Blee i Nieblee I. Nowe rozdanie.

31/10/2017
Giannis Antetokounmpo Milwaukee Bucks Frank Gunn/The Canadian Press via AP

Witam i informuję, że wracam. Dziś z racji opóźnienia będzie duże Blee, a potem już raz w tygodniu, postaram się dostarczać wam garść ciekawych informacji typowych dla fanatyków NBA. Pojawią się nowości jak pojedynki, powróci także Klub Dziurawych Rączek. Sezon zaczął się dobrze, niespodzianki gonią niespodzianki, dobrych występów co niemiara. Szkoda Gordona, bardzo szkoda ale cóż, kontuzje są częścią składową sportu i tego nikt nie przeskoczy zwłaszcza, że to pokolenie graczy nie należy do najsilniejszych. Zapraszam. Rumianek w dłoń i start.

Tabela – ale w koło jest wesoło. Wschód to koszmar bukmachera. Boston, Magic i Pistons na czele. Cavs i Heat gdzieś w dolinach a i Phily gorzej niż to miało wyglądać. Oczywiście to dopiero początek i częściowo to się wyrówna jednak niespodzianki są i bardzo dobrze. Zachód równie ciekawy Grizzlies liderzy, drudzy LAC. Minny piąci. OCT trochę słabo ale dajmy im chwilę jeszcze. Choć bez ławki może być ciężko w skali całego sezonu.

Clippers – czy komuś też nasuwa się dziwny wniosek, że Chris Paul był hamulcem w Clippers. Oczywiście to tylko myśl z początku sezonu ale jednak, bez niego wyglądają o dziwo lepiej niż z nim. Świetny rozgrywający, generał oczywiście ale być może także męczydupa, która czyni drużynę słabszą. Zobaczymy co będzie dalej. W Houston podczas meczu otwarcia nie wyglądał jakoś genialnie.

Memphis – zabójcy faworytów. Na rozkładzie mają już GSW, dwa razy Rockets. Osobiste z w meczu z HR 91,1%. W meczu z HR pierwsza piątka zdobyła łącznie 36 pkt. a ławka 67. He he można i tak.

Drummond – wiadomo co Andre robił latem. Jak na razie 70% z linii. 14/20. To jest po prostu SZOK. Pozytywny jak najbardziej. Czyżby nagle zachciało mu się chcieć. Co prawda w bezpośrednim starciu z Embiidem wyglądał jak koleś z młodszej klasy ale nie każdy ma Joela. 5 przechwytów z GSW. Dawali to brał. Podobnie jak Howard więcej zbiera niż rzuca 14,4 zb. i 12,9 pkt.

 

Giannis – hmmm ? Jest ostro. 34,7 pkt, 10,7 zb., 5,5 ast., 1 bl., 2 prz., 63,1% z gry i uwaga 33,3% za trzy przy 2 rzutach w meczu. To początek zagłady. O tak, tylko patrzeć i podziwiać. Czyżby to już ten sezon ? Zobaczymy.

Bloki – KD blokuje jak Mutombo 2,4 bloku na mecz. 7 bloków z Pelikanami, 4 z Rockets, J. Johnson (Heat ) 5 bloków. Gobert – 5 bloków z Suns, 6 bloków z Dallas, 4 – bloki KAT. Wreszcie Towns zaczął coś blokować.. 5 – P. Gasol. 5 J. Martin (MG).

Simmons Ben – oto gotowy produkt. Wchodzi jak do siebie i wymiata. TD już zaliczone w swoim 4 zawodowym występie. Statystyki prezentuje wyśmienite 35 min., 18,4 pkt., 9,1 zb., 7,7 ast., 1,4 prz., 53,5% z gry. Widzi wszystko, podaje niekonwencjonalnie, wjeżdża, zbiera, nie pęka przed dużymi chłopcami. Miodzio, oby więcej takich talentów. Podobnie jak Giannis – jeśli kiedyś dołoży trójkę to będzie koniec jakiejkolwiek równości.

 

 

No Jimmy no win – Butler jak na razie gra wyśmienicie. Statystyki nieco gorsze ale nie o to mi chodzi. Wygląda, że jest duszą tego zespołu, cały czas coś ustala z innymi, mówi, podpowiada. Dajesz Jimmy. Bierz młode wilki i mieszajcie ile się da bo niebo jest limitem.

 

Snajperzy – Waiters Dion – 26,5% za trzy – prawdziwy cmokacz bicepsów. DeMar – próbuje. 25% za trzy. Mike Przepłacony Conley 26,1%. Embiid – 23,8%. Chce bardzo ale jeszcze wiele pracy przed nim.

TD – Russ już ma trzy a ty ile masz ?

Rubio – nie ma rzutu. Taaa jasne. 35,1 za trzy przy 5,5 próbach w meczu, 43% z gry i 88,5 % z linii. 7,3 asysty, 2,1 przechwytu, 4,9 zb., 15,7 pkt. Dla porównania jego następca w Minny Jeff Teague 45% za trzy przy 2,9 próbach, 42,7% z gry, 80% z linii, 3,3 zb., 7,6 ast., 2 prz., 14,3 pkt.

Porzingis – ma drużynę i nie wacha się jej użyć. Bilans 3-3 nie jest źle. Statystyki też całkiem dobre, średnio 29,3 pkt, 8,3 zbiórki, 1,7 bloku, 47,8% z gry, 36,45 za trzy, 81% z linii. Tylko chłopaczyna zapomniał o podawaniu 0,8 asysty. Najwięcej miał 2 z Denver i Pistons. Trzy mecze bez nawet jednej.

GSW – wszyscy z nimi grają na 110% a nawet na 372%. A oni czasami nawet nie na 70%. Z Dallas mistrzowie wyglądali świetnie, ale to głównie zasługa tego, że każdy z Dallas wygląda świetnie. W meczu z DP mieli 25 strat. Umieją się dzielić piłką z każdym.

Hardaway Jr – są pieniądze, jest broda tylko skuteczności nie ma. Z gry 35,4%, za trzy 29,8%. Mimo to czasami pojawiają się mega występy jak z Cavs 34 pkt., 8 asyst, 4 zb., 57,9% z gry, 50% za trzy.

Pojedynki:

Embiid vs KAT – Dwóch niesamowitych centrów. Obaj młodzi, sprawni, przyszłość ligi i nadzieja na powrót dużych kolesi. Joel bez wątpienia więcej widzi i lepiej podaje, zdaje się być też większym talentem niż KAT ale to tylko przeczucie. Porównajmy ich osiągnięcia:
Embiid – 27 min., 46,7% z gry, 23,8% trójka, 81,3% z linii, 10 zb., 3 ast., 1 bl., 1 prz., 4,5 str., i 20,8 pkt
KAT – 34,9 min., 58% z gry, 37,5% trójka, 88,2% z linii, 11,9 zb., 1 ast., 2 bl., 0,6 prz., 2 str., i 24,1 pkt

Harden vs Harden – w zeszłym sezonie zanotował 464 strat. Zobaczymy czy w tym da radę pokonać samego siebie. Na dziś ma 40. Średnio 5 na mecz. Sezon temu 5,7 na mecz. Musi walczyć.

Curry vs Curry – Curry w sezonie 15/16 trafił 402 trójek i jest to rekord NBA, da radę trafić więcej ? Na dziś ma 32. Będziemy liczyć i zobaczymy jak będzie szło. Wówczas oddawał 11,2 rzutu na mecz, teraz 10,4. Dajesz Stefek rzucaj więcej, nie kalkuluj.

Aminu – z LAC 5/8 za trzy 62,5% i dla kontrastu z Raptors 0/5 za trzy. Zmienny jak kobieta.

Davis/Cousins – Twin Towers maja bilans 3-4. Nie jest najgorzej ale play offs z tego nie będzie. Davis 27,7 pkt., 12,5 zb., 2 bl., 1,2 prz., 54,7% z gry, 41,2% za trzy. Drugi dryblas 29,4 pkt., 13,6 zb., 5,9 asysty, 2,1 bl., 1,6 prz., 49% z gry, 33,3% za trzy. Wszystko okraszone popisami strzeleckimi 35 pkt. z GSW, 39 z PTB i 41 z Kings. Prawie jak MVP ale trzeba wygrywać.

Ball – cóż nie jest tak różowo jak miało być 31,1% z gry i 28,1% za trzy. Prawie jedno TD i dwa mecze z 5 stratami. Chyba nie jest lubiany. Spokojnie może podziękować za to tacie.

Oladipio – ostro zaczął. 25,5 pkt na mecz, 50% z gry, 46,9% za trzy, 88,4% z linii,4,5 zb., 3,2 ast., 1,8 prz. Victor poczuł flow i dobrze. Myślałem, że jego sufitem jest 16 pkt. na mecz a tu taka niespodzianka. Pięknie i oby tak dalej.

Vucevic – Mikołaj przed świętami odnalazł moc. Średnio po 7 meczach 20,7 pkt, 8,7 zb., 2,7 asysty, 1,4 bloku, 55,5% z gry, 40,6% za trzy. Wszystko w 30 minut. Jest gites majonez.

Gasol Marc – no na razie gra super, zobaczymy na ile starczy sił. Bilans Miśków 5-2. Marc podaje, rzuca, zbiera, blokuje. 20,1 pkt., 9,7 zb., 3,1 ast., 42,7 z gry, 36,4% za trzy i 82% z linii. Mimo nieudolności Conleya ciągnie drużynę do przodu.

 

 

8,3% – Spurs tak trafiali za trzy z Bulls 1/12. Pop postanowił pójść modzie na przekór. Hasło na dziś jebać trójki. A ponieważ trzeba brać przykład z SAS to NYK też tak chcieli. 8,3% , 1/12 za trzy

Aldridge – MF Midrange King.

 

 

Rockets – trafiają 30,7% za trzy. Oddają 44 rzuty na mecz.

Monroe – linijka mistrza – z PTB – 7 minut, 0/3 zgry, 0 zb., 0 ast., 0 bl., 0 prz., 0 fauli, 0 strat i 0 pkt.

T. Ross – linijka mistrza – z Nets – 28 minut, 0/5 z gry, 1 zb., 1 ast., 1 bl., 1 prz., 3 faule, 1 str. i 0 pkt.

G.Hill – 22 minuty i 1 asysta. Rozgrywający marzeń.

Kemba – Kemba gra jak natchniony. Człowiek combo. Gdyby go wyjąć z Szerszeni to ta ekipa by się rozsypała. 24,4 pkt., 3,9 zb., 6,4 ast., 46,4% z gry, 38,5% za trzy. Prawie jak właściciel.

1 – blok Atlanty w meczu z Heat. Defense.

Howard – jeszcze nie rzucił żadnej trójki, więc pewnie szlifuje na treningach mocno aby od razu wejść na poziom 40-42%. Zbiera więcej niż punktuje 15 zb. i 13,7 pkt. 22 zb. z Bucks, 20 z Denver. 1/9 z gry z Grizzlies. Gasol go zniszczył.

DeMar – trafił w tym sezonie już 2 trójki. Idzie po rekord.

Jokić – pojechał Gortata w bezpośrednim pojedynku. Marcinowi zostało tylko kiwanie głową po kolejnych punktach Jokera. Ale mecz wygrali Wiz więc w ostateczności to Marcin był górą.

92,9% – z linii Wizards w meczu z Denver. 26/28 – naprawdę wybornie.

PTB – grają, z różnym efektem, ale ich grę cechuje duża ilość mało przemyślanych decyzji, tak przegrali mecz z LAC. Tak przegrali mecz z Raptors i tak najprawdopodobniej przerżną cały sezon.

Blake – 42,4% za trzy. 5,5 rzutu w meczu. Jest dobrze. Dowodzi, rozgrywa, podaje – 4,3 ast. Byle zdrowie dopisało i będzie w gronie głównych kandydatów do MVP.

Klub Dziurawych Rączek:

Ostro, ale to początek sezonu więc nic dziwnego.
8 – KD, Wall, Russell, Russ, LBJ, Harden i Cousins.
7 – Russ x 3, Gasol, Embiid, Rubio, Embiid, Howard, Harden x 2, Jokić, Oladipo,
6 – Howard, Nurkić, Cousins x 3, Booker, KD, Lilliard x 3, PG13, Teague, Rubio, Giannis, Curry, Love, Melo, J. Richardson (Heat), D. Smith Jr (Dallas), D. Green, Wall, Russel,

Kopiuj link do schowka