownice po deszczu. Mamy praktycznie ¼ sezonu za nami a tu takie wyniki; Russ ma 6, LBJ, Harden, Simmons i Ball po 2. Cousins, Griffin i Lowry po 1. Łącznie 17.

Russ – podkręcił tempo w ostatnich meczach ale zwycięstw to nie daje. Ostanie 5 gier to 1-4. Dlatego właśnie …..

OKC – pierwsze co o nich myślę to ogóry. Może to i błąd ale jakoś tak mi się kojarzą.

LBJ – 16 zbiórek, 13 asyst i 27 pkt. z Hornets. Tak patrzę na Bronka i myślę sobie, że on ma chyba ochotę na króla strzelców w tym sezonie. W listopadzie 30,7 pkt.

Paul – ostatnie dwa mecze to łącznie 3/19 z gry i 10 pkt (4 i 6). Ale w sumie nie ma potrzeby by trafiał. Asysty na mega poziomie 13 i 14, straty 0 i 1.

Cousins – dołączył do Jabbara, Wilta i Baylora ze średnimi +27/13/5.

Spurs – są 7-1 gdy LaMarcus rzuca +25 punktów.

6 – Baynes, Smart, Brown, Rozier, Harford, Tatum wszyscy są w Top20 Defensive Rating.

Linijka Mistrza;
E. Moreland – 10 min., 1 zb., 2 str., 2 faule i ….. to wszystko.
Markkanen – 24 min., 1/9, 0/4, 7 zb., 2 faule, 3 pkt.
Nepo-man – 32 min., 1/9, 0/3, 1 zb., 5 ast.,1 prz., 2 faule i 2 pkt.

Harden – jeśli nic się nie zmieni to oglądamy przyszłego MVP sezonu 17/18.

E. Payton – z tą jego fryzura to jest po prostu faza gówniarza czy to jakaś akcja z ideologia – coś jak frakcja przeciwników czapek z daszkiem ? Orientuje się ktoś ??

10% – Suns z dystansu w meczu z NOP. Trafili 2 rzuty na 20 prób.

83,3% – 5/6 za trzy Tobiasa Harrisa w meczu z Bostonem. W listopadzie trafia 50% trójek. Psychol.

4 – bloki Oladipo w meczu z Magic. Dorzucił 11/14 z gry i 4/6 za trzy – 26 pkt.

Butler – dołączył do Garnetta i Gugliotty zaliczając mecz na 25 pkt., 10 zb. i 5 przechwytów.

Monroe – w meczu z Pelikanami nie dał rady przebić się przez Bliźniacze Wieże –próbował przez 12 minut i wyszło tak: 0/1 z gry, 4 zb., 1 ast, 2 straty i 0 punktów, a potem dał sobie spokój.

Snajperzy – z dystansu: Gordon 2/9 i 2/8, Mitchell 1/7, Hood 1/6, Hardaway 1/6, Russ 2/7 i 1/10, Anthony 2/9, Cousins 0/5 i 1/7, D. Caroll 0/6, Ibaka 0/5, Harden 1/7, Chalmers 0/5, Markkanen 2/9, Kemba 2/11, Lamb 1/6, George 2/8, Batum 0/5, Curry 3/13, Harris 1/8, Waiters 1/6, Fournier 1/6, Irving 1/6, Lilliard 1/56, Gordon 1/10, Ball 1/6, Nepo-man 1/6,

Klub Dziurawych Rączek:
Ładnie w tym tygodniu. Nie ma co narzekać. Cousins chce być prezesem.
6 – Drummond x 2, Rubio, Nurkić, Griffin, L. Williams, Evans, Cousins x 3, Russ, Curry, Beasley, Booker, Irving,
7 – Davis, Harden, Bledsoe

Dzięki za poświęcony czas.

Do następnego.

Kopiuj link do schowka