Blee i nieblee IX.

27/12/2017

Wracam po świętach cięższy o dwa kilo ale wciąż z NBA za pan brat. Nadal jest naprawdę dobrze i oby tak dalej. Wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie, drużyny podróżują w tabeli w górę i w dół. Thunder wrócili do żywych i już są na 5 miejscu na zachodzie, zobaczmy na jak długo. Młodzież zadziwia non stop, starsi panowie również. Po świętach to może nalejcie sobie barszczu i startujemy.

Tabela – wschód: Boston wciąż pierwszy 27-10 ale ostatni okres to prawdziwa plecionka 5-5/10, której efektem jest cuchnący oddech Raptorów na karku. Ośnieżeni kolesie z Toronto – 23-9 – wykorzystując zamieć wskoczyli na druga pozycję (8-2/10) i jeśli tak dalej pójdzie to mogą sprawić nie lada psikusa w 2018 roku. Pierwszą trójkę, która zdaje się być poza zasięgiem reszty zamykają Cavs – 24-10 i 7-3/10. Pięć kolejnych miejsc zajmują fani roszad i nieoczekiwanych zmian. Czwarci są Pistons 19-14 a na ósmej pozycji Heat 18-16, którzy są w gazie 7-3/10 różnice niewielkie i  nietrudno o zamianki. Pomiędzy nimi jak w blenderze; 5 miejsce zajmują Wiz 19-15, szóste Pacers 19-15, siódme Bucks 17-15. Tuż za miejscami premium NYK 17-16 i 76-tki – 15-18, które gdzieś zgubiły dobra formę i przegrywają na potęgę 2-8/10. Zachód; tu w końcu wszystko wróciło do normy. Wojownicy na szczycie zachodu z bilansem 27-7 i 9-1/10. Za nimi Rockets z trzema porażkami pod rząd i bilansem 25-7 i 7-3/10. No cóż, zdarza się. Chociaż trzeba przyznać, że grając w ośmiu jednak ogranicza się szanse na zwycięstwo. Trzeci są Spurs 24-11 i 7-3/10. U nich bez zmian właściwie, więc jedziemy dalej. Czwartej pozycji bronią Leśne Wilki z Minnesoty. 21-13, cztery wygrane pod rząd i 7-3/10. Na piątej pozycji witamy ekipę z Oklahomy. Są w trakcie serii pięciu wygranych, legitymują się bilansem 19-15 i 8-2/10. Czy to zwiastun ich lepszej postawy czy tylko chwilowe uniesienie – czas pokaże. Za nimi z identycznym bilansem Denver – 6-4/10 i trzy wygrane pod rząd. Dwa ostatnie miejsca zajmują PTB i NOP oba zespoły po 17 – 16. Przed chwilą jeszcze w walce o ósemkę liczyli się Jazz (15-20) ale 2-8/10 mocno zredukowało ich szansę.

Harden vs Cousins – trzy gry i tylko 12 strat Cousinsa. Kolejne rozczarowanie, ale Harden przypomniał co potrafi wyczyniać – trzy gry i 15 strat, w tym 8 w meczu z LAC. To i tak dupa bo jak to się robi naprawdę pokazał wszystkim Jokić i jego przepiękne 10 strat.

Joel vs KAT – Karl rozegrał trzy mecze, wszystkie wygrane. Joel dwie gry, 1-1. Bilans Minny to teraz 21-13, Phily 15-18. Średnie Joela z dwóch gier 19,5 pkt, 12, zb., 2,5 ast., 3 bl., 5,5 straty. KAT 20,7 pkt, 11,3 zb, 1,7 ast, 2 bl., 1,7 prz., 2,3 str. Ten tydzień podobnie jak poprzedni dla zawodnika z mroźnej obecnie Minnesoty. Z Joelem to wiadomo, że to jest mega gracz ale wątpliwości odnośnie zdrowia i tego czy mnożna budować na nim drużynę są wciąż aktualne.

Olynyk – przybył do Bostonu i złoił Celtów jak chciał, nawet gaci im nie zdjął. Brzydki białas był 12/15 z gry i 6/8 za trzy. 32 pkt., 7 zb., 2 ast., 1 prz., 1 bl., 4 str. Yea. Naughty by nature. Kyrie próbował walczyć ale przerośnięty członek Kelly Family zjadł mu głowę.

Kawhi – z Nets wyglądał już na rozgrzanego. Oczywiście to Nets więc to jeszcze nie był jego max poziom ale jest coraz lepiej. 21 pkt w 26 minut i coraz więcej luzu i fantazji w grze. Tylko mina ta sama.

Cavs vs GSW – mecz na szczycie, nawet moja Żonka ze mną oglądała. To jest coś tak rzadkie jak powrót żywy z randki z Obcym. Mecz ok, nie z tych, które wspominasz latami ale nie ma co narzekać. Bronek trochę niefrasobliwie zagrał – 7 strat, 2/7 za trzy, 6 zb., 6 ast. TD Greena, 5 bloków Duranta. Akcja z trzema blokami 2 KD + 1 Green wypasiona. GSW też bez spiny ale po prostu lepiej trafiali z gry i wystarczyło 31,8% Cavs – 46,3% GSW. 31,8% to najgorszy wskaźnik przeciwników mistrzów od prawie czterech lat – 4 luty 2014 roku – Charlotte – 31,2%.

20 – Green zaliczył swoje 20 TD w karierze. Z 24 graczy, którzy zaliczyli co najmniej 20 TD w karierze tylko Draymond ma śr. punktową z kariery poniżej 10 pkt. – 9,1.

Butler – w grudniu prowadzi Minny do bilansu 8-4. Średnio 26 pkt., 5,6 zb., 5,2 ast., 1,8 prz., 50,5% z gry i 27,5% za trzy.

Dobry Westbrook – taki Russ to jest Russ, którego ja mogę oglądać. Gdy łączy tę swoją nieziemską fizyczność z rozumem – to jest top 5.  Z Jazz 10/13 z gry, 0 oddanych trójek, 10 zb., 7 ast., 4 prz., 1 strata 24 pkt. Pięknie. Z Atlantą 30 pkt., 12/17 z gry, 1/2 za trzy, 15 ast., 7 zb., Z Jazz znowu 27 pkt., 10 zb., 10 ast., 11/24 z gry, 2/3 za trzy i wisienka na torcie 31 pkt., 12/24 z gry, 0/1 za trzy, 6 zb., 11 ast., 3 prz. Wyśmienita gra, nie forsuje trójek, nie szuka statystyk, gra jak prawdziwy lider. Jak by to utrzymał do końca sezonu to naprawdę ciekawie mogło by być. Nie jestem pewny na ile Russowi starczy samozaparcia aby tak grać. Ale Taki Russ to ekstremalnie niebezpieczny Russ. Widać to też w liczbach. Pierwszy raz w tym sezonie Thunder mieli więcej niż 110 pkt/100 posiadań w czterech grach pod rząd – Russ 58% z gry, PG i Melo po 48% za trzy. Od występu 9 grudnia 1/12 za trzy Russ zdobywa tylko 11% swoich pkt. z dystansu, wcześniej 29%. Średni dystans to 55% skuteczności w ostatnich 6 grach.

Gasol – TD z Kings 11 zb., 10 ast. i 14 pkt. w 31 minut. 62,5% z gry i 66,7% za trzy 2/3. W ostatnich czterech grach miał 52 zbiórki.

Gorgui Dieng – gdy nie ma ujemnego +/- Minny są 12-1.

Simmons – zjawiskowy jest chłopak ale też jest zjawiskowa jego bezradność na półdystansie i dystansie. Bierz się chłopie do roboty bo bez tego nic się nie uda, mecze z 8, 5, 7 punktami powinny być rzadkością, wpadką a tu prawie norma. Klasa debiutantów w tym roku jest mega i ROY na dziś nie wydaje się być taki pewny jak jeszcze miesiąc temu. Ja osobiście stawiam na Tatuma ale i Kuzma i Mitchell rzucili rękawicę na poważnie i nie są bez szans, zwłaszcza, że 76-tki teraz grają słabo (grudzień 3-9).

Mitchell – załadował co najmniej 25 pkt. dziewięć razy w tym sezonie. Drugi z 5 takimi grami jest Kuzma.

Manu – nie wiem co on przyjmuje ale też chce to dostawać. Old G. jedzie jak maniak, wjazdy, dryblingi, game winnery, bloki. To jest jakaś masakra, powinni go zamknąć na 48 h żeby to przemyślał i przestał zawstydzać innych 40 latków, którzy ledwo z kanapy się zwlekają bo są tłuści jak smalec. Z Jazz zadziałało stare porzekadło No Manu no win.

Max Achtung Kleber – z Raptorami dał ognia. Zawołał minen i wysadził Raptorki swoimi 5 blokami, 2 przechwytami, 8 zbiórkami i 15 pkt. Wszystko to w 25 minut a na dodatek w płaszczu Wermachtu pod strojem koszykarskim.

Giannis – wciąż zachwyca statystykami, choć liczby nie są tak kosmiczne jak na początku sezonu. Jednak po początkowej euforii przestał być prawdziwym kandydatem do MVP. Przewija się w trakcie rozmów, ale jednak nie jako faworyt, a raczej jako dodatek do faworytów. To jednak jeszcze nie będzie TEN sezon w jego wydaniu, za mało wygranych. Statystycznie grudzień niesamowity 30,2 pkt., 54% z gry, 10,8 zb., 4,8 ast., 1,9 prz., 0,7 bloku.

23:8 – przegrali Spurs w stratach z PTB. Mecz i tak wygrali. 51,9% z gry i 35,3% za trzy. PTB 39,6% i 24%.

51 – punktów Hardena z LAC. Nieźle, ale nie dał rady wygrać.

51 – punktów Hardena z LAL. Nieźle, ale nie dał rady wygrać.

2 – w ostatnim 20 latach tylko 2 kolesi rzuciło co najmniej 130 pkt w trzech przegranych meczach pod rząd. Jednym z nich jest Harden i jego 51 x 2 + 29 z Thunder. Drugim – Russ i 135 pkt w marcu 2017 roku.

10 – strat Jokicia z Minny. No gratulacje, szczere. Fantastyczny wynik. 10 strat to trzeba się już przyłożyć. 7 można machnąć na luzie ale dyszka to już masta poziom zwłaszcza, że asyst i zbiórek razem było też 10. Dajesz dziewczyno.

Kuzma – 38 pkt z Houston i wygrana. 7/10 za trzy. Dobry jest młody. LAL – ciekawe jaką wybiorą drogę ale i bez gwiazd będą za jakiś czas wymiataczami. Fajna ekipa im rośnie. No i dali Paulowi posmakować przegranej. Szacun. Kuzma w ostatnim tygodniu aplikował 38, 27, 18 i 31 punktów. Bilans słaby 1-3 ale to dopiero początki tej ekipy. Muszą najpierw przegrywać by napełnić bak wolą zwycięstw albo popaść w przeciętność.

Mirotic – od jego do gry powrotu Bulls są 8-2. Jego statsy z tych 10 gier to 25,5 min., 18,5 pkt, 50,4% z gry, 48,3% za trzy, 7,6 zb., 0,9 ast. pewnie na ch.j podawać. Kilka meczy naprawdę przednich 29 pkt. z Jazz, 24 pkt. z Bostonem, 22 pkt. i 13 zb. z Philly. Wszystkie te mecze wygrane.

Ulubieniec – G. Hill rozegrał wyborne zawody z Nets. Z Nets prawie każdy gra wyborne zawody, ale co tam 35 min., 22 pkt., 7 zb., 4 asysty (cztery nie trzy George zrzucił klątwę trójki), 7/9 z gry i 4/4 za trzy. You can hate me now. Dzielnie wpierał go krwawy rencista Zacha – 26 min., 21 pkt., 8 zb., 3 ast., 1 bl. Ale żeby nie było końca pochwałom to dwa kolejne mecze mimo, że przegrane zapiszą się w kronikach historii. Uwaga 6 i 5 asyst boskiego Georga. To jest miazga – z trzech gier ma średnią asyst – 5. Mesjasz podania.

Irving – podkręcił tempo zdobywanych punktów. W grudniu średnia 27,1. Super ale wygrywanie zmalało adekwatnie do wzrostu jego średniej punktowej. Grudzień to 8-6.

Spurs – dają sobie wrzucić najmniej punktów w lidze 98. Drudzy są Boston 98,5. Trzeci są Thunder – 100. Dalej PTB 100,3, Jazz – 100,9 – w ich przypadku to mogą sobie tę swoją obronę w dupe wsadzić, podobnie jak kolejni Grizz 101,2. Bo co z tego, że dają sobie mało rzucić, skoro sami najczęściej rzucają jeszcze mniej.

Rubio – z Thunder 20 grudnia 25 minut i 1 asysta. Be like George.

Nepo-Man – jest w trybie ataku. Bilans w grudniu bilans 6-7. Średnio 19,7 pkt., 2,3 zb., 4 ast., 45,9% z gry i 43,4% za trzy. Złoili nawet Houston. W tym meczu Nepo-Man wszedł w tryb bestii. 36 pkt., 6/15 za trzy, 7 ast. Tak prowadź ich Austin.

Evans – poprowadził Grizz do wygranej z LAC. 30 pkt., 7 zb., 11 asyst, 3 przechwyty, 50% z gry, 54,5% za trzy. Wspierał go Marc pracodawca Gasol 15 zb. i 17 pkt. nie pomógł Nepo-Man w trybie, tym razem potwora 38 pkt. i jego kompan Williams–Man 36 pkt.

6:2 – Miles Turner vs Nets w blokach. Zaczapował ich prawie na śmierć.

Beasley – 32 punkty w wygranym meczu z Bostonem. 12 zbiórek i 5 strat. Utopił zielone ludziki w 25 minut spędzonych na boisku. Nie mieli odpowiedzi. Samo yyyyyyyyyyyy nie wystarczyło.

1 – punkt Porzingisa w 23 minuty w meczu z Bostonem. 0/11 z gry i 0/3 za trzy. Pojechał ich.

7/9 – za trzy Tobiasza Harrisa z Pacers

Niezłe numerki: Jordan 20 zb. i 15 pkt z Houston, D. Thies z Bulls 15 zb., 10 pkt.,2 bl., 24 min., 22 zbiórki i 31 pkt Kantera z 76ers (jest 4 graczem z 30 pkt. 20 zb. w Świąteczne gry – Wilt, x 3, Bob Lanier i bill Russell). 14 ast. i 21 pkt. Walla z Bostonem, 4 bloki KAT’a z LAL, 18 zb. i 21 pkt. Drummonda z Pacers, K. Dunn 12 ast. i 20 pkt z Bucks.

45 – punktów DeMara w meczu z 76ers. W tym sezonie sypie za trzy jak maniak, 6/9 w pierwszym meczu z Phily, w drugim 4/7. Odpalił już 90 trójek i trafił 30 z nich. Aktualnie utrzymuje skuteczność na poziomie 33%. W swoim najlepszym sezonie 13/14, trafił 64 trójki. Idzie po rekord.

Snajperzy: Bogdanovic (IP) 1/5, T. Prince 1/6, Dinwiddle 2/10, Crabbe 2/10, Jerebko 1/6, Tobiasz 0/4, Teague 1/6, McCollum 0/7, Evans 1/6 i 1/6, Canaan 1/6, Daniels 1/6, Bayless 1/7, Smart 1/6 i 0/5, M. Gasol 1/7, Bender 1/6, J. Harris 1/7, Bledsoe 1/6, Caldwell-Pope 1/10, Barnes 0/5, Matthews 1/7, KD 0/5, Klay 1/10, GSW 11,1% – 3/27, Beal 0/6, J. Brown 0/5, Butler 1/7, S. Johnson 1/7, Bullock 1/7, T. Johnson 1/8, Q. Acy 2/10.

Klub Dziurawych Rączek: Prezes postanowił odeprzeć tymczasowo nadchodzący rokosz Cousinsa i pokazał na co go stać. Ale przebił wszystkich Jokić z konopii.
6 – Harden, Rubio, D. Green, C. LeVert, Wall, T. Prince, M. Plumlee, Embiid, Gordon,
7 – B. Simmons, LBJ,
8 – Harden,
10 – Jokić.

Dzięki za przeczytanie.

Kopiuj link do schowka