Blazers on tour ľ part 1

03/12/2012
Nicolas Batum

Nicolas Batum /fot. Flickr

Maj─ůc w pami─Öci zesz┼éoroczne spotkania w Milwaukee, czy te┼╝ Indianie, a wi─Öc w miastach mniej wi─Öcej podobnych wielko┼Ťciowo do Cleveland, spraw─Ö bilet├│w na to spotkania bagatelizuj─Ö. Dodatkowo Cavs zajmuj─ů jedno z ostatnich miejsc w lidze, a przyje┼╝d┼╝a, owszem pot─Öga i najbardziej emocjonuj─ůca dru┼╝yna, ale tylko dla pisz─ůcego. 4 pora┼╝ki z rz─Ödu na wyjazdach to tak┼╝e argument.

Spokojne spojrzenie na portale biletowe na dwa dni przed spotkaniem, po drodze oczekiwania na miejsca w 4-5 rz─Ödzie od boiska iů bilety owszem w sieci s─ů tyle, ┼╝e sztuk 4. Dwa w absurdalnej cenie przy parkiecie i dwa za koszem. Jak na ca┼é─ů hal─Ö jakby troch─Ö ma┼éo. Szybkie poszukiwania w innych miejscach i sukces podobny. Wraca taktyka z Chicago – wyjazd na mecz bez biletu. Zdecydowanie by┼éem zaskoczony takim obrotem sprawy, bilety w Indianie czy Milwaukee dost─Öpne by┼éy sezon temu bez problemu i to w doskona┼éych cenach na miejsca kilka rz─Öd├│w od parkietu.

Tytu┼éem wst─Öpu. Cleveland najpi─Ökniejszym miastem w USA jest i basta. A je┼╝eli nie samo downtown, to na pewno przylegaj─ůce do niego dzielnice Edgewater i Lakewood. W Portland zapewne nic o tym nie wiedz─ů, ale dzi─Öki temu zmieniam uk┼éad si┼é w lidze – „zgoda” z Milwaukee zamienia si─Ö na „uk┼éad”, a do grona przyjaci├│┼é zapraszam Cleveland. Nigdy co prawda nie darzy┼éem tej dru┼╝yny jakimikolwiek emocjami, ale z racji zamieszkania musia┼éo si─Ö to zmieni─ç. Mo┼╝na powiedzie─ç, i┼╝ w miar─Ö ich akceptuje od nied┼éugiego czasu.

Od hali Cavs dzieli mnie 30 minut marszu. 5 minut autobusem lub 10 kolejk─ů miejsk─ů. Maj─ůc w pami─Öci r├│┼╝ne przygody w ostatnim czasie, bezpiecznie rezerwuj─Ö sobie na podr├│┼╝ 7 godzin. Po 15 minutach jestem u celu. Szybkie zaj─Öcie si─Ö innymi sprawami i godzink─Ö przed meczem odziany w bojowe koszulki Portland melduje si─Ö przed hal─ů.

Dwa s┼é├│wka o hali. Nazwa sponsorska „Quicken Loans” nie powala, aczkolwiek du┼╝ym plusem jest jej umiejscowienie w samym downtown. Zdecydowanie bardziej odpowiadaj─ů mi takie obiekty, ni┼╝ chocia┼╝by hala Pistons na przedmie┼Ťciach (chocia┼╝ teoretycznie akurat tam ma to uzasadnienie). Mo┼╝na spokojnie znale┼║─ç sobie miejsce do odpoczynku przed meczem, posilenia si─Ö, napicia piwka – na hali wszystkie te czynno┼Ťci s─ů i nieproporcjonalnie dro┼╝sze i nieproporcjonalnie gorzej jako┼Ťci.

Bilet├│w czas szuka─çů

Jedno okr─ů┼╝enie, dwa okr─ů┼╝enia i nikogo – szczerze powiedziawszy zaczynam podejrzewa─ç, i┼╝ w Ohio sprzeda┼╝ bilet├│w jest chyba nielegalna. W ka┼╝dym razie koszmar internetowy potwierdza si─Ö.

[reklama]

Ostatnia deska ratunku – okienko ticket. O dziwo kto┼Ť tam jest. Patrzymy, spogl─ůdamy i bilety s─ů. Pojedyncze ale s─ů. Ma┼éo atrakcyjne ale lepszy rydz ni┼╝ nic. Po wej┼Ťciu na obiekt, gdzie nie wiadomo z jakich przyczyn nie otrzymuj─Ö koszulki „216” (wiek Cleveland) l─ůduje na drugim pi─Ötrze w stylu podobnym do tego ogl─ůdanego w Chicago. Jako, i┼╝ ch─Öci mia┼éem dobre a zawiod┼éa poda┼╝ wykonuje manewr jeszcze nie w USA niepr├│bowany – zje┼╝d┼╝am wind─ů na Lower lewel i zasiadam tam gdzie jest miejsce. Szybkie przywitanie z okolicznymi fanami i wszystko jest w nale┼╝ytym porz─ůdeczku. Rz─ůd ten sam tylko pi─Ötro inne, na kt├│re podobno nie da┼éo si─Ö kupi─ç bilet├│w. Dla spokoju informuj─Ö o sytuacji stewarda, wyra┼╝a zrozumienie dla go┼Ťcia i ┼╝yczy udanego meczu. Trzeba zaznaczy─ç, i┼╝ na drugim pi─Ötrze by┼éo delikatnie lepiej ni┼╝ na hali Chicago, ale mimo wszystko uwa┼╝am, i┼╝ akurat tam lepiej ogl─ůda─ç ju┼╝ mecz na telebimie.

Musz─Ö powiedzie─ç, i┼╝ publika robi wra┼╝enie. Pomimo wynik├│w wierno┼Ť─ç rz─ůdzi. Hala naprawd─Ö mi┼éo zape┼éniona fanami, co prawda prezentuj─ů oni styl taki sam jak w ca┼éych USA, ale nie jest ┼║le. Zdecydowanie najbardziej odpowiadaj─ůca mi publiczno┼Ť─ç z wszystkich spotka┼ä ogl─ůdanych na ┼╝ywo, oczywi┼Ťcie nie licz─ůc najbardziej fanatycznych trybun w Portland.

Jedyny minus to lekko denerwuj─ůcy osobnik siedz─ůcy rz─ůd wy┼╝ej. W drugiej kwarcie jednak, kiedy pojawia si─Ö na parkiecie m├│j „ulubieniec”, Joel Freeland i nagle rzuca bezb┼é─Ödnie z okolic gdzie rz─ůdzi LaMarcus Aldridge, zaskarbi┼é sobie on moj─ů sympati─Ö kr├│tkim „who the fuck is Freeland”. Freeland by┼é zreszt─ů kluczowym zawodnikiem w tej fazie meczu, przeciera┼éem oczy ze zdumienia. 8-9 punkt├│w to chyba rekord ┼╝yciowy, do tego brak strat, wsad. Rewelacja, przypomina tylko, i┼╝ uczyni┼éem tego zawodnika g┼é├│wnym winowajc─ů pora┼╝ki w NY.

Ca┼éy mecz w okolicach remisu, pierwsza kwarta beznadziejna, Batum nie potrafi zako┼äczy─ç dw├│ch prostych wsad├│w, postawa bezbarwna. To, co najlepsze jednak przed nami. 35 sekund do ko┼äca i przewaga dw├│ch punkt├│w. Cavs nie trafiaj─ů, bezpa┼äska pi┼éka i zbi├│rka gospodarzy. Poprawka – remis. Ostatnia akcja m┼éodziaka nieudana, dobitka LaMarcusa po czasie. Mo┼╝na usi─ů┼Ť─ç ponownie na krzese┼éko poniewa┼╝ ostatnie dwie minuty ogl─ůdam z okolic schod├│w i dziel─ůcej mniej barierki z oko┼éo metrowym uskokiem, kt├│ry rozpoczyna┼é sektor najbli┼╝ej boiska.

Pierwsza dogrywka punkt za punkt, tr├│jka za tr├│jk─ů. Sytuacja powtarza si─Ö. Przedostatnia akcja Cavs i remis. Pozostaje kilka sekund, Lillard nie trafia, Batum zbiera iů kosz. Nie ma mo┼╝liwo┼Ťci by powstrzyma─ç emocje, przeskakuje barierk─Ö i zmierzam w kierunku parkietu. Batum chyba widzi lec─ůc─ů koszulk─Ö Portland na trybunach i udaj─ůc samolot zmierza w moim kierunku. Szybkie przypomnienie sobie, jak po francusku powiedzie─ç „You are hero” i nagle ryk publiczno┼Ťci. Punkty cofni─Öte, powt├│rka s─Ödziowska. Spogl─ůdaj─ůc na telebim, ju┼╝ widz─Ö – trzeba wraca─ç na schody.

Maszyny popcornowe rozgrzane do czerwono┼Ťci, catering zamawia nowe par├│wki do hot-dog├│w, Piwko leje si─Ö strumieniami, druga dogrywka faktem. Pierwsze 2 minuty kosz za kosz na 100% skuteczno┼Ťci. Odjazd Portland na 4 punkty i pogo┼ä Cavs. Ostatnie 30 sekund i 1-punktowe prowadzenia gospodarzy, Lillard, drybling iů.. strata.

W sektorze 111 rozpacz. Kontra gospodarzy i cud – nie ma 3-punktowego prowadzenia. Portland przy pi┼éce, pr├│ba rzutu – nic z tego. Faul 2,5 sekundy zostaje do gry. Cavs wykorzystuj─ů jeden osobisty i na trybunach pewno┼Ť─ç wygranej. Obok mnie fan Cavs, kt├│ry ci─ůgle klepie mnie po plecach, jaki to fantastyczny mecz mamy dzisiejszego wieczoru. Tym razem klepie z nadziej─ů, i┼╝ pogratuluje mu wygranej. Rzuca─ç za 2 czy za 3 – g┼éowi─Ö si─Ö przez chwil─Ö, aby za 20 sekund zobaczy─ç rzut fart Batuma – pi┼éka wpada, jednopunktowe prowadzenie faktem.

Tego ju┼╝ za wiele, tym razem prawie salto przez barierk─Ö i euforia przy boisku, gdzie przed wbiegni─Öciem na parkiet powstrzymuje mnie tamtejszy ochroniarz. A jednak do czego┼Ť si─Ö przydaj─ů i w NBA. Zostaje jednak 0,2s, kt├│re o ma┼éy w┼éos nie zako┼äczy┼éo si─Ö tragicznieů.

Mecz ma┼é─ů histori─ů. Mo┼╝e nie b─Ödzie mistrzostwa, mo┼╝e nie b─Ödzie ├│semki, ale nie zmieni to tego, ┼╝e dla takich chwil si─Ö ┼╝yje. Przyjmuje gratulacje od osobnika poklepuj─ůcego, ┼╝ycz─Ö mu szczerze wygranej z nielubianymi Bykami.

Wieczór upływa na umacnianiu zgody w barach downtown.

Kopiuj link do schowka